panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

morze_2

Ośrodek wypoczynkowy.

| 0 comments

Co można robić nad morzem w taką pogodę? Ciepły deszczyk i trochę wieje, aż nie chce się wychodzić z pokoju. Za chwilę może pójdziemy na obiad, albo zaglądniemy do smażalni ryb, w końcu jesteśmy nad morzem… Zobaczymy, na razie wezmę ciepły prysznic, kończ już to odpisywanie na maile.

Wracam owinięta ręcznikiem, stoisz w slipkach i patrzysz przez wielkie szyby w szare niebo. Odwracasz się i spoglądasz niepewnie w moją stronę. Twój wzrok zatrzymuje się na rogach ręcznika zawiązanych powyżej moich piersi i schodzi w dół zaglądając ciekawie w rozcięcie pośrodku mojego nagiego ciała.

Podchodzę do ciebie, niewielka szparka w ręczniku lekko się rozchylała, gdy szłam, wyciągam rękę, łaskoczę cię z boku policzka i dotykam twojej szyi. Rozsuwasz ręcznik i kładziesz ciepłe dłonie na moich biodrach. Jedna powolutku przesuwa się poniżej mojego pępka i pewnie za chwilę zsunie się między moje nogi.

Obejmujesz mnie, nasze ciała przywierają do siebie, a usta spotykają się w namiętnym pocałunku. Czuję jak próbujesz mnie pozbawić ręcznika, po chwili rzucasz go na podłogę, moje nagie piersi opierają się o twoją klatkę. Całujesz mnie coraz niżej, a twoje dłonie chwytają mocno moje pośladki i unoszą mnie w górę.

Jestem tak wysoko, że moje sutki dotykają twoich wilgotnych warg. Zaplatam swoje nogi powyżej twojego pępka i zamykam oczy. Całujesz moje piersi, twój języczek okrąża moje brodawki i podszczypujesz mnie wargami. Wziąłeś mojego sutka do buzi i ssasz delikatnie. Wciągasz mojego cycka coraz bardziej i mocniej doisz.

Opieram policzek o czubek twojej głowy i czekam, aż dopieścisz drugiego cycusia. Doisz je długo i liżesz namiętnie, aż leciutki dreszczyk pojawia się dołem brzucha, jakbyś mnie łaskotał pod pępkiem. Ssasz mnie coraz bardziej zachłannie i widzę jak ci się robią dołki w policzkach, a ślina kapie bokiem i leci w dół brzucha.

Sadzasz mnie, delikatnie na fotelu, a moja pupa zapada się głęboko w siedzisko. Klękasz na szerokim oparciu i unosisz ciało wyprostowane w górę. Twoje ręce obniżają slipki i obnażają interes między twoimi nogami, a później lądują na oparciu fotela za moją głową.

Twój kutasek zaczepia moją twarz, głaska mnie po policzkach i jeździ po moim nosie, a gdy jest blisko moich warg, całuje go, albo liżę przelotem. Chwytam twoje pośladki w ręce i nakierowuje kutaska na usta, jego czubek jest tak blisko, liżę go i łapie wargami, wypuszczam drocząc się z nim kokieteryjnie.

Biorę go głębiej do buzi i zaczynam ssać delikatnie, wargami spycham skórkę coraz niżej. Zamierasz w rozkroku, jakbyś obawiał się, że kolana zsuną się z oparcia fotela, a ja ssam go mocniej. Patrzysz jak kutasek tonie w mojej buzi i znów wyłania się po chwili. Chcesz, abym go wzięła głębiej, twoja ręka przyciąga moją głowę.

Zanurzam kutaska w buzi jeszcze głębiej, aż moje wilgotne wargi coraz częściej dotykają twoich jajeczek… ale się naprężasz! Twoja noga zaczyna się wiercić na lewym oparciu, druga też, ale ja nie przerywam dojenia. Kątem widzę twoje stopy na oparciach, pewnie kucasz. Biodra ci falują, pomagając kutaskowi wejść głębiej do mojego gardła.

Podnosisz tyłeczek w górę, twoje ręce przechylają moja głowę do tyłu oparcia i wbijają się w nie mocno. Twój kutasek wchodzi regularnie do mojej buzi i unosi się w górę, wychodząc prawie całkowicie z moich ust. Prawie wstałeś, ale twoje nogi wciąż są zgięte. Widzę jak opuszczasz stopę na siedzenie i wpychasz się nią odrobinę pod mój tyłek. Teraz to samo robisz z drugą…

Wyprostowujesz nogi całkowicie i coraz mocniej pieprzysz moją buźkę. Twoje jajeczka obijają się o moją brodę i szyję, czasem uderzają bokiem policzka i szturchają moja szczękę. Kutasek wpycha się bardzo głęboko i po kilku pchnięciach wychodzi, biorę wtedy głęboki oddech i znów pozwalam mu wtargnąć do gardła.

Przyśpieszasz i wpychasz go coraz gwałtowniej. Nagle wyskakujesz i chlapiesz spermą na mój policzek, gorące krople lecą po szyi i spadają na moje cycki. Rozmazujesz pryskającym kutaskiem wszystko w kąciku moich ust i wkładasz go do buzi. Czuję jeszcze kilka kropel uderzających o moje podniebienie i wpadających do gardła.

Delikatnie go ssam, a ty leciutko poruszasz biodrami. Liżę go wszędzie z góry na dół, zabieram języczkiem kropelki spod skórki i znów biorę go do ust. Doję bardzo delikatnie, ale nie czuję już smaku spermy, więc odsyłam go na moje cycki. Schodzisz z fotela, stoisz na podłodze i mażesz kutaskiem po moich cyckach. Mocno, aby jak najwięcej spermy nim nałapać.

Ręką ciągniesz moją głowę i upaprany kutasek znów wchodzi mi do buzi. Wylizuje i połykam kolejne kropelki twojego mleczka. Wciąż patrzysz jak go zaczynam ponownie ssać. Sztywnieje coraz bardziej, a ty znów ruszasz biodrami, chwytam twoją pupę i dociągam cię rękami. Kutasek pięknie się zbiera na nowo. Popieszczę go jeszcze, żeby mi nie opadł…

Wstaję i wpadam ci w ramiona, całujemy się namiętnie i przesuwasz mnie w kierunku okna. Odwracasz mnie i całujesz po karku. Wkładasz kutaska do cipki i dociskasz, tak mocno, że przechylasz mnie w kierunku okna. Pieprzysz mnie tak gwałtownie, że opadam na szybę i cyckami  rozcieram spermę. Nerwowo spoglądam przed siebie, trochę przestraszona, że któryś z wczasowiczów może nas zobaczyć.

Posuwasz mnie coraz mocniej, ale kutasek jest chyba dość miękki, więc rękami chwytam się parapetu i wypinam mocniej pośladki. Teraz jest lepiej, chyba jest jednak twardy, może to było tylko złudzenie, a może ta pozycja nam lepiej służy…

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .