panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

schody

Krzyk.

| 0 comments

Spoglądając w głąb szarego korytarza, zobaczyła małą dziewczynkę siedzącą na wycieraczce przed zamkniętymi drzwiami. Drobnymi rękami oplatała kościste kolana, a wąską bródkę wsparła na dłoniach. Zza drzwi dobiegał zachrypnięty męski głos, wtórował mu kobiecy piskliwy sopran. Z każdą mijającą chwilą głosy nabierały coraz większej mocy i coraz szczelniej wypełniały korytarz.

Mała dziewczynka podniosła głowę, palcami zatkała uszy, a dwie wielkie łzy potoczyły się po jej policzkach. Trwała tak chwilę z oczami utkwionymi w sufit. Nagle zerwała się i szalonym pędem zaczęła biec przed siebie, w panice rozglądając się wokół, jakby już nie ludzie, ale ściany krzyczały.

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*