panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

piekne-plecy-faceta

Perła w koronie. Scena 58.

| 0 comments

 

 

Wędrujesz pocałunkami po mojej szyi i ramionach, ręką miętosisz moje cycki. Leżę cichutko, staram się nie ruszać, jest mi dobrze i ciekawa jestem, co teraz wymyślisz. Pewnie zjedziesz niżej… Właśnie już ustami pieścisz moje sutki. Twój języczek okrąża je powoli i usta delikatnie wciągają czubki. Pociągasz mocniej, dłonią przytrzymując piersi na wprost twarzy. Lubię jak się nimi bawisz, obniżasz całe ciało i na udach czuję twojego naprężonego kutaska. Ociera się o mnie, gdy tak ssasz od dołu.

Doisz namiętnie, nasze ciała już delikatnie pulsują, przesuwając się jak w tańcu. Pewnie przeze mnie, bo przytulam cię mocniej. Nie chcę, abyś przestał zajmować się biustem, poruszam całym ciałem lekko do góry i w dół. Chwytasz wargami mocniej moje piersi, a kutasek ślizga się po moich nogach. Nasze ciała odbijają się w lustrze szaf, widzę twoje nagie plecy i przesuwający się tyłek.

Wygląda zajebi… jak tak napinasz pośladki i popychasz lekko w dół, przechylasz się coraz bardziej na bok, wpychasz się wolniutko między moje nogi i rozszerzasz swoje, pokazując jajeczka. Wkładam ci kolano pod pachę, może trochę niżej, prostuję nogę i stopą głaskam twoje wypięte pośladki. Dłonie zaplotłam na twojej głowie i dociskam do piersi. Wypuściłeś lewą z buzi i sięgnąłeś po drugą i już drażnisz języczkiem, zaraz ją mocno dopieścisz. O kurczę, na tamtej została czerwona obwódka wokół sutka! Nie szkodzi, zaraz zniknie, tylko jeszcze nie przerywaj!

Za bardzo mnie rozpaliłeś, popchnęłam cię na plecy i weszłam na ciebie, wciskając go do cipki po drodze. Tak, to ja sobie poskaczę i potrzęsę ci cyckami przed nosem. Szeroki uśmiech na twojej twarzy, zdradza, że ci się podoba ta zmiana. – Co tak szczerzysz zęby, o to ci chodziło? Jedną rękę wbijasz w moje biodro, drugą kładziesz wysoko u podstawy biustu, gdy się unoszę w górę, pierś zatrzymuje się między palcami i lekko podszczypujesz brodawkę.

Podskakuję szybciej i ukradkiem patrzę w lustro. Całkiem fajny widok, tak z boku i pod kątem. Moja pupa się unosi, odsłaniając sporą część kutaska, a później chowa go w środku i spłaszcza jajeczka. Twoje kolana nagle się rozłączają, zgięte nogi lekko unoszą w górę, jedna prawie całkiem zasłania widok. Chwytasz mnie za pośladki i przesuwamy się na środek łóżka. Teraz to mam kino!

Widzę jak moje plecy i tyłek szybko idą w górę, odsłaniając zupełnie wszystko, co się dzieje między twoimi nogami. Cipka ciągnie go w górę, jajeczka też się unoszą, ale po sekundzie on się wysuwa i wszystko się obniża, woreczek się kołysze i wpada między uda. Teraz to już tylko widać między nimi tylko moją dupcię. Twoje dłonie ciągną za biodra i nabijasz mnie głębiej. Znów się unoszę, już nie patrzę na odbicie w lustrze tylko zaczynam cię porządnie ujeżdżać.

Drałuję w górę i dół, czuję jak twoje dłonie podbijają mocniej i wyżej moje pośladki, aby potem gwałtownie ściągnąć je w dół. Chwyciłam cię za ramiona i ciągnę do siebie, siedzę na tobie w coraz szerszym rozkroku, nabijasz mnie mocniej, za każdym podbiciem opadam lekko do tyłu. – O ty świntuchu, podglądasz nas z przodu, gapisz się jak cipka go wypuszcza i z impetem zabiera go z powrotem! Udaję, że tego nie widzę i odwracam głowę w stronę lustra, z tyłu jest lepszy widok!

Wszystko widzę, prawie na tobie leżę i strasznie wypinam tyłek. Twoje dłonie rozchylają mi pośladki, rżniesz mnie od dołu, kutasek się gwałtownie wpycha, gdy odrywasz tyłek od pościeli.  Później lecę w dół, na chwilkę odsłaniam go całego i nabijam się na niego w locie – prawie siadam, twoje jajka odbijają się od materaca i posłusznie pędzą w górę, jakby goniąc kutaska utkwionego w cipce. Nasze ciała huśtają się jak kołyska, gdy tracę je z oczu, zbyt podniecona przyklejam twarz do twojej klaty.

Ty dalej robisz swoje, rżniesz mnie podrzucając do góry coraz wyżej. Chyba cię pomoczyłam, zupełnie inaczej słychać, gdy nasze ciała przylgną do siebie na moment, by znów się rozłączyć, gdy wypchniesz mnie do góry! Chyba się drę za głośno, chyba za głęboko wchodzisz, chyba mi za dobrze…

Odwróciłeś mnie na plecy, klęczysz między moimi nogami, chyba siedzisz na piętach, nieważne,  kutasek stoi na baczność. Powoli ciągniesz mnie do siebie, czuję twoje kolana pod pupą, wolniutko wbijasz się w moją cipkę, dociągasz mnie mocniej, już pipką dotykam twoich jajek. On pulsuje wewnątrz, uśmiechasz się patrząc na moje cycki, po woli przesuwasz mnie w dół i w górę, a po chwili ostro uderzasz.

Nadal klęczysz, gdy unosisz tyłek w górę to całe moje ciało odrywa się w powietrze. Wiszę tak opleciona wokół twoich bioder, twój tyłek leci w stronę pięt, więc opadam na moment i znów nabijasz mnie na kutaska. Ledwo dotknę pośladkami twoich ud, a wybijasz mnie w górę i znów moje ciało leci bezwładnie w powietrzu. Ty mnie wcale nie bzykasz, ciągniesz mnie za ramiona, nabijasz moją cipkę i pozwalasz, aby prawie ześlizgnęła się z kutaska, wtedy przesuwasz mój tyłek do góry i ona pochłania go ponownie.

Przez ułamek sekundy widzę odbicie naszych ciał w lustrze – Hej nie chcę się bawić w pompkę do roweru! Nieważne, zamknę oczy, za bardzo podnieca, wcale mnie obchodzi jak to wygląda! Siadłeś na pietach? Czuję jak pupą szoruję po twoich udach, chyba zgniatam twoje jajka jak jadę do góry, a jak spadam w dół to przyklejają się miedzy cipką i pośladkami, jakby goniły mój uciekający tyłek.

Ześlizgnęłam się z twoich ud, wylądowałam tyłkiem i plecami na pościeli, moje długie włosy całkiem rozsypały się po poduszce. Chyba nawet tego nie zauważyłeś, bo rżniesz mnie od góry jak w jakimś transie. Teraz wyszedłeś, zawisnąłeś nade mną z kutaskiem w ręce, ale pryska…

 

Wszystkie sceny z cyklu – Perła w koronie.

 

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .