panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

kominek

Oszczędzamy na ogrzewaniu, bo mamy kominek – część 3: Jak zdobyć drewno opałowe za darmo?

| 0 comments

Wszystkie odcinki w tej serii

Część 1 – Projekt kominek , czyli instalujemy kominek, przygotowujemy paliwo – kiedy brykiet, kiedy drewno?

Część 2. – Brykiet za darmo do kominka i do grilla. (instrukcja wykonania brykietu domowym sposobem)

Część 3. – Kilka sposobów jak zdobyć drewno za darmo. (poniżej)

Część 4. – Rozpalamy szybko i za darmo – podpałka do kominka, kotła albo grilla (wkrótce)

 

Część 3 Jak zdobyć drewno opałowe za darmo?

Drzewo opałowe za darmo.

Poniżej znajdziesz kilka sposobów na uzupełnienie zapasów opału. Oczywiście nie można bazować na tym, że dostanę drzewo za darmo, to nie kupię nic w tym roku. Ze względów bezpieczeństwa, trzeba posiadać jakiś zapas na czarną godzinę, bez względu czy żelazną rezerwę uzyskałeś za darmo czy słono za nią zapłacisz.

Najlepszą alternatywą dla drewna na palenie w ciągu dnia jest kupny lub zrobiony samodzielnie brykiet, ale na nocne przyłożenie nic nie zastąpi porządnego, twardego i dobrze wysuszonego drewna. W idei zdobycia drewna za darmo chodzi o redukcję kosztów, a nie ich całkowite wyeliminowanie.

Zmniejszenie kosztów ogrzewania, polega na znalezieniu miejsc, gdzie drewno jest zbędne, a jego właściciel za darmo lub prawie za darmo chce się go pozbyć. Pozbawiamy go kłopotów i zyskujemy opał do naszego kominka. Nie jest to zupełnie za darmo, z reguły musisz poświęcić swój czas, posiadać swój transport, a w wielu przypadkach jest to wymiana za drobne usługi świadczone innym. Poniżej przedstawiam swoje źródła i sposoby, aby dostać drzewo za darmo lub bardzo tanio.

 

Drewno opałowe za darmo jest tam, gdzie zawadza, a jego usunięcie stanowi spory wydatek dla jego posiadacza.

Najłatwiej dotrzeć do firm budowlanych i remontowych. Konstrukcje drewniane są wykonywane z porządnego i niemalowanego drewna, a firmy chętnie pozbywają się jego nadmiaru, nie wszystko nadaje się na ponowne zastosowanie i nie chodzi tu o to, że drewno się zniszczyło, chodzi o koszta transportu. Ci co wtórnie wykorzystują drewno oddają często, ale są to skrawki drewna, uszkodzone elementy lub poniżej standardu  i nie ma tego wiele, niestety większość nadaje się do użycia na potrzeby  przyszłego projektu.

Największe szansę uzyskania sporej ilości dają duże firmy, realizujące kontrakty daleko od centralnej bazy. Gdy następna budowa jest oddalona, nie opłaca się ściągać drzewa z innych miejsc czy wtem i na zad do bazy. Takie firmy finansowo lepiej wychodzą na wyrzuceniu drzewa, taniej jest zapłacić za wywóz śmieci, a w nowym projekcie decydować się na zakup nowego drzewa.

Krótko mówiąc, gdy widzisz budowę, zatrzymaj się przeczytaj tablicę, gdy zlecenie realizuje firma z innego miasta, masz prawie 90% pewności, że nie zabierze ze sobą drewna po rozebraniu konstrukcji. Skontaktuj się z szefem budowy, chętnie odstąpi Ci drewno po zakończeniu prac. Prawdopodobnie nie dostaniesz od razu, chociaż chętnie umawiają się na oddawanie na raty.

Przygotują dla Ciebie to, co im już nie potrzebne w takim miejscu, gdzie bezpiecznie możesz je odebrać. Niestety firmy ubezpieczeniowe mają swoje obostrzenia: kto, kiedy i w jakim miejscu może znaleźć się na placu budowy. Małe firmy najczęściej składują na wjeździe i musisz ten wjazd oczyścić zgodnie z umową, czyli jak się umówiłeś wieczorem, czy w niedzielę to darowane drewno musi zniknąć.

Większe firmy bardzo chętnie przywożą na podjazd, dlatego ważne, aby budowa od której bierzesz drewno, była lokalna do Twojego domu, a w każdym razie z mojego doświadczenia wynika, że nikt nie dowiezie powyżej 10 km. Dodatkowo musisz mieć czas i dodatkowe ręce do pomocy, aby sobie odgruzować obejście jak zwalą pół ciężarówki.

Oprócz tego potrzebne jest miejsce na składowanie i oczywiście sprzęt tnący. Niby firmy dla potrzeb transportu pokawałkują, ale z reguły przecinają na kawałki 1, 5 – 2 metry. Ciężkie jak cholera, szczególnie, że nie są to cienkie deski, najczęściej są to bele konstrukcyjne, które kupiono w zapasie. Oczywiście drzewo. Które otrzymasz będzie mieszane od palet i desek do bimów, jedne będą nowiutkie, a drugie mocno uszkodzone.

Mi ostatnio zwieziono fragment z przerabianej hali fabrycznej. To co pochodziło z podwieszanej konstrukcji biura miało na grubości ok 10 cm, szerokości 20 cm, bele były przecięte na kawałki poniżej 2 m., ale takie elementy trzeba po plasterkować! Łaty konstrukcyjne też wymagają obróbki nie dość, że długie, to trzeba było oczyścić z regipsów.

Kiedyś przywieźli z rozbiórki starego domu, część była popróchniała, ale belki podłogowe nadal były ogromne. Tutaj zaczyna się dodatkowy problem, część elementów jest malowana lub lakierowana jak np. drzwi drewniane, parkiety, ramy okienne, płoty i altanki. Sam segregujesz i decydujesz, czy podejmujesz się toksycznego palenia, czy wywieziesz na śmietnisko we własnym zakresie. Dają wszystko jak leci, więc jest to ruletka ile i co otrzymasz.

Natomiast największe zalety tej metody. Takie firmy obsługują wiele zleceń równocześnie lub jedno po drugim, więc masz stałe zaopatrzenie. Z reguły zabierają na inne budowy tylko elementy rusztowań, a reszty się pozbywają, wygodniej im dać Tobie niż płacić komuś za wywóz drzewa na śmietnisko. Otrzymujesz telefon i wiesz, kiedy dostaniesz odpady drewniane. Oszczędzasz na transporcie i szukaniu innych źródeł.

 

Hurtownie i olbrzymie sklepy niezrzeszone w sieciach marketowych to świetne źródło darmowego drewna opałowego

Znajdź w panoramie firm tych, co dostarczają ciężki sprzęt i ich największych odbiorców. Pompy, silniki i duże podzespoły to Twoja największa nadzieja. Takie rzeczy przychodzą w opakowaniu, którego potrzebujesz, z reguły są to masywne drewniane konstrukcje, je trzeba zniszczyć, aby dostać się do zawartości. Hurtownie płaca za utylizację tych wielkich opakowań, a klient ma problem, co z nimi zrobić np. po odpakowaniu maszyny.

Nawiązanie współpracy oznacza, że hurtownia zamiast wyrzucić, będzie składować osobno elementy drewniane, oczyszczone z foli styropianów i innych otulin zabezpieczających, czyli zaoszczędzi na połowę śmieci. To Ty gwarantujesz im umówiony odbiór np. raz na miesiąc, a przez to masz zapewnione drewno do kominka za darmo. Czas i transport to uboczne koszty, które i tak najczęściej by były konieczne do poniesienia.

Gdy ich klient martwi się, co zrobić ze swoim opakowaniem, prawdopodobnie dostanie Twój numer, a Tobie od czasu do czasu wpadnie coś dodatkowego.  Teraz szukam takiego dodatkowego źródła, bo moje wyschło, wielka hurtownia elektronarzędzi padła.

Natomiast wciąż mam układy z firmą, która handluje częściami wodnokanalizacyjnymi. Mają 3 hurtownie, co kwartał zabieramy odłożone drewno, są to palety, uszkodzone dechy i łaty, a także moje ulubione obcinki, czyli końcówki z wszelkiego rodzaju docinanych na wymiar łat. One są zbyt małe do dalszego handlu, a pasują wymiarem do kominka, rzadko trzeba je przecinać na pół.

Podobne odpady można załatwić w małych stolarniach, które nie sprzedają i same nie produkują trocin dla sklepów zoologicznych i nie robią brykietu, nie mają także podpisanych umów współpracy z tego typu firmami.

Natomiast szkoda czasu na firmy transportowe i sieci marketów, oni się nie dogadają. Sami tym handlują, sprzedają do wtórnego użytku i do palenia, ale w inny sposób: dobre opałowo drewno na kubiki, a resztę najczęściej drobią na drewno podpałowe i pakują do siatek. Na pewno będą chcieli pieniążków za swoje odpady drzewne to raczej baza zaopatrzeniowa dla stolarzy-rzeźbiarzy, którzy o połowę taniej kupią drewno do wykonani jakiś nóg do foteli, czy coś w tym stylu.

