panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

piekne-plecy-faceta

Perła w koronie. Scena 50.

| 0 comments

 

Leżymy nadzy na łóżku, ja na brzuchu, a ty bokiem odwrócony w moją stronę. Całujesz mnie po szyi i policzku, leniwie gładzisz moje pośladki, czasem mruczysz coś pod nosem. Czuję jak twoja dłoń sięga coraz niżej, delikatnie rozszerza przedziałek, leci w dół i zatrzymuje się na dłużej między moimi nogami.

Twoja twarz powoli przesuwa się, całujesz moje nagie ramiona i plecy. Twoje usta biegną wzdłuż kręgosłupa, gorącymi i wilgotnymi wargami pieszcząc moją skórę. Czubek twojego języka zaczepia ją i chowa się pośpiesznie. Ciepły policzek w przelocie ociera się o moje biodra. Zamarłam w bezruchu cierpliwie oczekując, aż dotrzesz w dół, do pośladków.

Wreszcie jesteś, topisz całą twarz w moich pośladkach i języczkiem zaczepiasz intymne miejsca. Liżesz delikatnie i przeciągle, czubkiem szturchając obydwie dziurki. Twój przyśpieszony oddech i dłonie rozchylające pośladki i nogi szeroko…

Wolniutko unoszę pupę w górę i czuję jak twój języczek zmierza jeszcze niżej, już sięga łechtaczki i znów wraca na brzeg dziurki. Nadal się podnoszę i wypinam coraz bardziej spragniona twoich pieszczot. Krążysz językiem i wargami łapiesz wilgotną skórę, wędrujesz w górę i w dół, podciągam kolana i wypinam się jak kotka.

Z twarzą przyklejoną do poduszki zadzieram oczy w górę, najpierw widzę swoje lekko drżące piersi, później obserwuję, co się dzieje między moimi nogami. Wolniutko wyłania się twoja broda i dolna warga, teraz widzę język przesuwający po łechtaczce i końcówkę nosa wynurzająca się spod moich pośladków. Liż mnie dalej…proszę liżmnie jeszcze…

Twój języczek przyśpiesz i zwalnia, zwija się i marszczy by rozprostować się całkowicie i utonąć głęboko między wargami mojej szparki i znów się pnie w górę. Twoja broda ucieka i tylko czasami widać jej końcówkę wystającą spod mojej pupy. Za to widzę twoją rękę utkwioną na kutasku, przesuwa się coraz szybciej, chowając i odsłaniając jego czubek.

Wiesz, co twoje dłonie są takie duże, a jak tak ręką po nim przesuwasz, to on tak wystaje… Ciekawe, jakbyś go objął dwoma na raz to chyba by też wystawał, ciekawe czy potrzebna by była jeszcze moja mała dłoń, aby go całego schować? Nie ważne, zawsze miałeś takiego dużego kutaska, a ja wariatka w najmniej odpowiednim momencie zastanawiam się, jaki jest długi… Co to za różnica jaki jest długi, fajny jest jaki jest…liż mnie dalej, właśnie tak mocno i głęboko…

Co się tak kręcisz? Teraz ty się unosisz! Wszedłeś w cipkę tak niespodziewanie i ostro, aż zabolało jak wtargnąłeś z takim rozmachem. Tak ruszaj trochę wolniej na początek, ciasno dzisiaj… Aaa… Po kilku sekundach wytchnienia znów tak ostro zaczynasz! Góra- dół, góra-dół, coraz ostrzejsze pchnięcia, widzę twoje rozpędzone jajka uderzające z impetem o moją pipkę. Co się tak napalasz, mamy czas…

Wiesz jak już minie ten pierwszy moment, gdy mam wrażenie, ze mnie rozerwiesz to zaczyna się robić fajnie, jego czubek tak zwinnie przesuwa się w moim wnętrzu, a jajka zabawnie poklepują napięta szparkę. Pieprz mnie tak, schowam twarz w dłonie i napnę się bardziej, a ty sobie tak ostro rżnij! Uwielbiam jak to robisz, gdy moje wnętrze zaczyna ogarniać ten cliwiący niemiłosiernie dreszczyk… powoli będzie obejmował w uścisku podniecenia całe moje ciało.

Rozchylasz szeroko moje pośladki. Jedną rękę wbiłeś w moje biodro, drugą masujesz dziurkę w pupie. Czuję twój palec leciutko wchodzący do jej wnętrza. Sięgasz po oliwkę, wlewasz do dziurki i rozcierasz, wkładasz palec, chyba kciuk i pieprzysz jeszcze bardziej zaciekle. Moje piersi podskakują coraz gwałtowniej, a im mocniej się wbijesz tym bardziej obijają się o siebie i lecą na boki.

Przeskoczyłeś do drugiej dziurki i z furią wbijasz się w moje pośladki, obie dłonie zaciskasz na moich biodrach i ciągniesz moje ciało coraz mocniej ku sobie. Wbijasz się ostro, aż czuję twojego kutaska, jakby uderzał mnie w środku prawie pod samym pępkiem. Wysuwasz się i zaczynasz dociskać od nowa pomrukując radośnie, a twoje paznokcie wciskają się w moją skórę jakby chciały dosięgnąć moich kości. Nabierasz tępa, zaczynam krzyczeć coraz głośniej i zagłuszam twoje ochrypłe posapywanie.

Opadam coraz bardziej na pościel, próbujesz unieść moje pośladki bardziej w górę, ale pościel jak magnes ciągnie mnie w dół i w końcu wpadam w jej objęcia. Przygniatasz mnie całym swoim ciałem i nie przerywasz, całe moje ciało drży i ucieka do przodu. Wbijasz dłonie w moje ramiona starając się utrzymać mnie w jednej pozycji, ale z każdym natarciem twojego kutaska, przesuwam się bezwładnie do przodu, lekko wypuszczając go ze swojego wnętrza.

Wciskasz go mocniej, znów uderzasz biodrami w mój tyłek i lecę kilka centymetrów w przód, ale tym razem lecisz ze mną, twoje kolana z szelestem przesuwają się po pościeli, wiem, ze nie dopuścisz, aby hujek wypadł, a po chwili jeszcze mocniej i głębiej go wepchniesz. Pośladki mnie już pieką od tych twoich zaciętych i rytmicznych uderzeń, nie mam siły już krzyczeć.

Dotarłam na brzeg łóżka, pcham ręce w dół i dłonie wspieram na podłodze, a ty rżniesz dalej mój spocony tyłek. Każde uderzenie twojego podbrzusza boli coraz bardziej, aż skóra zaczyna szczypać. Piersi spadają mi z łóżka i zaczynają rytmicznie uderzać o ramę, a ty dalej swoje – głęboko zanurzasz kutaska w moim wnętrzu i postękujesz zaaferowany jakbyś zapomniał o całym świecie.

Prawie spadłam na podłogę, ale przestałam się już przesuwać do przodu , zablokowałeś mnie wsuwając dłoń pod brzuch. Teraz kurczowo trzymasz się nią krańca łóżka, moja pupa automatycznie się jeszcze bardziej wypina  w górę i wkładasz go tak, że mam wrażenie, że przebijesz się do cipki.

Sama już nie wiem , czy bardziej mnie boli, czy podnieca, a ty rycząc jak dziki zwierz wbijasz się jeszcze szybciej w moją mocno wypiętą pupę i cipką prawie ląduje na twojej dłoni wspartej o łóżko. Teraz z każdym pchnięciem w tyłek, moja cipka ociera się o twoje palce, a czasem nawet o całą dłoń, a nadgarstek ląduje tuż przy jej brzegu i szczyt łechtaczki, aż po sam guziczek ociera się o twój przegub.

Nie wiem, kiedy znów ugięłam kolana, uniosłam się i wypięłam się mocniej. Szoruję cipką po twojej dłoni, twój kutasek nadal rozrabia utkwiony głęboko w mojej pupie, ryczymy oboje, twoje ręce tak mocno wbiły się w materac, że aż wszystkie żyły naprężyły się i pulsują jakby chciały rozwalić skórę rąk i wyskoczyć na zewnątrz… Robi się ciemno w oczach, moje ciało podskakuje konwulsyjnie i bezładu…

Nie wiem, czy to krople potu, czy łzy, ale strasznie pieką mnie powieki! Mam głowę w dół, prawie wspartą na podłodze, twoje mocne ramiona trzymają mnie w tej dziwnej pozycji i nie pozwalają opaść niżej. Nogi wciąż są na łóżku, trzymasz je tam przygniatając jednym półdupkiem. Strasznie pieką mnie oczy nie mam siły ruszyć ręką, aby je przetrzeć, ale już wiem, dlaczego pieką. Strużki twojej spermy lecą po plecach, zakręcają na mojej szyi i pędząc prosto po policzkach, wpadają do moich oczu! Nie mam siły cokolwiek zrobić, najwyżej mi wypalą oczy! Po chwili dociera do mnie, że nie wiszę w powietrzu tylko powolutku moje ciało ześlizguje się na podłogę, pod pełną kontrolą twoich rąk…

 

Wszystkie sceny z cyklu – Perła w koronie.

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .