panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

energia

Krótko o duszy człowieka.

| 0 comments

 

 

Wielu ludzi zapewnia nas o istnieniu duszy, nie mówię tylko o tych co wierzą, bo tak im nakazuje religia, tylko w to coś ulotnego, drugie prawdziwe i niematerialne ja, bez którego nasze ciało nie może żyć, określanego umownie duszą czy energią życiową.

Wierzysz w duszę? Ja tak. Szczerze mówiąc dziwnie brzmi to popularne określenie „człowiek ma duszę”, zdecydowanie wolę słowa S.C. Lewisa „Nie masz duszy. Jesteś duszą. Masz za to ciało”. Jak dla mnie to spora różnica!

Wielu ludzi się zastanawia, co to jest ta dusza? Wszelkie definicje są rozmyte i wygląda na to, że ludzie bardziej czują intuicyjnie, co to jest niż potrafią zdefiniować, co konkretnie maja na myśli. Dla mnie to normalne, w końcu dusza nie jest materialna, jak uczucie, prawdziwej miłości też nie da się opisać, trzeba ją poczuć. Katolicy zawsze twierdzą, że wiedzą co to jest dusza, a ja czasem mam wątpliwości, czy wiedzą, o czym mówią.

W b/Biblii oczywiście jak zwykle są utrudnienia, aby coś znaleźć, np. co to dokładnie jest ta dusza i ludzie najczęściej powtarzają to, co dowiedzieli się od księdza, albo jak sobie ją wyobrażają. Do tego w p/Piśmie św. pojawiają się dwa terminy: dusza i duch („rozdzielenie duszy i ducha” Hebrajczyków 4.12). Duch człowieka to wewnętrzna siła i dążenie w określonym kierunku – źródło życia intelektualnego, a dusza to coś niematerialnego, co nie umiera po śmierci człowieka.

Katolicy i tak najczęściej używają tych terminów zamiennie. Jezus, ponieważ był człowiekiem, to też miał duszę, jakby ktoś miał wątpliwości. Oczywiście na dokładkę pojawia się wiara w d/Ducha św., coś zupełnie innego. O d/Duchu św. nawijać nie będę. Kto pamięta z religii to dobrze, kto nie, to widocznie na razie, lub wcale mu to nie potrzebne.

W telegraficznym skrócie i bardzo po katolicku to dusza stworzona jest przez b/Boga, nie jest jego częścią boskiego bytu (dziwne, ale tak twierdzą, a Jezus to niby nie jest byt boski? Nie będę się kłócić, upraszczam poprzez t/Trójcę to byt boski, a wyjątki tylko potwierdzają regułę!). Dusza wg katolików, nie istnieje wcześniej niż ciało i jest elementem ożywiającym ciało, a żeby wyglądało jeszcze bardziej skomplikowanie to nie ma żadnego materialnego początku.

Tematu, czy dusza jest nie śmiertelna też nie podejmuje,  na początku nawet katolicy mieli inne zdanie np. o/Ojcowie k/Kościoła Justyn (ok. 100 – 165) i Ireneusz (ok. 140- 202) twierdzili, że dusza jest zdolna umrzeć.  W b/Biblii czytamy „dusza. która grzeszy, ta umrze”. „Kto by znalazł duszę swoją, straci ją, a kto by stracił duszę swoją dla mnie, znajdzie ją”. „Bóg może duszę i ciało zatracić”. – (Ezechiela 18:20; Ew. Mateusza 10:39,28) Teraz  nas k/Kościół naucza, że  po śmierci dusza będzie żyła, a przez z/Zmartwychwstanie na nowo otrzymamy ciała.

Niektórzy wierzą, że istniało życie przed życiem, reinkarnację itd. Generalnie wg nich to dusza ewoluuje przechodząc po śmierci do innego ciała, dopóki dusza nie osiągnie stanu doskonałości i nie połączy się ponownie ze źródłem swego istnienia np. zamieszka z Brahmą, co według hindiuzmu oznacza miejsce wiecznego pokoju, czy  przechodzi do Nirwany („stan duchowej błogości” – w buddyzmie). Wg reinkarnacji dusza wciela się w innego człowieka, a wg transmigracji może wcielić się w coś innego np. zwierzę czy kamień.

Naukowcy nie powinni w nią wierzyć, bo nie da się jej zbadać, ale coraz częściej  potwierdzają, że istnieje. Jak również, że gdy człowiek umrze to ciało jest lżejsze. Nawet robiono doświadczenia i dusza podobno waży 21 gramów (słynne badania na umierających ludzach przez doktora Duncan MacDougall, Massachusetts 1907 r. i ich potwierdzenia nawet poprzez eksperymenty na myszach)

Naukowcy twierdzą, że tuż przed śmiercią aktywność fal mózgowych bardzo wzrasta, przebadano pacjentów w ostatnim stadium choroby nowotworowej i umierających na zawał serca. Wzmożony przepływ impulsów zawsze następował tuż przed śmiercią. Stwierdzono, że zjawisko to może być efektem utraty tlenu przez neurony mózgowe (Discovery News/ Washington University Medical Faculty Associates). Czyżby właśnie tlen ważył u każdego 21 gramów…

Do tego okazuje się, że dusze można zobaczyć, a nawet sfotografować. Aura jest uważana za poświatę duszy, niektórzy twierdzą, że ją widza, a naukowcy rejestrują sprzętem – jako wizualizację wydzielanego przez ciało śladu pola energetycznego.

Zdarza się, że na filmach ze śmiertelnych wypadków można ją zobaczyć. W każdym razie, coś jak cień się unosi nad osobą lub samochodem i znika.  Jak myślisz, czy to dusza? (45-49 sekunda fimu poniżej, co wyszło z auta?)

 

dusza_wypadek

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*