panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

piekne-plecy-faceta

Perła w koronie. Scena 41.

| 0 comments

 

Siedzisz na sofie, sprawdzasz coś na laptopie, ale ja i tak wiem o czym myślisz, bo spoglądasz na mnie ukratkiem, wybierasz coraz bardziej romantyczną muzykę i ten twój uśmieszek… Czaisz się? Masz ochotę to daj mi znać, a nie zachowuj się jak dziecko! Byłoby prościej i przyjemniej, gdybyś wstał i przytulił mnie, właśnie teraz! Czekasz abym ja do ciebie podeszła? Dobrze, podejdę, ale jeszcze chwilę sobie poczekasz! Świntuch! Mam wrażenie, że mnie rozbierasz wzrokiem…

Jestem, klęczę w twoich nogach, oparłam łokcie o twoje kolana i całuję cię po całej twarzy, uśmiechasz się niedwuznacznie, ale dalej spokojnie siedzisz na sofie i nie robisz nic, aby zdradzić nieprzyzwoite myśli, które krążą ci po głowie. Całuję cię przez ubranie, twoje ramiona i klatę, schodzę ustami w okolice pasa i bawię się końcówką twojego podkoszulka.  Zębami wyciągam tkaninę z twoich spodni…

Pocałowałam cię w nagie podbrzusze, a ty dalej nic. No dobrze perełko, ja zaczęłam, a ty się dalej zgrywasz, to się powygłupiamy. Zębami znów zadzieram do góry twój podkoszulek, językiem zaczepiam twój pępek i znów zasłaniam gołe ciało. Schodzę ustami niżej, przez dżinsy całuję i podgryzam twojego kutaska i wracam na górę, wargami moczę ci szyję i przytulam swoją głowę do klaty.

Wargami wędruję po twoim ciele, pieszczę cię przez materiał, nieprzyzwoicie podszczypując i pogryzając, przewlekle tańcząc wargami, przywierając policzkiem i zatrzymując się niespodziewanie, opieram głowę i dmucham tak mocno, że aż materiał robi się ciepły. Ty dalej spokojnie siedzisz, ale twój kutasek rośnie i zdradza mi, że ci się podoba. No to jeszcze raz, całuję twój policzek i ustami pędzę w dół!

Twarz ci się zmieniła, dłonie popychają moją głowę niżej, a ja dalej namiętnie i nieustannie zaczepiam cię przez ubranie. No nareszcie, trochę inicjatywy! Teraz gorączkowo rozpinasz spodnie, guzik za guzikiem i uwalniasz kutaska, a on wychyla główkę i natychmiast zaczepia mój policzek. No, choć do buzi ty wyrośnięty świntuchu…

Liżę główkę kutaska, a ty popychasz mnie, abym wzięła w usta całego, ale ci się nagle śpieszy! Biorę go posłusznie i ssam delikatnie, a teraz pozwalam mu wejść głębiej, wargami schodzę niżej i niżej. Wracam prawie na jego czubek, chcę go tam polizać, ale nie pozwalasz mi. Przesuwasz moją głowę, abym znów wróciła na dół, a on wdarł się bardziej w moje gardło.

Dobrze, jak tam chcesz, mogę go popieścić po twojemu! W dół i w górę, niech wchodzi głęboko! Nie tak szybko, nie napalaj się tak strasznie! Mieliśmy się kąpać! Ej przestań, bo jak się za bardzo ja rozpalę to będziesz mnie brał taka brudną… Zapomniałeś? Zaczęłam plamić, może będziesz dzisiaj czerwony jak marchewka, a jajka będą wyglądać jak przerośnięte czereśnie… Nie, no co ty tylko wygłupiam się, to dopiero pierwszy dzień, więc moja cipka tylko namaluje ci małe rumieńce.

Nie skarż się, że nie możesz zapiąć spodni, nie było ci dobrze?!  Chwytaj dżinsy w rękę i idziemy do łazienki, woda się zaraz przeleje… O kurczę, ale pełna wanna! Wskakuję do wody, a ty podciągaj rękawy, naopowiadałeś jak będziesz mnie dziś mył i zaniesiesz na rękach do łóżka, a później delikatnie się popieścimy … Ej, bierz się do roboty!

Co robisz? Rozpięte spodnie, szukasz w nich kutaska? Penisem mnie myć przecież nie będziesz! Pokazujesz kino? No ładny ten twój hujek, a co zamierzasz zrobić? Hej wanna jest w innym kierunku! Ty świntuchu! Tak sikać ostentacyjnie przy kobiecie! Ładnie tak wygląda ten twój kutasek wychylony z dżinsów, z główką lekko pochyloną w dół. W sumie świetnie się prezentuje tak z profilu, bo wciąż jest wielki, tylko szkoda, że się kłania do muszli, a nie do mnie!

No dobra, rób co chcesz, dobrze mi tu w ciepłej i pachnącej wodzie, rozłożę się jeszcze bardziej, nawet jak sobie wymyśliłeś, że wskoczysz do mnie, to ci trochę utrudnię to zadanie! Świntuch narobił ochoty i się wykręca! I to ja wychodzę na świntucha, bo ja pierwsza cię pocałowałam, a nawet polizałam, tylko po co było go stawiać, jak ty tak ziewasz?

A jednak chcesz mnie umyć… dobrze, klęknę i rozsunę nogi. Tak, lubię ten żel. O jak dokładnie to robisz! Tak połaskotaj mnie tam namydlona rączką. Będę miała, chociaż jedną miłą chwilkę, nim wyjdziesz z łazienki! No i skończyłeś! Dziękuje kochanie.

Zdejmuję ręce z brzegów wanny i zamaczam w wodzie, przechylam się do przodu, czas przewrócić się na plecy i powylegiwać w ciepłej wodzie. Na ułamki sekund zatrzymuje się w pozycji na pieska, głupie skojarzenie przelatuje mi przez głowę, już chcę się przekręcić i zamoczyć pupcię, gdy łapiesz mnie za biodro i mówisz, że chętnie umyjesz mnie jeszcze raz. Tak słonko, pomacaj, to znaczy umyj mnie jeszcze raz.

Myj mnie dłużej, to takie przyjemne… albo przestań, bo przez tą pozycję chce mi się więcej!  Opieram jedną rękę łokciem o brzeg wanny i wypinam się jak kotka, głowa mimo woli leci mi w dół. Podajesz mi ręcznik, topię w nim głowę i opadam na rękę, mając nadzieję, że popieścisz mnie dłużej.

Wow… co za niespodzianka, wskoczyłeś do wody, a jednak umyjesz mnie penisem, szturchnąłeś moją cipkę i nadziewasz mnie na swojego kutaska. Ślizgasz się w moim wnętrzu w górę i w dół, woda rusza się jak olbrzymie fale. Najpierw w moją cipkę uderza kutasek, później mocno spieniona górna fala wody uderza w mój tyłek, zalewa mi plecy, spływa szyją i po biuście. Dolna fala podrywa twoje jajka i z impetem podrzuca tak wysoko, aby uderzyły w łechtaczkę i spłynęły w dół, pieszcząc ją przez całą drogę.

Poruszasz się coraz szybciej, woda też się rozpędziła, nasz spieniony ocean już wystąpił z brzegów i chyba mamy mokrą podłogę, ale kto by się tym teraz przejmował?! Tak, tak jeszcze szybciej! Fale uderzają jak olbrzymie bicze wodne, wybijając w górę moje piersi i twoje jajka, a powracająca fala ciągnie moje cycki i twój woreczek w dół. Niesamowite, co woda potrafi, ciągnie moje piersi wywołując podobne uczucie jakbyś wciągał sutki do buzi…

Zatrzymałeś ocean rozpusty tak nagle! Nie wyjąłeś kutaska, mydlisz mi pupcie i głęboko oddychasz. Dziwne, ale mało wody zostało, jest tylko pół wanny… Strącasz szampon i inne kosmetyki na podłogę i zaczynasz jeszcze raz. Mocniej i mocniej, tak! Tak właśnie rób! Wypnę dupcie jeszcze bardziej… Tak, popieść paluszkiem drugą dziurkę!