Najlepiej nim zaczniesz szukać takie sposobu na zdobycie opału popatrz na problem tak: transport dużej maszyny projektuje się w specjalny sposób. Czasem maszynę trzeba podzielić na zespoły, wymiary i masa maszyny, przepisy transportowe, często oznacza to konieczność budowy specjalnych skrzyń. Najczęściej koszt opakowania stanowi 1/3 kosztu maszyny, a staje się śmieciem po jej instalacji. Nikt nie chce płacić dodatkowo za utylizację opakowań.

Im maszyny bardziej niewymiarowe i rzadsze na rynku tym łatwiej uzyskać za darmo opakowanie. Twoje zainteresowanie powinno kierować się nie tylko do tych, co nimi handlują, a przede wszystkim do tych, co to remontują. To pozwoli Ci zapewnić sobie stały napływ opakowań, do których wykorzystuje się drzewo o bardzo dobrych parametrach, w końcu muszą mieć odpowiedni udźwig, przecież skrzyni nie może odpaść dno, czy połamać się podczas podnoszenia/przenoszenia na miejsce instalacji.

 

Palety i małe skrzynie – desperacki sposób na opał za darmo.

Wg mnie to ciężki chleb i mało opłacalny interes. Większość firm używa palet wielokrotnie, a konkurencję stanowią skupy palet. Drewno z lekkich palet raczej nadaje się tylko na podpałkę, klocki konstrukcyjne najczęściej nie są wykonane z drewna tylko z prasowanych trocin, a w nich pełno klejów i innej chemii. Wiem, że wszyscy palą czym się da, ale wg mnie warto się zastanowić, czy warto tym palić. Wygląda jak brykiet i pali się jak brykiet, ale zostawiam Twojemu rozsądkowi, czy chcesz ryzykować osmolenie komina i trucie powietrza. Ja osobiście nie jestem zainteresowana toksycznym ogrzewaniem.

Nie mniej są dwa niezawodne źródła pozyskania drewna paletowego, gdy ktoś potrzebuje go na rozpałkę lub jest totalnie zdesperowany i nawet dziadowskie drewno go interesuje, byle tylko cokolwiek załadować do pieca.

Pierwszy sposób to nawiązać kontakt z firmami, które skupują i remontują palety. Palety uszkodzone podlegają rozbiórce, odzyskuje się elementy nadające się do remontu innych planet, reszta kwalifikuje się na przemiał. Można się dogadać i chętnie za piwo oddadzą palety rozbite lub obrane z najlepszego materiału.

Drugi sposób to oczy szeroko otwarte i podczas jazdy po mieście zwracanie uwagi na prywatne posesje w nowoczesnych dzielnicach, gdzie są wykonywane drobne remonty i przybudówki. Palety po dowozie materiałów np. bruku nie są im potrzebne. Widzisz na jakich paletach cegły stoją, jeżeli jesteś nimi zainteresowany poproś na pewno dadzą, tych palet się nie zwraca, a ktoś musi je sprzątnąć.

Jak widać drewno za darmo wymaga dania czegoś od siebie, pomysłowości czy czasu, a dodatkowo liczą się zdolności techniczne. Wrzucisz paletę do transita, ale do maleńkiego osobowego samochodu niestety nie. Z kopa też jej nie połamiesz, a do cięcia palet potrzebny jest inny sprzęt niż do zwykłego drewna, przecież nie chcesz załatwić łańcucha na gwoździu, a ich usuwanie jest za bardzo czasochłonne, potrzebujesz piły zdolnej do cięcia drewna i metalu jednocześnie.

 

Jak mieć za darmo drzewo (nie drewno przemysłowe)

Do lasu i tartaku nie chodzę, więc wybaczcie, że źródła, które podam będą ze środowiska typowo miastowego. Jest ich kilka, nie wymagają snucia wielkich objaśnień, więc raczej będzie to lista miejsc niż opis jakiejś taktyki.

Gdy widzisz przycinki sezonowe drzew zatrzymaj się i poproś. Przynajmniej dowiedz się kto ją robi. Duże firmy wykonujące zlecenia ogrodnicze i kontraktorzy w parkach nie dadzą Ci nic, mają zwyczaj wybierania ładnych kawałków na sprzedaż  jako drewno opałowe, szatkowania na chrust do okrywania klombów, albo na kompostowanie.

Małe firmy to Twoja grupa docelowa, nie bawią się w takie rzeczy, wykonują tylko usługę ścięcia lub formowania korony drzewa, a klient zostaje z problemem odpadów. Wynajął ich, aby tanio pozbyć się problemu z przerośnięta zielenią lub chorymi i grożącymi zawaleniem drzewami. Z reguły skąpi lub nie może pozwolić sobie na pokrycie kosztów wywózki. Najłatwiej uderzyć w miejsca, które widać, że właściciel nie ma pieniędzy. Starsi ludzie i emeryci oddadzą najchętniej, nie mają nawet siły zebrać tego na jedną kupę, chętnie przystaną na ofertę posprzątania posesji.

