panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

piekne-plecy-faceta

Perła w koronie. Scena 22.

| 0 comments

Wchodzisz do biblioteki, siedzę z nosem w ekranie i stukam po klawiaturze, wszedłeś tak cicho, że nie usłyszałam twoich kroków, ale wyczuwam twój wzrok na plecach, nie cierpię jak mi ktoś przez ręce zagląda, nawet i ty teraz mnie rozpraszasz. Odwracam się w twoim kierunku, widzę niepewność w twoich oczach, całujesz mnie przelotnie i siadasz na sofie.

Po chwili podchodzę do ciebie, klękam obok ciebie i bokiem siadam na własnych piętach, zarzucam ręce na twoją szyję i całuję cię czule. Całujemy się długo i namiętnie, podkoszulki są zadarte do góry i moje nagie piersi całują twoją delikatnie owłosioną klatkę i przesuwają się niżej na brzuszek. Lubię tak zaczepiać sterczącymi sutkami twój brzuszek i lubię jak twoje dłonie gładzą mnie po plecach, gdy tak nasze usta nie mogą się od siebie oderwać, a lawina wilgotnych pocałunków rozpala nasze ciała.

Rozbieramy się w pośpiechu, sadzasz mnie na sofie i rozszerzasz nogi, ręką sprawdzasz jak się moja pipka ma. Kilka ruchów palcami i już wiesz wszystko, głaskasz ja pieszczotliwie i sięgasz po oliwkę. Siadasz na przeciwko jej i gapisz się bezwstydnie, delikatnie wcierasz oliwkę, masując opuszkami palców. Powoli przebijasz się kciukiem i resztą palców dociskasz wzgórek, ruszasz się delikatnie, a dziurka powoli wpuszcza cię do środka.

Przez chwilę pieścisz mi jeszcze cipkę, a druga ręka przygotowuje kutaska, widzę jak zwiększa się raptownie. Moja pipka już się rozszerzyła i chce cię teraz… teraz i natychmiast! Wyczuwasz, że już drży z niecierpliwością, albo zdradzam to pożądanie na twarzy, bo na kilka sekund zatrzymujesz wzrok w moich oczach i zrywasz się gwałtownie.

Wbiłeś się desperacko i jak szalony posuwasz cipkę coraz głębiej. Słychać klaśnięcia naszych ciał, jajka obijają się na moich pośladkach, ale twoje podbrzusze uderza górą tak mocno, że zagłusza ich regularne klaskanie, przez moment nawet nie słychać naszych sapiących oddechów, tylko te głuche uderzenia twojej skóry. Uda mnie już pieką od tego twojego strzelania, a ty dopiero się rozgrzewasz i rzniesz mocniej, aż… chyba zaraz twój kutasek przebije mi żołądek i wyjdzie miedzy żebrami tuż pod biustem.

Zamierasz na parę sekund i oddychasz głęboko, czekam w napięciu czy skończysz czy powrócisz do zabawy. Chwytasz moja nogę i delikatnie zginasz, moja stopa powoli chowa się pod twoją pachą, a moje kolano zadziornie zaczepia mi cycka. Bierzesz głęboki oddech i zaczynasz kutaskiem szturchać pipkę, wbijasz go głęboko i wyciągasz całkiem, aby ją ponownie nadziać. Kilkadziesiąt razy powtarzasz tą sekwencję, a cipka wciąż się kurczy gdy ją opuszczasz i z radością się rozciąga gdy wbijasz gorącego hujka.

Teraz już czubek zostaje w środku , a ty pchasz się głęboko i zabierasz go do połowy, albo prawie wychodzisz. Twoje rozpędzone ciałko dogniata moją zgiętą nogę miedzy nami, a ty od czasu do czasu wczepiasz swoje palce w moją stopę. Moje cycki czasem przesuwają się do środka, a czasem uciekają na boki, w zależności w która stronę przesuwasz mi nogę. Włoski na twoim torsie delikatnie łaskoczą mi łydkę nim dociśniesz ją do roztrzęsionych piersi.

Napierasz tak długo i tak mocno, że pierwszy raz chyba zabraknie ci sił, albo oddechu… Błagam nie przerywaj… błagam jeszcze uderz pare razy… tak mocno… Zapierasz się na sofie sztywno wyprostowanymi rękami i uderzasz tak zajeb… mocno, że własnym kolanem kopnęłam się w cycka… i wtedy gorąca fala rozlała się najpierw na twojego kutaska… Później te dreszcze wtargnęły głęboko w brzuch i  popędziły wysoko, że aż czułam jak drżą brodawki na końcu moich piersi!

Obracasz mnie, klęczę już na brzegu sofy, stopy zawisły mi w powietrzu, ty jesteś tuż za mną, widzę twoje uginające się nogi i prawie kucając wbijasz się w moja cipkę. Widzę, jak twoja stopa wchodzi na sofę, chwilę zostaje pod moim rozkołysanym cyckiem i przesuwa się na bok. Podciągasz mój tyłek  do góry, chwilkę mnie chyba unosisz i moje stopy opadają na podłogę.

Stoję na czubkach palców jak baletnica, a palcami rąk wspieram się o sofę. Twoje pchnięcia są coraz gwałtowniejsze i coraz trudniej utrzymać mi ta pozycję… kurczę za niska jestem do ciebie, przydałby się jakiś schodek, abym mogła zaprzeć się stopami.