Nasze ciała rozkołysane jak woda, kolana bolą niemiłosiernie, siądziemy na chwilkę?  Odebrałeś mnie telepatycznie? Nic nie powiedziałam, a ty siadasz! Też cię bolą kolana? No nie wiem jak ty, ale ja już sobie posiedziałam. Nie usiedzę tak dłużej patrząc na czubek kutaska wystający ponad piankę. Wspinam się na ciebie, a jego zaczepiam cipką. Daj buziaczka, chwyć moje biodra i nabijamy… trochę trudniej tak wziąć go w wodzie, ale nie pozwolę mu odpłynąć!

Wszedł, teraz mogę sobie pojeździć na kutasku… Przyśpieszam i przyśpieszam, teraz ja próbuję wywołać wielką falę… Udało się, ale trzeba trzymać tempo zajeb…, aby woda zaczęła wsysać, ale tym razem z twoimi jajkami zabiera moją łechtaczkę, a może brzegi warg. Wszystko dobrze, nawet bardzo dobrze, tylko ja nie mam takiej kondycji jak ty! Opadam na ciebie, całuje twoje uśmiechnięte wargi i patrzę przepraszająco w twoje rozognione źrenice.

Siadasz bardziej pionowo i spychasz mnie pod wodę, nie bardzo wiem, co robisz… Klękasz?  Wbijasz ręce w moje biodra… Zadzierasz moją pupę wysoko, ciągniesz mnie do siebie, moje pośladki lądują na twoich udach i ładujesz kutaska w cipkę. Zapieram się rękami i stopami o brzeg wanny, a ty posuwasz mnie tak gwałtownie, że rozpędzona woda podchodzi mi prawie pod usta… Kutasek głęboko utkwiony w moim wnętrzu, albo wyciągnięty do połowy i wraca ze zdwojona siłą, jest bosko, tak mi teraz rób!

Coraz szybciej, kutasek coraz gwałtowniej wdziera się we mnie, cipka tego dłużej nie wytrzyma…  Taaakkk mi  róbbbbbbbbbbbbbb… Wewnętrzne fale zalewają ci kutaska, a spieniona woda pieści go od zewnątrz… Wyskakujesz, a białe mleko tryska na moje piersi i szyję… Pieścisz go ręką, jakby nic się nie stało, jakbyś był przed!

Patrzę na kutaska w twojej ręce i czuję, że zaczynasz drugą ręką masować moją cipkę. Twój hujek jest wciąż wielki i jest taki rozpędzony, a twoją twarz wykręca kolejny grymas. Pieść się tak, w górę i w dół, pokaż jak skórka pięknie schodzi, a drugą ręką chwyć za jajka. Nie przerywaj, dziureczka na jego czubku drży, on chyba poleci drugi raz! Nie przerywaj, nie dotykaj mnie, sama się popieszczę…

Widzisz, dotykam się i przyśpieszam tak jak ty! Tak, no pokaż, nie zasłaniaj go ręką, chcę widzieć całego kutaska, a nie tylko czubek! Pieść się dalej! … góra – dół… góra – dół…  ja też góra – dół… góra – dół…  A jednak dziureczka na jego czubku się otworzyła jeszcze raz, ile było w tym spermy, a ile piany to nie wiem, ale jak zobaczyłam jak to rozpędzone leci, to moja cipka też drugi raz odpłynęła…

 

 

Wszystkie sceny z cyklu – Perła w koronie.

 

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .