panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

marionetki

M- jak społeczna manipulacja.

| 0 comments

 

 

Królowa tam rządzić nie bardzo umiała

Służących o wielu twarzach miała

Armia spóźniony zapłon pokazała

 

Jedna pani w teatrze grać nie chciała

Więc się sama w prima-aprilis wylała

Na bis na scenie na odwal sobie poskakała

 

Coś tam na szybkiego poimprowizowała

Widownia się dość późno zorientowała

Że nie grała tylko  ich karykaturę rysowała

 

Zapłatę bardzo hojną dostała

Czyli dokładnie to czego chciała

O pacynkach i lalkach się przekonała

 

Skakała, bo ubaw do łez miała

Jak widownia zdziwiona wstawała

Pani ich imiona do tablicy przyklejała

 

W manipulacji jak dzieci wyglądali

Błędne koło i zaciętą płytę puszczali

W końcu zatrute źródło pokazali

 

Gwardia sobie z dziurek wyskakiwała

Kolorytu przedstawieniu też dodała

Dumnie do klatki jakiegoś miśka złapała

 

A pani po swojemu skakała i się śmiała

W nagrodę łaskę wprost z nieba otrzymała

W naturalność takich miejsc wierzyć przestała

 

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*