Opadam na stopy i  prędziutko jedną z nich pcham na sofę, tuż obok twojej. Nasze łydki ocierają się i szturcham cię swoim kolanem u początku twojego, czasem całkiem wpadając całkiem pod twoje kolanko… jednak mam za krótkie nóżki… Odchylasz się do tyłu i pakujesz go mocniej od…od dołu… tak mi skarbie rób… tak mi rób!

Pieprzysz cipkę tak zawzięcie, tak mocno, że trudno mi oddychać, a moja głowa ugrzęzła gdzieś w oparciu sofy i szyja zaczyna mnie bardzo boleć. Próbuje wyciągnąć głowę, bo jak teraz wbijesz się w mój tyłek, to na pewno złamiesz mi kark.

Uwolniłam moja głowę… wcale nie pchasz się do pupki tylko ciągniesz mnie za biodra. Siadasz na fotel i nabijasz mnie na kutaska. Przelotnie całujesz mnie po karku i plecach, twoje ręce na moich biodrach przesuwają się w górę i dół, zachęcając abym poskakała. Przesuwasz swoją dupkę na brzeg siedziska i odchylasz się w tył, słyszę jak twoje plecy uderzają o oparcie fotela.

Twoje nogi rozchodzą się bardzo szeroko, moje są ściśnięte razem, ale moje dłonie wbite w twoje kolana uciekają na boki, niesione twoimi rozwalającymi się na boki nogami. Moje nogi naśladują twoje, muszę wesprzeć dłonie na podłodze… pochylam się i jedna już jest… Twoje jajka obijają się o brzeg twojego tyłka i podskakują radośnie. Opuszczam druga rękę na podłogę i wypinam bardziej pupę do góry.

Moje dłonie przesuwają się tiptopkami i ustawiają się równolegle do naszych stóp, a dupka dalej podskakuje, pipka nabija się pod takim katem, że czuję jak obejmuje twoje jajka. Im bardziej przyśpieszam tym bardziej ocieram się o nie cipką. Sapiemy tak głośno! Nie mogę przestać tego robić, twój hujek uderza pod takim kątem, że cliwienie w moim wnętrzu chyba przekroczyło powyżej pępka. Moja łechtaczka już pobolewa od tego rozcierania się na twoich jajkach, ale ja jeszcze chce więcej!

Nabijam się coraz szybciej, coraz bardziej chaotycznie, a ty mruczysz przeciągle. Już tchu mi brak, pod łokciami ręce mi się już palą, zaraz uderzę twarzą o podłogę! Zeskakuje z ciebie i bezwładnie opadam na sofę, rozkładam roztrzęsione nogi i błagam, abyś we mnie wszedł, teraz … szybko póki jestem na granicy szczytu podniecenia… szybciej , bo mi wszystko ucieknie… No wbiłeś się i pchasz go coraz mocniej. Przekładasz mi nogę podobnie jak ta poprzednią przed chwila, uderzasz coraz głębiej.

Ciągniesz moja nogę mocniej i bierzesz mnie od boku, ręką ściskając mój pośladek. Czuję jak ona podąża w dół i jak czubek twojego palca wchodzi w moja dupkę. Uderzasz kutaskiem coraz mocniej, a paluszek w mojej pupie dotrzymuje mu kroku. Nabieracie coraz szybszego rytmu…

Nie wiem, kiedy ze mnie wyskoczyłeś  i nie wiem, kiedy władowałeś mi paluszki do pipki. Gdy przestałam pupą rzucać tak gwałtownie zobaczyłam twojego wielkiego kutaska przed oczami. Klęczałeś na brzegu sofy i demonstrowałeś jego, był prężnie i prościutko wypięty w stronę moich ust. Uchyliłam je i wepchnąłeś mi jego zaróżowiony czubek. Później rozkołysały się twoje biodra i wpychałeś mi go tak głęboko, że zaczęłam się krztusić, nawet go wtedy nie wyjąłeś, tylko pchałeś głębiej, ustąpiłeś dopiero jak zaczęłam się dusić.

Wyjąłeś go, ściskasz w dłoni, widzę przesuwające się twoje palce i pytasz czy chcę, abyś mi rozmazał wszystko na twarzy, grzecznie przytakuje, a ty coś mówisz… nic nie zrozumiałam… zostałam na sofie z na wpół otwartymi ustami i widzę jak siadasz na fotelu… co mówisz?… przesuwasz dupeczkę na brzeg fotela i zachęcająco kiwasz na mnie ręką…

Siadam znów na twoim kutasku, znów plecami do ciebie, ściskam twoje kolana i podnoszę regularnie pośladki. Prosisz abym się pochyliła… a tak jak przedtem ci się spodobało… Dobrze kochanie już zrzucam ręce na podłogę, kątem oka widzę jak opadasz na oparcie fotela i pieprzę cię zawzięcie zadzierając coraz mocniej dupcię do góry.

Klęczę w twoich stopach, a ty swoją ręką zasuwasz w dół i w górę po kutasku, dociskam obiema rękami twoje jajka w dół, aby się schowały głęboko w twoich nogach, patrzę jak się rozpędzasz na hujku i domagam się, abyś mi pokazał on jak pryska.

W końcu maleńka dziurka na jego czubku się otwiera i wypuszcza pierwsze trzy kropelki, wtedy chwytam go buzią i posuwam… czuje krople fontanną wlewające się do gardła… ile tego dzisiaj jest… uchylam usta i sporo tego leje się dołem  na jajka… mam pełna buzię nie nadążam z połykaniem… gęste krople wciąż uderzają o moje gardło… w końcu muszę go wypuścić… sperma kapie mi z brody na twoje udo…

 

 

Wszystkie sceny z cyklu – Perła w koronie.

 

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .