panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

łańcuchy_niewolnictwo

4. Masowe działania psychotroniczne – urządzenie LIDA i rosyjski dzięcioł – cykl – Kontrola umysłu

| 4 Comments

 

Wszystkie odcinki w cyklu – Kontrola umysłu.

 

Różne dźwięki, które nas otaczają, nawet te których wcale nie słyszymy mają wpływ na nasz organizm i samopoczucie np. te o częstotliwości 4,75 MHz powodują rozdrażnienie i ból głowy. Dźwięki o częstotliwości poniżej 20 Hz  tzw. infradźwięki chociaż dla nas niesłyszalne są przyczyną zaniepokojenia i nudności. W czasie II Wojny światowej Niemcy wykorzystywali infradźwięki w działach dźwiękowych, a po wojnie Amerykanie używali infradźwięków do rozpraszania ulicznych demonstracji.

W latach 50-tych i 60-tych Dr Andrija Puharich stwierdził, że fale mózgowe działają na częstotliwości 8 Hz, gdy człowiek intensywnie korzysta on ze swoich mocy psychicznych dotyczy to np. jasnowidzów, uzdrowicieli i hipnotyzerów. Puharich stwierdził, że 7,83 Hz (częstotliwość oddziaływania Ziemi) zapewnia, że człowiek czuje się dobrze, 10,80 Hz powoduje zachowanie buntownicze, a częstotliwość 6,6 Hz powoduje depresje.

Puharich przekonał się, że nasze mózgi są bardzo podatne na wpływy fal ELF (ELF – Extremely low frequency, fale niezwykle niskiej częstotliwości) i używał fal ELF do zmiany RNA i DNA. Puharich przedstawił efekty oddziaływania fal ELF na psychikę, wtedy zniszczono jego dom w Nowym Jorku (strawił go rzekomy pożar). Niedługo po tym Rosjanie wystawili ambasadę USA w Moskwie  już w 1976 na oddziaływanie fal elektromagnetycznych o częstotliwości 10 Hz., co wprowadza ludzi w stan hipnozy.

Co ciekawe Amerykanie o tym wiedzieli, a bombardowanie amerykańskiej ambasady falami elektromagnetycznymi trwało, aż do 1992 roku. Nikt nie protestował, przecież była to świetna okazja, aby władze amerykańskie mogły przetestować jak takie fale działają na człowieka.„Sygnał moskiewski” wykryto w 1962 roku, wtedy w ramach projektu Pandora do amerykańskiej ambasady nawet przywieziono małpy do testów. (Przeprowadzone w ambasadzie śledztwo i poczynania doktora Miltona Zareta oznaczono jako „Projekt Pandora”). Stwierdzono mały wpływ fal na organizmy żywe, a to, że u małp wystąpiły anomalie krwi i chromosomów ukryto. Okazało się, że wszyscy wiedzieli również, iż pracownicy ambasady mają podwyższoną o 40% ilość białych krwinek we krwi, co też utajniono.

Rosjanie także zbudowali przenośne urządzenia do emisji fal o tej częstotliwości i wykorzystywali podczas przesłuchiwań. To  tajemnicze urządzenie nosiło nazwę LIDA. Niby oficjalnie miało być używane w lecznictwie i być stosowane zamiast środków uspokajających, okazało się jednak skutecznym narzędziem do prania mózgu. Aparatura LIDA została najprawdopodobniej stworzona przez Lwa Rabiczewa i jego ekipę w Armenii.

Maszynka LIDA operowała na częstotliwości 40 MHz, a przecież Francis Crick – współodkrywca struktury DNA twierdził,  że właśnie fale o częstotliwości 40 MHz są kluczowe w naszym postrzeganiu rzeczywistości, naukowo potwierdzono, że operowanie na tej częstoliwości pozwala na manipulowanie percepcją czasu i przestrzeni.


Dr Ross Adey – kierownik ds. badań z Pettis Memorial Veterans Hospital w Loma Linda w Kalifornii otrzymał od sowietów urządzenie LIDA, nie mógł z nim eksperymentować na ludziach (względy prawne w USA), przetestował go na kocie zamknietym w pudełku. Dr Ross Adey omawiając wyniki stwierdził „Po około dwóch lub trzech minutach siedział tam bardzo spokojnie, […] pozostając niemalże jak w transie. To wystarcza, aby zakwalifikować LIDĘ jako urządzenie do zmiany zachowania – kontroli umysłu.”

LIDA prawdopodobnie była miniaturową wersją urządzenia o bardzo szerokim zasięgu, anten do masowej kontroli umysłów, czyli słynnego „dzięcioła”. Rosyjski sygnał „Woodpecker” czyli dzięcioł był emitowany na 5 częstotliwościach w paś­mie od 3 do 30 MHz z wielu miejsc np z nadajnika koło Kijowa, chociaż wiadomo, że używano także zestawów „przenośnych”. Jednym słowem Rosjanie zbudowali coś podobnego do HAARP i wysyłali do krajów Zachodu specyficzny sygnał, którym próbowali wpłynąć na nastroje panujące w innych krajach.

Rosyjski dzięcioł był sygnałem słyszalnym w odbiornikach radiowych na całym świecie między lipcem 1976 roku, a grudniem 1989. Ciekawostka, od 1978 roku CIA odpowiadało na sygnał „rosyjskiego dzięcioła” prowadząc tzw. operację „Pique” (odbijanie mikrofal od jonosfery). Charakterystyczną forma sygnału rosyjskiego był pulsujący, regularnie włączany i wyłączany co 10 sekund dźwięk, przypominający stukanie dzięcioła – stąd właśnie jego nazwa. Może ktoś z Was jeszcze pamięta zakłócenia, ja owszem utrwaliłam ten dźwięk z dzieciństwa, bo jak zapomnieć, gdy Dziadek wiecznie wsłuchiwał się w to, co nadaje Radio Wolna Europa?

Sygnał „dzięcioł” zakłócał transmisje nadajników, wtedy nikt do końca nie wiedział skąd pochodzi, chociaż wszyscy wiedzieli kto za nim stoi. Rosjanie oficjalne wyjaśnili to dopiero w 1989 roku, stwierdzili, że był wysyłany przez system Duga-3 (element radzieckiego systemu wczesnego ostrzegania przed pociskami balistycznymi, znanego także jako radar pozahoryzontalny, czyli OTH-B.

Hmmm, Zahoryzontnyj Radiolokatsyjnyj Kompleks? Nie jedyne, ale wielkie tego typu urządzenie, tzw. „Oko Moskwy” nieprawdaż? Okolice Czarnobyla, w sumie świetna lokalizacja na taką stację nadawczą. Nieprzyjaciel chcąc zniszczyć radar, musiałby użyć rakiet dalekiego zasięgu, a ciężko wycelować, gdy elektrownia kilometr dalej, przecież wtedy rakiety nie miały aż takiej precyzji jak dziś. Elektrownię atomową w Czarnobylu można uznać za tarczę osłaniającą jeden z największych nadajników „dzięcioła”.

Jak zwykle coś musi się nie zgadzać – tym razem daty! Pierwsza zarejestrowana transmisja miała miejsce 4 czerwca 1975, a niezwykłe anteny można pooglądać podczas organizowanych do Czarnobyla wycieczek turystycznych. (Czarnobyl 2 długo pozostawał zamknięty dla zwiedzających, ale Strefę otwarto dla turystyki w 2002 roku.) Z dachów budynków w Prypeci (miasta, gdzie mieszkali pracownicy elektrowni w Czarnobylu), Rosyjski Dzięcioł też jest widoczny powyżej linii drzew, zapewniam, że widok dużo bardziej intrygujący niż niskich budynków uszkodzonej elektrowni atomowej.


Czarnobyl 2, czyli tzw. „Oko Moskwy” w/Wielkiego b/Brata – „antena ma 150 metrów wysokości i 500 metrów szerokości, a to arcydzieło inżynierii mechanicznej waży około 14000 ton.” (napisał to inżynier jądrowy James Mahaffey). Jerry Smith stwierdził „w 1977 roku amerykański rząd sprzedał Rosjanom supermagnes wiedząc, że zostanie on wykorzystany przy produkcji Dugi. Ów magnes to 40-tonowy potwór zdolny do generowania magnetycznych sił tysiąckrotnie razy silniejszych od ziemskiego pola magnetycznego. […] Stany Zjednoczone nie tylko wiedziały do budowy czego posłuży, ale wysłały nawet ekspertów, którzy mieli pomóc w jego montażu.” Magnes umieszczono niedaleko Homela w pobliżu Czarnobyla, dlatego gdy w 1986 roku doszło do nuklearnej katastrofyzaczęto spekulować w jaki sposób mogła ona być powiązana z „dzięciołem”.

W 1996 roku major ukraińskiej armii i poseł Oleksander Lalak wydał oświadczenie na temat sprawy „Czarnobyl 2” , z którego wynika, że pewne części kompleksu działały jeszcze w 1996 roku, chociaż to martwa strefa, a Ukraina nie jest w stanie jej kontrolować. Wg Lalaka oprócz widocznych dwóch anteny i budynków wokół, pod ziemią mamy radar, stację komunikacji kosmicznej dla projektu „Kruh”, a także znajduje się tam antena bioenergetyczna do oddziaływania na ludzkie mózgi, i działo laserowe do niszczenia szpiegowskich satelitów na orbicie.

Wierzyć, czy nie wierzyć w antenę do kontroli umysłów? Dr Andrew Michrowski przewodniczący Globalnego Stowarzyszenia dla Zielonej Energii (PACE) napisał, że sygnał pochodził z wielu „nadajników typu Tesli” zaś „wysyłane z ZSRR sygnały zostały uznane przez Agencję Ochrony Środowiska […] za psychoaktywne.” Dr Robert Beck zmierzył sygnał „dzięcioła”, dochodząc do wniosku, że „sowiecki sygnał […] trafia tuż w cel ludzkiej psychoaktywności”.

W kwietniu 1953 roku Allen Dulles – dyrektor CIA, na wykładzie na Uniwersytecie Princeton stwierdził, że ZSRR możliwe jest kontrolowanie umysłów ludzi, zarówno indywidualnie, jak i na skalę masową. Dulles ogłosił również, że Zimna Wojna ma być wojną o umysły ludzi. Jego opinia pokrywa się ze stroną sowiecką, przecież w 1955r. Ławrentij Beria oświadczył „nigdy nie dojdzie do wojny atomowej, bowiem Rosja podporządkuje sobie wszystkich wrogów”.

Udostępnij na:

4 Comments

  1. Najlepsze, że dochodzenie w sprawie ruskiego dzięcioła prowadziło NRL, a za 10 lat brało udział w programie HAARP.

  2. I have been surfing online more than 3 hours today,
    yet I never found any interesting article like yours.
    It is pretty worth enough for me. In my opinion, if all web owners and bloggers made good content as you did, the
    internet will be a lot more useful than ever before.

    • admin

      Thanks for the comment, next time you write in Polish please, because these complements together with the English language look more like spam than real opinion. You have a Polish website and it’s the Polish blog too, why to use English? If you are a spammer then you have been very lucky today that I have published your comment… Have a nice day. Jagoda.

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*