Drugie miejsce to kościoły i fundacje, które ogłaszają prośby o uporządkowanie drzewostanu, jak masz czas i sprzęt to sam sobie drzewo zetniesz, albo spróbuj się dogadać, aby odstąpili trochę tego, co obcięli. Łatwo też się dogadać z małymi firmami oczyszczającymi zaniedbane ogrody.

Trzeci sposób to śledzenie ogłoszeń na Internecie. Np. na gumtree, często są takie w stylu, oddam za darmo … rozdrobnienie i transport w gestii zainteresowanego. Jeżeli to nie będą ludzie biedni lub pozbawieni sił jak wspomniani wyżej staruszkowie to najprawdopodobniej będzie to ktoś, kto planuje przybudówkę, czy postawienie garażu, albo altanki w miejscu gdzie rośnie drzewo. Musi się go szybko i tanio pozbyć, będzie szukał kogoś do wycinki, albo odbiorcy drzewa, które ktoś za bezcen już wcześniej ściął.

Pytanie, jeżeli masz sprzęt i pojęcie o wycince drzew, nie mógłbyś zaproponować komuś przysługi usunięcia drzewa, które grozi zawaleniem? Chętnych jest sporo, szczególnie jak mają zawalony ogród wiatro-łamami po ostatniej burzy. Wizja, że całe drzewo kiedyś może polecieć, a oni będą musieli pokryć szkody jest wystarczająco przerażająca.

 

 

Podsumowanie i kilka porad jak zdobyć drewno za friko

Jak widać kwestia jak zdobyć drewno opałowe to niestety kwestia Twojej kreatywności, czasu, posiadanego sprzętu (transportowego i do obróbki drzewa), możliwości składowania i ilości drzewa, jakiej potrzebujesz. Jedno jest pewne warto się zastanowić, dla leniwych i niesystematycznych nie ma tu miejsca, natomiast dobra organizacja przynosi niespodziewane rezultaty.

Tutaj w Anglii to mają jeszcze inne sposoby, np. łażenie i wybieranie po skipach, zbieranie mebli z wystawki lub z ogłoszeń internetowych „oddam za darmo”, odbieranie od firm stawiających płoty starych parkanów i inne wynalazki. Nie wspominałam o nich, bo takie sposoby mi nie pasują, zbieranie po ulicznych kontenerach wydaje mi się poniżające i obrzydliwe. Drewno z mebli i sklejka nie jest warte uwagi, szkoda podtruwać siebie i innych, przy okazji schrzanić komin i w przyszłości za to słono zapłacić.

Osobiście mam dostęp do silnych pomocnych rąk, piły i vana, ale stosuję tylko dwie podstawowe metody. Pierwszy to stała umowa z hurtownią sprzętu hydraulicznego i z pobliskim jej parkiem industrialnym. Oni zbierają, a my jedziemy odebrać to, co nam przygotowano na placu.

Drugi to trzymanie stałego ogłoszenia (tzw. drobne i darmowe). Pozbądź się problemu z zalegającym drewnem, przyjmę drzewo z ogrodów  w trakcie oczyszczania i przeprojektowywania  jak również z remontów/ przebudowy konstrukcji dachowych, zapewniam drobną rozbiórka i własny transport. Oczywiście z dodatkowym bla-bla-bla na temat szybkości realizacji i zastrzeżenia, jaka okolicę „obsługuję”.

Dodatkowo zawsze wpada coś ekstra, bo wieści się rozchodzą pocztą pantoflową, a zostawienie kilku wizytówek robi swoje. Od pewnego czasu nie muszę kupować drewna i mam na tyle, aby czasem odstąpić znajomym.

 

 

Jak wygląda drewno otrzymane za darmo?

Podobno darowanemu koniowi się w zęby nie zaglada, ale prawda jest taka, że nigdy nie wiadomo dopóki tego drewna nie mamy na własnym podjeździe, ale wg mnie to drewno wygląda dobrze, a nawet bardzo dobrze, jak się czasem super trafi. Wtopy rzadko, ale się niestety zdarzają na początku, z czasem nabiera się wprawy i w trakcie rozmowy przez telefon wyciągniesz kilka szczegółów i doskonale wiesz, kiedy się opłaca, a kiedy szkoda czasu i trzeba pięknie podziękować i jak najszybciej się wykręcić, dlaczego oferta nieaktualna. Życzę powodzenia w polowaniu na opał za darmo, w momentach kryzysu warto mieć pod ręką kilka kostek domowego brykietu.

 

drewno_za_darmo_1
drewno_za_darmo_3
drewno_za_darmo_6
drewno_za_darmo
drewno_za_darmo_2
drewno_za_darmo_5
Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*