panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

piekne-plecy-faceta

Perła w koronie. Scena 65.

| 0 comments

 

Pokój tonie szarości, rozświetlają go tylko pomarańczowe odbicia płomieni, tańczące na szkle drzwiczek od kominka. Trzask palonego drewna, delikatne buczenie wiatru w kominie i Twój nierówny oddech. Patrzysz elektryzującym wzrokiem, chociaż nie umiesz ukryć niecierpliwej nutki niepewności. Rozłożona sofa i stos poduch zaprasza, by się położyć obok i schować pod Twoje silne ramię.

Opadam głową delikatnie na Twoją klatkę, rozpięte ubranie kusi, aby policzkiem przylgnąć do Twej nagiej skóry. Uwielbiam jej zapach i łaskoczące włoski na klatce, przyciągają usta i dłonie jak magnes. Nic nie mówisz, ale Twoja ręka łapczywie zagarnia moje ciało, abym przylgnęła bliżej, a ręka zjeżdża coraz niżej, popycha udo, jakbyś nie mógł doczekać się, abym splotła nogę między Twoimi udami.

Czule całujesz mnie po włosach, delikatnie podciągasz mnie za pośladki, abym przesunęła się wyżej, głową lądując bliżej Twojej twarzy. Poddaje się Twoim ruchom, Twoje pocałunki już sięgały czoła i powiek, gdy podsunęłam Ci usta. Pierwsze niepewne muśnięcie warg, wilgotne pieszczoty rozchylonych ust, zaczepne chwytanie wargi ustami, namiętne i głębokie nurkowanie języczkiem. Mocno splecione ciała…

Kiedy się rozebrałeś? Kiedy się przesunąłeś? Całujesz moje nagie piersi, zaczepiasz językiem brodawki, coraz odważniej wędrujesz dłonią po moim ciele, odsłaniasz nagie ciało. Wciskasz rękę między nogi, drażnisz się ze mną. Po co się waham, przecież chcę, abyś to zrobił? Wolniutko rozchylam uda, z przyjemnością witam Twoje zniecierpliwione palce. Przelatują w pośpiechu z góry na dół, nim zagrzeją czułe miejsca i uda same się rozszerzą.

Przesuwasz się lawiną gorących pocałunków w dół, ustami podszczypujesz moją drżącą skórę, już wędrujesz bokiem bioder, opierasz policzek o udo, czuję Twój nierówny oddech między nogami. Namiętne pieszczoty rąk i Twoja głowa wtulona w uda… Zatrzymać chwilę, czy natychmiast domagać się, abyś mnie wziął tu i teraz. Drżące uda, rozpalone policzki, rozbiegane myśli… No, choć tutaj wreszcie!

Gwałtownie rozchylasz moje nogi i wpychasz się między uda, czuję jak się wdzierasz do rozpalonego wnętrza. Ostro rozpychasz szparkę i wbijasz się coraz głębiej. Kilka mocnych pchnięć i lekko się uspokajasz, wyrównujesz oddech, Twoje ruchy stają się bardziej regularne.

Chyba zauważyłeś moją zdziwioną minę, bo znów zaczynasz brawurowo poczynać z cipką, a z rękami lecisz w stronę moich piersi. Musnąłeś je delikatnie, zapierasz się o sofę. Twoja głowa opada na cycki, łaskotasz stwardniałe brodawki i tulisz się na moment do biustu. Przylgnąłeś na tak jakbyś chciał się cały zapaść we mnie, prawie znieruchomiałeś, ale ten w środku drży, a Ty policzkem ocierasz się o biust.

Bierzesz głęboki oddech i wracasz do akcji. Zadzierasz moje nogi wysoko w górę, unosisz tyłek prawie w powietrze i grzejesz tak jak chciałam, abyś to zrobił nim we mnie wszedłeś. Tak, właśnie tak, kilka szybkich ruchów i zwalniaj, manewruj moim tyłkiem w różne strony, niech kutasek ślizga się i pod ukosem i w linii prostej. Zmiana kąta i prędkości, tego mi właśnie potrzeba!

Co mnie tak spychasz z poduchy, co kombinujesz? Ale mną przewracasz, od tyłu? Tak! Posuwasz, kutaskiem pieścisz w środku, jajeczka poklepują cipkę, a Twoje dłonie coraz bardziej wbijają się w moje pośladki. Po dłuższej chwili znów mnie przewracasz i patrzysz na mnie, a może między moje nogi. Dlaczego tak klęczysz siedziąc na piętach, patrzysz jak zahipnotyzowany i wszędzie mnie głaskasz, jedna ręka na całym ciele, a druga wędruje dookoła całego ciała… Nie mam pojęcia dlaczego, ale całkiem zaskakujące i cholernie przyjemnie, świruj tymi paluszkami!

Ups strasznie pomoczyłam Ci rękę! O to Ci chodziło? Chciałeś sobie popatrzyć? Zawsze lubiłeś… rozmarzyłam się… Jakoś mnie inaczej pieścisz i jesteś tak blisko, czuję Twój oddech na piersiach. Czuję jak przesuwasz główką kutaska wzdłuż cipki, zatrzymując się czasem u szczytu łechtaczki, tam zataczasz posuwiste kręgi i opadasz w dół, zaczepiasz dziurkę, rozszerzasz brzegi i znów się pniesz miedzy wargami, aż do wzgórka, prawie się wbijasz pod kość łonową.

Wysoko zadarta pupa, drżące uda, rozpalone policzki, rozbiegane myśli… No, choć tutaj wreszcie! Przestań, teraz to już musisz mnie porządnie zerznąć!

 

Wszystkie sceny z cyklu – Perła w koronie.

 

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .