panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

piekne-plecy-faceta

Perła w koronie. Scena 54.

| 0 comments

 

Niedzielny relaks przed popołudniową kawką. Leżymy wtuleni, półnadzy i tacy zlepieni razem jak jakaś rzeźba miłosna. Moje nagie piersi przyklejone do twojej nagiej klaty, sutki lekko przysłonięte twoimi rzadkimi, długimi włoskami. Czuję twój ciepły oddech na szyi i karku, twoje usta przesuwają się powoli nad moim ramieniem, czasem częstując go wilgotnym muśnięciem gorących warg.

Szeptamy o bieżących sprawach, o tym co przyniósł dzień. Twoja dłoń regularnie przesuwa się po moich plecach, krąży po biodrach schodzi na pośladki i uda. Nogi splecione razem na razie nieruchome, ale powoli wzywające do zmian. Staram się je utrzymać pod kontrolą, niech jeszcze nie drżą i nie fikają chce się delektować jeszcze bliskością nim ona przemieni się w cielesne pożądanie.

Gasisz światło, pokój zapada się w półmroku, ale światło z ekranu komputera i błyskający ogień w kominku pozwala dojrzeć kształty naszych ciał. Kładziesz się na mnie i wiercisz delikatnie, aż zapadasz się między moimi nogami. Czuję jak rosnący kutasek smyra moją pipkę. Nie mówisz już nic tylko namiętnie całujesz, a ręką krążysz po moich piersiach.

Przesuwasz się po mnie w różne strony, ocierasz, cichutko mruczysz i łasisz jak rozpieszczony kocur. Piękny masz ten ogonek ty mój kocurze! Wysyłam rękę i chwytam za jego koniec, przesuwam rękę kilkakrotnie po całej jego długości,  i obserwuję jak rośnie i się wydłuża.

Twoja dłoń już też zawędrowała między moje nogi. Delikatnie bada na które pieszczoty moja pipka jest chętna. Mam tam króciutkie futerko, pokręcę się jak młoda kotka, czas połasić się do twojej ręki, niech szybko znajdzie dzisiejszy rytm.

Pieszczę cię i patrzę na twojego nabrzmiewającego kutaska zawieszonego tuż nad moją piersią. Gdy moje palce lecą w górę i odsłaniają jego główkę, przypomina mi się wczorajsza końcówka. Też tak mu dogadzałam ręką, gdy on nagle prysnął białą fontanną i po chwili z zacięciem rozmazywał gorące krople po moich cyckach, chowając się pod ich ciężarem lub między wzgórkami. Cholera obyś tylko teraz go nie wypuścił!

Twoje palce coraz mocniej zahaczają o dziurkę, pipka robi się gorąca, moje nogi już drżą. Nie lubię jak mnie za długo trzymasz na granicy. Cipka coraz gwałtowniej prosi się o swoje, chyba zauważyłeś czego się domaga, bo błyskawicznie wpychasz się między nogi. Czuję jak czubek kutaska naciera na szparkę i ostro wbija się w dziurkę, sunie wewnątrz pochwy na oślep nurkując w głębię. Poruszasz się rytmicznie, ale pod dziwnym kątem, że fiutek strasznie uciska jedną ściankę, ale rób tak dalej… Podoba mi się! Tak właśnie mi rób!

No i cipka odpłynęła, a ja mam radochę, bo lubię jak mnie rżniesz w trakcie orgazmu. Nie dość, że teraz  jest odlotowo to wiem, że jak się postaramy to uda się jeszcze raz. Zawsze tak jest jak pierwszy jest mocny to kolejny też taki, a jak pierwszy płytki to drugiego pewnie nie będzie! Uwielbiam  takie seksowanie z bonusem w repertuarze!

Powolutku wychodzisz. Ustawiasz kolano między moimi nogami, a drugą nogę ściągasz na podłogę, jedną ręką chwytasz za kutaska, a drugą wbijasz w oparcie sofy. Wyglądasz jak grecka rzeźba atlety, tylko oni byli tacy nieruchomi, a twoje ciało tak niesamowicie faluje. Ciekawe czy im przyrodzenie poutrącali, aby kobiety nie miały do czego wzdychać? Może mieli za małe kutaski i trzeba było wstydu oszczędzić? Jak by te rzeźby prezentowały takie rozmiary jak twój teraz to do muzeów byłyby ogromne kolejki!

Nie mogę utrzymać nieruchomo bioder, te widoki za bardzo rozpalają moją wyobraźnię. Powolutku poruszam pupą, moja cipka ociera się o twoje kolano, lekko się wiercę i znajduję pozycję, w której ocieranie się o twoją skórę łaskocze najprzyjemniej.  Twoja ręka przyśpiesza na kutasku, moja cipka na kolanie…

To ocieranie znów mi się z kotem kojarzy, ale jest zajebi… fajne. Wargi szparki się rozsuwają, a łechtaczka pocierająca się o twoje kolano cała drży. Podnoszę pupę i opadam tak, aby przesuwając całą cipkę, dreszczyki rozchodziły się do jej wszystkich zakamarków.

Widzę jak maleńka dziureczka na czubku twojego hujka rozwiera się i wyrzuca białe krople, a te z impetem lądują na moim brzuchu, cyckach i szyi. Cipka jak na komendę moczy się na twoim kolanie. Nie ma to jak pełna synchronizacja na mecie…

 

Wszystkie sceny z cyklu – Perła w koronie.

 

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .