panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

hotel_nad_jeziorem

Na to trzeba sobie zapracować – nowa kochanka, część 3 (ostatnia)

| 0 comments

 

Część 1.

Część 2.

 

***

Siedział w biurze sam, telefon milczał, widać wszyscy świętowali już powoli zaczynający się weekend. W końcu odłożył robotę na bok, oglądał internetowe pornosy i patrząc na laseczki na ekranie, intensywnie myślał o Jane. W spodniach mu stwardniało, nie wytrzymał i wyszedł dużo wcześniej. Jane otworzyła w ręczniku, trochę się zdziwiła widząc go w progu.

– Wyglądasz ślicznie bez makijażu, z tymi mokrymi włosami – uśmiechnął się przyglądając się je pożądliwie i zawijając mokre pasemko włosów na palcu – chciałbym dogonić te krople wody spływające w dół piersi – objął ją czule.

– Aż tak tęskniłeś? – szepnęła odwzajemniając gorące pocałunki – nie zjesz nic? Kolacja w piekarniku.

– Teraz zjem Ciebie kochanie, kolacja poczeka!

Uniósł ją wysoko i posadził na stole, wilgotny ręcznik opadł na blat odsłaniając nagie i wilgotne jeszcze ciało. Głaskał je z czułością, całował jej kolana delikatnie rozchylając nogi, wędrował ustami po wewnętrznej stronie ud, aż sięgnął do jej cipeczki. Przeskoczył na drugie udo, lawiną pocałunków zszedł niziutko aż do stopy i w pośpiechu pognał znów w górę, coraz bardziej rozszerzając nogi. Jego usta znów dotknęły jej wilgotnej muszelki.

Całował zbyt nachalnie, przesuwał języczkiem rozwierając jeszcze mocno zwarte połówki i zaczepiał łechtaczkę. Jane westchnęła przeciągle, podciągnęła stopy zapierając je o blat stołu i podsunęła cipkę bliżej jego twarzy opierając plecy na stole. Odchyliła głowę w tył, przyjmując radośnie jego mokre pieszczoty.

Rękami ściskał jej piersi i wędrował języczkiem w każdym zakamarku jej ud. Zatrzymywał się językiem na brzegu i palcami rozszerzał szparkę jeszcze bardziej. Podrażniał językiem to środek, to wargi, czasem szeroko rozłożonym językiem wspinał się wysoko i drażnił guziczek, by znów wrócić do dziurki i wsunąć się do środka.

Zabawiał jej cipeczkę z niecierpliwieniem oczekując jak zrobi się jeszcze bardziej wilgotna i bardziej uchyli swoje brzegi. Coraz częściej zjeżdżał językiem w dół, podlizując drugą dziurkę. Jane wzdychała z zadowoleniem, czasem tylko prowokując, aby znów wrócił do cipki. Posłusznie wracał, wylizując z jeszcze większą pasją. Rozchylał rękami jej wargi i mocno pieścił ich wnętrze. Palce uciekały do dziurki i zabawiały ją od środka.

Obrócił ją delikatnie na bok, przesuwał się mokrymi wargami po jej biodrach i bokiem pośladków schodził do rozpalonej cipki, manewrując jej noga, aby odsłonić jej jak najwięcej. Wzniósł pośladki wyżej, Jane szybciutko klękła na blacie, naprężając się jak kotka. Rozsunął kolana i przez dłuższa chwilę przyglądał się jej wypiętym i szeroko rozłożonym pośladkom.

Poprawiał jej ciałko wędrując ustami po udach, aż wreszcie miał widok, który go najbardziej rajcował. Mocno uchylone pośladki, zaróżowiona cipka i piersi dotykające naprężonymi sutkami drewnianego blatu. Utopił twarz między pośladkami, delikatnie przesuwając się językiem po przedziałku, w kierunku jej dziureczek.

