panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

hotel_nad_jeziorem

Na to trzeba sobie zapracować – nowa kochanka, część 2.

| 0 comments

 

Część 1.

 

***

Ken wychodził z łazienki, gdy zadzwonił jego telefon, nim doszedł do stolika Jane rozłączyła rozmowę. Spojrzał na nią ze zdziwieniem, a może nawet z odrobiną złości. Jane podeszła do niego z promiennym uśmiechem:

– Dzień dobry kochanie, pewnie dzwoniła żonka, nie zniosę więcej waszego słodzenia, wystarczyło mi wczoraj na spacerze. Zejdź wcześniej do baru na śniadanie, pogadaj z nią czule i wytłumacz, że musisz wyłączać telefon, zadzwonisz do niej wieczorem. Od tej pory wychodzisz z pokoju z nią pogadać. Przesuń się potrzebuję do łazienki, wezmę prysznic – wtedy telefon zadzwonił ponownie. Jane oddała mu go bez słowa i weszła do łazienki. Słyszała jak rozmawiali, wkurzyła się i spuściła wodę. Słyszała jak Ken trzaska drzwiami i wcale się tym nie przejmując wskoczyła pod prysznic.

Przy śniadaniu już o tym nie rozmawiali, w ogóle nie wiele mówili, Ken cały czas patrzył pożądliwym wzrokiem na jej obcisły podkoszulek. – Dla faceta czasem wystarczy nie ubrać stanika – uśmiechnęła się do własnych myśli Jane i spokojnie popijała poranną kawkę. Nie ukrywała, że jej się podobał i dobrze wiedziała, co będą robić, gdy wrócą do pokoju na górze.

 

***

Już w progu zaczęli się rozbierać, namiętne pocałunki i ubrania niechlujnie rozrzucone w pospiechu na podłodze… Ciepła fala wewnątrz nie do opisania, nagle coś wywołuje ten dreszczyk pożądania jakby to było pierwszy raz, świat się zatrzymał i na moment nic nie liczyło się poza nim. Kaskada mieszanych uczuć dopełnia taniec rozgrzanych ciał i emocji, płytka miłość roztacza urok zapomnienia! – Nielegalna miłość – parsknęła w duchu – Wcale nie ważne, czy to jest to jest ok czy nie, i znów złamano zasady, należysz tylko do mnie i niech cały świat myśli, co tam chce! Nie możemy żyć razem, ale podaruj mi jeszcze kilka chwil w raju, nim do niej odejdziesz.

Całował ją namiętnie po piersiach, krążył zachłannym językiem dookoła sterczących brodawek, coraz częściej wciągając je do ust. Położył ją na podłodze, policzkiem przywarł do piersi, drugą podrażniał języczkiem. Jane śpieszyła się ze ściąganiem jego spodni, czuła jak kutasek rośnie jej pod dłonią. Wreszcie uporała się z paskiem, namiocik na bokserkach sterczał zachęcająco, zsunęła bieliznę w dół. Podniósł się i tak klęcząc przed nią z naprężonym kutaskiem spojrzał jej w twarz.

Wolniutko podniosła się na łokciach, siadła bokiem na własnych pietach i zbliżyła do niego twarz. Wzięła do jednej ręki kutaska, drugą zabawiała jajeczka. Ucałowała jego czubek namiętnie, dłuższą chwile jeździła języczkiem po główce, wciąż ruszając ręką w dół i górę, całkiem ściągnęła skórkę i objęła koniec kutaska ustami. Jej języczek błądził kolistym ruchem wylizywała zgrubienie u podstawy główki, podrażniając zalotnie więzadełko. Brała całego żołędzia do buzi i zaczęła schodzić ustami w dół.

Ręka przesuwała się od podstawy wysoko w górę, dotykając jej warg i odchodziła w dół po same jajeczka. Usta podążały za nią, jakby chciały dogonić rozpędzone palce, czasem spotykały się z dłonią i uciekały w pośpiechu do góry. Główka kutaska coraz rytmiczniej przesuwała się po podniebieniu, dobierając odpowiedni kąt, aby mógł wejść głębiej. Kutasek przesunął się zgrabnie w górę i dół, wchodząc coraz głębiej do buzi, dotarł do dzwoneczka w gardle i gwałtownym ruchem przepchnął go w tył.

Wysunął go natychmiast, nie zakrztusiła się, więc znów popędził w dół wprost do gardła. Delikatnie zaczął ruszać biodrami, wchodząc głęboko i wysuwając zostawiając sam czubek w ustach. Ciągle patrzył na nią maślanym wzrokiem i nie chciał przestać. Zgarnął jej głowę ręką i posuwał buźkę do szaleństwa, przestał dopiero, gdy zaczęła się mocno dławić i szybciutko schował twarz w jej piersiach.

Lizał je namiętnie, wsłuchując się w jej powoli wyrównujący się oddech. Wrócili na podłogę, Jane znów leżała, a Ken klęczał tuż przy niej delikatnie dojąc jej cycki. Jego ręka powędrowała w dół, głaskała jej wilgotną cipkę. Przełożył nogę i wepchnął kutaska między jej spore piersi. Docisnęła je rękami i schowała penisa głęboko między nimi. Jon wsparł ręce na podłodze i coraz aktywniej ruszał biodrami. Czuła jak kutasek przesuwa się rytmicznie między jej piersiami, jak skórka się zwija i rozciąga, co chwilę.

Lekko podniosła głowę, zaczepiała językiem wychylającą się główkę i patrzyła jak znika przyciśnięta jej biustem. Ken przesuwał się coraz bardziej w stronę jej warg i patrzył na nią błagalnym wzrokiem. Jane zsunęła ręce, cycki rozchyliły się i nie oplatały penisa już tak szczelnie. Ken wciąż między nimi podrygiwał, gdy chwyciła go za biodra i pociągnęła do przodu. Zatopił kutaska w jej ustach i głośno westchnął z rozkoszy. Jane odchyliła głowę i wszedł głębiej.

 

***

Jane spała słodko jak dzieciak wykończony zabawą, Ken nie mógł oka zmrużyć. Było mu cudownie, nakręcała go i wydziwiał z nią jak tylko chciał. Jedno tylko mu nie wyszło, zbyt rozpalała go liżąc i biorąc do buzi, nie pamiętał już, kiedy mógł tak swobodnie pstryknąć na twarz, ciągle chciał tak kończyć, ciągle nie starczało czasu, aby ją przelecieć na dwie dziurki. Teraz już nie chyba nie zdąży, za kilka godzin musi wracać do domu. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że jeszcze się z nim umówi.

Jak się później okazało Jane spotykała się z nim dość często, czasem wyjeżdżali, czasem przychodził do jej mieszkania. Kilka razy udało mu wejść w jej pupkę, z czasem nauczył się, że jak ja mocno rozpali to pozwala mu prawie na wszystko, na anal też. Dziś znów się z nią umówił, postanowił ją rozpalić do czerwoności. Tak dziś zrobi dla niej wszystko, dobrze wie, że nie często można przelecieć jej tyłeczek, na to trzeba sobie zasłużyć, ale dziś będzie ją zabawiał do skutku.

 

 Część 3 (ostatnia)

 

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .