panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

piekne-plecy-faceta

Perła w koronie. Scena 57.

| 0 comments

 

Niespodziewana kąpiel w środku dnia zapowiadała popołudniowy seks, ale nic z tego nie wyszło. Wszystko zakończyło się na czułościach w wannie. Uwielbiam te nasze wspólne kąpiele. Siedzimy w pianie, prawie nie rozmawiamy, a nasze ręce ciągle rozbiegane, głaskają, masują i myją. Czasem spragnione usta próbują je dogonić, a czasem zapominają się i całują namiętnie jakiś skrawek nagiego ciała. Lubię jak przymykasz oczy, uśmiechasz się kącikiem ust i tulisz się do mnie. Wtedy jakby czas się zatrzymał w twoich mocnych ramionach i przeniósł mnie do krainy romantycznych westchnień.

Siedząc w wannie obserwowałam cię jak się golisz. Wyglądasz bardzo seksi w tych majtkach. Mogłabym godzinami patrzyć na twoje nagie plecy i szerokie ramiona, na nogi też. Wiesz masz bardzo zgrabne nogi, łydki trochę za bardzo kobiece, ale uda świetnie się prezentują gdy tak uginasz nogi. Czasem czuję się winna, bo szafka z lustrem jest zawieszona za nisko dla ciebie, to wszystko przez to, że jak zwykle chciałeś mi dogodzić i zawiesiłeś ją tak, aby było mi wygodnie. Dzięki perełko, przy okazji mam frajdę jak się golisz, bo z przyjemnością patrzę na twoje ugięte nogi, a zarys mięśni na twoich udach wygląda bardzo kusząco. Wskakujesz już do wody? Cholera, dlaczego znów tak krótko ogoliłeś głowę?

 

***

Podobno, co się odwlecze to nie uciecze. Mieliśmy spora przerwę, a teraz jest już późno, mówiłeś, że masz ochotę, ale wyglądasz na zmęczonego i wcale nie jestem pewna czy masz ochotę na ten seks. Ja wciąż mam, więc sprawdzę jak się mają sprawy u ciebie, najwyżej jak nic z tego to odwrócę się tyłkiem i spróbuję zasnąć. Kurde trudno będzie, ciężki mieliśmy ten dzień, ciągle dusi mnie ten kaszel, a do tego ten przeklęty okres!

Lubię tak przylgnąć do ciebie z policzkiem na klacie, słuchać jak bije twoje serce, czuć twój oddech we włosach, leniwie błądzić rękami po całym twoim ciele i delektować się twoją bliskością. Często splatam z tobą nogi, tak jak dziś i wolniutko ocieram się wewnętrzną ich stroną o twoją skórę.

Kurde znów mamy się kochać w skarpetkach? Wolne żarty, spróbuję je ściągnąć własnymi stopami. Wcale nie było szybko i łatwo, ale to przez to, że zbyt przyjemnie jest tak się ocierać cipką o twoje biodro i udo, chyba się starałam, aby właśnie było dłużej. Całując twoją klatę zbliżam się ustami do… No wiesz, chyba mam małego stresa, dawno tego nie robiłam.

Wysyłam dłoń na zwiady, wyczuwam jak się zwiększa, spragniona ręka wdziera się pod majtki. Opuściłam już twoje slipki tak nisko, że twoje klejnoty błyszczą w pełni przy blasku świecy. Stęskniłam się za tym widokiem, a moje usta za jego smakiem. Już całuję jego czubek i językiem przesuwam twoją skórkę. Powoli biorę go głębiej do buzi i przestaje myśleć jak będzie. Słyszę twój przyśpieszony oddech, dodaje mi odwagi i wiary, że będzie dobrze.

Twój kutasek ledwo się mieści w mojej buzi, ale udaje mi się go wziąć na tyle głęboko, że ustami dotykam twoich jajeczek. On dalej rośnie, więc obejmuję dłonią jego podstawę i mimo, że nie mogę go już zmieścić w całości, mam coraz większą frajdę przesuwając usta w górę i dół, coraz szybciej ślizgając się po twoim twardym członku. Chyba mnie to za bardzo podnieca, bo wcale nie mogę przestać, a cipka wilgotnieje i pragnie go schować w swoim wnętrzu.

Nie wytrzymałam, zdarłam swoje majtki i wskoczyłam na ciebie. Dobrze mieć cię w środku, klęcząc wbijać kolana w pościel i falować rytmicznie, czując jak kutasek łaskota w środku. Lepiej będzie jak kucnę i ponabijam się na niego szybciej i mocniej. Uwielbiam jak twoje dłonie łapią mnie za tyłek i narzucają twój ulubiony rytm. Góra-dół i robi się coraz bardziej mokro, a w środku ściska jak cholera.

Jeszcze raz i jeszcze i… ooooooooooooooo… Zamarłam w bezruchu, a gorące dreszcze rozbiegły się we wszystkich kierunkach, aż pod paznokciami, czuję jak mnie cliwi. Dalej trzymasz mnie za dupkę i dokazujesz od dołu, nasze mokre ciała mlaskają przy każdym ruchu, wcale nie chcę abyś przestał. Po chwili, gdy największe skurcze opadną, znów zaczynam od nowa. Widzę twoją twarz zaciśniętą w tym słodkim grymasie uniesienia i nie przestaje,  ujeżdżam cię ile mogę, czekając na kolejne dreszcze orgazmu.

Nie wiem ile razy doprowadziłeś mnie na szczyt, ale jest mi dobrze tak całkiem zapominając się w tobie, zmęczona opadam na wilgotną pościel. Widzę jak przez mgłę, jak układasz mnie na płasko na łóżku i czuję jak się wbijasz między nogi. Moje zdrętwiałe ciało nie jest zbyt posłuszne, ale twoja twarz wciąż promienieje i co chwilę marszczy się zabawnie.

Wychodzisz ze mnie gwałtownie, trochę mnie to zaniepokoiło, wiec przyglądam ci się niepewnie. Widzę jak pochylony nade mną chwytasz go w dłoń i z pasją przyśpieszasz. Obserwuje twoją buzię i ruchy dłoni… Rozpędzone krople wzbijają się w powietrze i opadają na mój brzuch, piersi, szyję, część z nich opada na twarz i włosy. Zamykając oczy widzę jak ostatnie krople opadają na poduszkę…

 

Wszystkie sceny z cyklu – Perła w koronie.

 

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .