panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

Oko_Diabla_2

Oczy diabła – Scena 4. – Nowela „W szponach bestii”, część I

| 0 comments

 

Zestawienie wszystkich odcinków – nowela „W szponach bestii”

 

Ostatnio ktoś zrobił mi totalne jaja, bezczelnie mną manipulując próbował zrujnować moje życie, wmawiając, że jestem zaangażowana w jakiś światowy spisek. Starał się przejąć kontrolę nad wszystkimi moimi sprawami, wywlekał wspomnienia i sprawy z przed lat z różnych krajów, w których kiedyś byłam i mieszał jak szalony naukowiec. Pokazywał cuda o mnie i moich bliskich, przodkach o których istnieniu nawet nie wiedziałam, i generalnie roztaczał obraz życia, który zdarza się tylko na filmach, albo w bajkach.

Nie wiem kto to był, ale w pamięci zarejestrowałam sporo szczegółów na jego temat, zapamiętałam sporo jego opowiadań o życiu i historii innych ludzi, nawet zupełnie mi obcych, a teraz jak wracają wspomnienia, to czasem próbuję złożyć je w całość i chwycić tego sku… za jaja. Tak czy owak zostawił sporo poszlak, jeszcze dokładnie nie wiem, co to było, ale się dowiem, dokładnie tyle ile jest mi potrzebne. Niby wyglądało to jak hipnoza i ktoś zmuszał mnie do robienia dziwnych rzeczy, ale buntowałam się i ustępował (albo tak mi się wydawało?), a poza tym po hipnozie człowiek nie pamięta co robił podczas trwania transu, a ja pamiętam bardzo dużo.

W każdym razie dzięki manipulatorowi mam rozpieprzony prawie cały dom, nigdy nie widziałam takiego bałaganu, nawet podczas licznych przeprowadzek. Dziwnym trafem góra domu ocalała, ale na parterze jest totalne pobojowisko. W pokojach wszędzie pałętają się powywlekane dokumenty i papiery.  Część z tego bałaganu zrobiłam osobiście kłócąc się z tym obcym, ale nie wszystko to moja robota, ale różne rzeczy zmieniały nagminnie miejsce pobytu, bez mojej ingerencji, a nawet wiedzy. Zginęło mi sporo dokumentów i zdjęć, mam nadzieję znaleźć je układając ten bajzel, ale zastanawiające jest, że w moim domu pojawiły się papiery i przedmioty, których nigdy przedtem nie było.

Nie wiem, po co i w jaki sposób ktoś zostawił u mnie obce listy urzędowe, umowy kredytowe, wyciągi z kąt bankowych, zestawienia dłużników, faktury na towary i usługi skierowane do innych osób, cudze puste lub wypełnione czeki, wizytówki firm i materiały reklamowe. Nie znam tych ludzi, ani przedsiębiorstw, a ich adresy prowadzą do różnych miejsc na terenie całej Anglii. Ciągle gdzieś znajduje jakieś klucze, kłódki i faby, w dodatku, kartki z numerami i literami jakby szyfr do otwarcia, czego i gdzie jeszcze nie wiem.

Nie do uwierzenia skąd to się wzięło i czego tam nie ma, a po co mi to nie mam pojęcia np. plany i pozwolenie na budowę osiedla domków jednorodzinnych w irlandzkim mieście, albo rozliczenia finansowe pomiędzy dwoma dobrze znanymi koncernami samochodowymi z zeszłego roku, albo wyrok sądu skazujący pana x na odsiadkę w więzieniu za napad, czy recepta jak zrobić powszechnie znany napój?  Cokolwiek to jest, to niby co ja mam z tym wspólnego, albo co mam z tym zrobić?

Kolejne niewytłumaczalne zjawiska np. przyszły duchy, przywlekły furę dziwnych rzeczy do mojego domu, narobiły bałąganu i później nagle sie wyniosły, przy okazji zostawiły mi na pamiątkę cudze śmieci?!

 

***

A międzyczasie bajka o księżniczce nadal trwała…  U Kopciuszka już była afera, bo królewicz zabrał księżniczkę z Ameryki na jego samotną wyspę i się bardzo wkurzał, bo nie mógł znaleźć drugiego pantofelka księżniczki. Księżniczka też nie wiedziała gdzie on jest czy w pubie, czy w hotelu, czy wpadł do rynsztoka. Na wszelki wypadek postanowiła nie szukać, ona nie zna się na polityce, w końcu lepiej zgrywać blondynkę i małą dziewczynkę, jakby się okazało, że ma go jakiś odkrywca to już by była totalna porażka na obydwóch frontach, wewnętrznym i zewnętrznym.

Od czego jest magiczna miotła? Od tego, aby wyczarować, co kto chce, więc chce być gwiazdą, albo szarą myszką siedzącą w kąciku, byle tylko nie jakąś tam szarą twarz w tłumie, taką zupełnie bez twarzy i charakteru. Księżniczka kocha szary środek, ale ile można tam wytrzymać, jak tam tak cicho? Do momentu dopóki nie zagra muzyka!

Siedziała sobie myszka pod swoją miotła i piszczała przeraźliwie – kurna puśćcie jakąś muzykę, bo ile można wytrzymać jak tu tak cicho. Domowa przytulna norka, cisza pod miotłą, ale czy ktoś włączy wreszcie tą muzykę? Ja tego nie zrobię, samobójcą nie jestem, no chyba, że mam umierać za miliony no tak to może już być wielkie, ale co do cholery? Jest jakaś rola bohatera, no nie wiem dokładnie, byle coś w amerykańskim rozmiarze.

Może być jakiś bohater narodowy, mogę przecież chojrakować na wojence, mogą mnie nawet zabić z polotem za wolność. Jak nie ma to może jakiś męczennik do ukrzyżowania, niech to będą rozdzióbią cię kruki i wrony, albo Siłaczka, a może Latarnika potrzebuje? Ale tu szumi do koła las, dziadek na motor wlazł. Pędzi, pędzi jak szalony, zgubił kalesony, pierdnął i motor zgasł!

Wszystkie drogi prowadzą do Neville, tam przynajmniej można pograć w piłkę! O kurde skąd tyle piasku na boisku?  Siatka plażowa? Ale jestem głodna, lody i smażalnia ryb??? No bez hec, w końcu księżniczka nie będzie tu jadła! Gdzie jest ta pieprzona limuzyna? O ktoś zaparkował przy plaży. Poczaruję szofera, krzyknę, że ktoś się topi i wskoczę do bagażnika!

Gdzie ja jadę? Kto siedzi na tylnym siedzeniu? Co to za hotel? O ric, no, no. Przynajmniej tu jakoś na poziomie. Nie cierpię tej herbatki z mlekiem, kelner gdzie kawa? Jaka? No, jak to jaka? Jeszcze się łoś pyta! Księżniczka nie wie, przecież kawy nigdy nie parzy! Zadzwoń do Wieżynka, albo proszę parzoną, świeżo zmieloną z odpowiednio zmiksowaną pianką na czubku… z jakąś egzotyczną nutka, jak nie ma to jak… ostatecznie może być cynamon… Nie, może wlejcie rumu, lubię góralkę, bo górale głośno śpiewają, no i znają krakowiaka!

Krakowiaczek jeden maił koników 7… 7 lat wojował, szabli nie wyjmował, szabla zardzewiała wojny nie widziała…

 

 

***

Ktoś skonstruował tą magiczną miotłę, niech ja go tylko dorwę, wyduszę z niego po co ten urządził taki cyrk? Ja z posłańcami chętnie-nie-chętnie gadam, przecież uwielbiam tańczyć na środku sceny z innymi, albo sama w szarym kącie, ale z nieba na ziemię może mnie tylko ściągać tylko ten Jedyny i n/Najwyższy… czyżby brakowało diabła do kompletu? 3po3, trójca łolaboga, do 3 razy sztuka…

Dajcie mi audiencję u konstruktora musze się dowiedzieć, w co się tym razem wpakowałam i co z tym dalej zrobić? Muszę mieć ciszę, aby poukładać kolorowe szkiełka w jakiś piękny kolaż, ile można tak stać nago na środku sceny. Kurtyna w dół, bo się zaraz ze wstydu spalę ileż tak można świecić gołym tyłkiem do widowni?

Kurtyna wreszcie spadła, albo ktoś rzucił smoking, albo kontusz, czarną skurzaną kurtą, jest poprzecierana, ale pachnie zapachem morza. W kieszeniach ma szumiące muszelki, bursztyny za pazuchą i jedną perłę, nie jest sztuczna, wciąż tętni życiem jak otaczające ją morze. Mała syrenka na wielkiej skale śpiewa dla niego piosenki. A księżniczka dalej stoi i upiera się, że grała w teatrze „bolszoj” o nagie szaty cesarza. Cesarz przecież może wszystko, nawet gołym tyłkiem świecić.

Jedyny wsadził księżniczkę pod cieplutką kołderkę i próbuje ją uspokoić w swojej alkowie. Pantofelek się znalazł jakiś cudem na dworze u carycy Katarzyny. Może kiedyś zobaczy tego ducha… Księżniczka wie, że prawda sama się obroni, a miłość prawdziwa przetrwa wszystko. Księżniczki przecież zawsze chcą mieć wszystko, więc kombinowała jak mieć oba na raz.

Księżniczka stwierdziła, że najlepiej jak wystąpi w reklamie, niech idzie na cały świat, będę może gwiazdą w telewizji. Czas pooglądać telewizję, jakoś trzeba odpocząć po tym maratonie! Proszę państwa oto szampon 2w1, myje i odżywia. Proszę spojrzeć, myjemy pół głowy i od razu widać różnicę! Jak włosy odżyły i błyszcza pięknie… Cholera wreszcie wyprodukowali szampon dla półgłówków? Pół głowy księżniczki i pół głowy blondynki, nie wiem, czy mi się to podoba, ale w końcu jest we wszystkich mediach, cały świat to ogląda. Księżniczka ma miotłę, ona wyczarowała już nawet grzebień.

Księżniczka niestety nie wie jak zrobić równy przedziałek, rączka się trzęsie i wszystko idzie na bok. W sumie to nie wie jak się uczesała, bo lustra pochowali i nie ma się gdzie przejrzeć, czy chociaż raz jej się udało równo. Jest blondynką, więc pewnie coś nieświadomie narozrabiała, ale przecież kocha błądzić w ciemnościach. Tak czy owak – Lustereczko powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy na świecie?

A co mi tam, tak czy owak będzie wielka rola, Śpiąca królewna miała 7 krasnoludków, był też książę z bajki, który umiał całować i był ktoś o kocich oczach, kto miał jabłko i magiczne lustereczko…

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*