Zatrzymał się na dłużej  w cipce, wciągał łechtaczkę delikatnie do ust i wargami wiercił się wokół. Je też ssał, albo kręcił językiem kółeczka, rozpalając coraz bardziej jej guziczek, i znów lizał szerokim językiem jak piesek, przesuwając się ostro od dołu w rowku cipki i wędrując do rowka między pośladkami. Często szturchał obie dziurki, wskakując na chwilę do ich wnętrza.

Jane coraz bardziej zwierała nogi utrudniając mu swobodny dostęp. Przesunął dłonią po pośladku i przełożył rękę, oplatając ja wokół biodra, docierając palcami do jej wzgórka, sięgnął głębiej, aż dotarł palcami do podstawy łechtaczki. Nie przerywając lizania od tyłu, cała ręką rozcierał wzgórek i palcami zatopionymi do połowy cipki, jej górę.

Jane pojękiwała, wypinała pośladki mocniej i prawie opadła na stół, kręcąc się nie miłosiernie, musiał ją mocno ściskać, aby nie przesuwała się po całym blacie. Oparł policzek z boku pośladka, mocno ograniczając jej ruchy i ruszył drugą ręką z akcją. Pieścił obiema dłońmi, jedną rozcierając górę cipki, drugą coraz odważniej penetrując jej wnętrze. Dwa mocno rozstawione palce przesuwały się w dziurce szybciutko i gwałtownie, aż Jane zawyła głośno, wykręcając się jak paralityk i opadała bez sił na blat. Stróżki białego śluzu pociekły mu po mocno zaciśniętych w pochwie palcach.

Delikatnie ściągnął ją z blatu, pomagając zawisłym w powietrzu stopom dotknąć podłogi. Wysunął palce i wziął do buzi, drugą ręką ustawiając ją na blacie i nie pozwalając zejść. Jane leżała płasko piersiami i brzuchem na zwiniętym ręczniku, mocno wypięta w jego stronę, dłonie wciąż mocno zaciskała z drugiej strony blatu. Coś szeptał całując jej drżące jeszcze pośladki, ale już szykował kutaska do wejścia i po chwili wbił się ostro w jej szparkę, krzyknęła donośnie, a on sięgnął po wazelinę.

Pieprzył ją zabawiając się pośladkami, masując i natłuszczając cały jej tyłeczek, szczególnie dbając o dziurkę. Z zadowoleniem mruczał, czując jak dziurka się rozluźnia i powoli pozwala wsunąć paluszka do środka, smarował od środka jej brzeg, nadal kutaskiem posuwając pipkę. Jane robiła się coraz głośniejsza, wrzasnęła przeraźliwie, gdy jednym ostrym pchnięciem przeskoczył do jej pupki. Zamarł w bezruchu, pozwalając jej na króciutka przerwę, ale nie wyciągnął kutaska, powoli rozsuwając kurczowo zaciśnięte ścianki na boki.

Chwycił ją za ramiona i z pasja zaczął pieprzyć. Jane krzyczała głośno, co go rozpalało jeszcze bardziej. Po chwili zaczęła się przesuwać rękami na brzeg blatu i zsunęła ręce na krzesło. Kurczowo chwyciła brzegu siedziska, Ken zdążył przełożyć dłonie na jej biodra, przesuwał się równiutko z nią nie pozwalając kutaskowi wypaść z jej wypiętego tyłka. Teraz był jeszcze bardziej wypięty i Jane stała mocno na podłodze, a nie na palcach jak przy stole, posuwał ja z jeszcze większa zaciekłością.

Uginał kolana, bo nie mogła się już utrzymać na nogach, w końcu wystopował, pozwalając jej zejść na podłogę, ale kutaska i tak nie wyjął, gdy miał ją na czworakach na podłodze znów zaczął swoją zabawę, prawie siedząc na jej tyłku, zasuwał coraz mocniej, aż było słychać obijające się o cipkę jajka. Uderzył jeszcze kilka razy i wysunął go spuszczając się na brzegu otwartej dziurki. Patrzył z lubością jak kropelki spermy spływają do środka, lub cienkimi strużkami pędza w kierunku cipki, nadal trzepiąc ręką kutaska próbując wydobyć ich z siebie jeszcze więcej.

 

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .