panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

piekne-plecy-faceta

Perła w koronie. Scena 8.

| 0 comments

Całujemy się zbyt namiętnie, za bardzo mnie nakręciłeś, bo moją pupcie też chwyciłeś bardzo mocno i twoja ręka tam utknęła, palce ściskają moje biodra i przesuwają się do połowy pośladków. Wbijasz się palcami w boki mojej pupy i rozluźniasz uścisk, gładzisz te powygniatane miejsca na skórze. Pognieciesz mnie jak się przesunę?

Powoli się bokiem przesuwam się bliżej, to ja cię teraz całuję, to ja przywarłam wilgotnymi ustami do twojej szyi i podlizuje cię za uszkiem. Teraz ja rozpycham się języczkiem w twojej buzi… Trzymam w dłoni twój cieplutki policzek, drugą ręką sprawdzam jak maja się klejnoty między twoimi udami. Korale  są coraz bardziej naprężone, chociaż wciąż jeszcze opadają w dół. Kutasek mocno rozbudzony, choć jeszcze nie osiągnął swojego rozmiaru. Czuje jak twardnieje, gdy go ściskam i przesuwam po nim rękę…

Klęczę pod skosem do ciebie, niby plecami, niby bokiem… z pochyloną głową, zbliżam się rękami i twarzą do twoich ud. Widzisz większą część mojej pupy, wcięcie w pasie, delikatnie kołyszące się piersi i moje dłonie już splecione u podstawy kutaska. Trzymam twoje jajeczka od dołu podpierając palcami, teraz wysyłam dwa trochę wyżej…

Patrzysz jak kciukami i palcami wskazującymi usiłuje  mocno zamknąć twojego fiutka jak w obręczy. Mam małe dłonie, a on robi się coraz większy… Dobrze, że  przynajmniej zawsze mogę go objąć, tylko kciuki stykają się na sam paznokieć, a  długości tamtych palców nie zawsze starcza na mocniejszy splot.

Widzisz moją zbliżającą się twarz, lubię jak twoja minka jest taka radosna, a oczy zdradzają zniecierpliwienie. Całuje już twojego kutaska, witam jego czubek i schodzę bokiem niżej aż pod jajka. Wracam wilgotną, mocno odchyloną, dolną wargą , a na szczycie biorę go szeroko w usta. Przesuwam skórkę w dół i po chwilce znów ją naciągam, 2-3 razy i wypuszczam powolutku…

Teraz znów czujesz i widzisz moje rozbiegane usta na twoim kutasku. Zaczynam go podlizywać od dołu, najpierw lekko wystające bokiem moich dłoni jajeczka, omijam szybko własne palce, chwilę zatrzymując języczek nad nimi, drażniąc cię u podstawy. Już tylko kątem oka patrzę co tam robię, przenoszę swoj wzrok na twoją twarz.

Patrzę ci prosto w oczy i końcówką języczka przesuwam się po twoim kutasku. Obserwujesz jak to robię, czy cię podlizuje, czy biorę czubek do buzi, wpatrujesz się we mnie jakbyś chciał zapamiętać wszystko, nawet pojedyncze ruchy moich policzków. Lubię jak się uśmiechasz kącikiem ust, gdy biorę go głębiej, albo zachłanniej go liże.

Tak teraz będę zachłanna, będę go lizać ciut szybciej i szerokim językiem, będę ci mocniej przesuwać skórkę i nawet zahaczać ją wargami i zatrzymywać na chwilkę w buzi. Będę się kręcić tyłkiem na własnej pięcie i brać go coraz bardziej łapczywie…

Jak ci się podoba jak zjeżdżam buźką tak nisko? Jak ci się podoba jak wciskam go tak głęboko? Lubisz jak rozpędzonymi ustami przesuwam swój palec zaciśnięty u podstawy twojego kutaska? Uśmiechasz się, a twoja ręka zabłądziła w moich włosach. Tak kochanie, dociskaj moją głowę, nie wypuszczę go tak szybko, poprowadź tak jak lubisz…

Przedziurawisz mi gardło! Daj złapać oddech! Moja głowa odskakuje na boki, może szersze kosmyki włosów wypadną z twoich dłoni i zasłoną moją twarz, jak się nie da włosami zasłonić, to się odwrócę… może trochę ochłoniesz, nim mnie udusisz…

Właśnie się na ciebie wspinam… Całuje namiętnie podążając od pępka w kierunku twojej szyi, chwilkę czujesz jak moje ciałko wciska ci się między nogi. Już chwyciłeś mnie za biodra, a ja w powietrzu przesuwam kolana na zewnątrz, zaraz moja pipka przesunie się po twoich klejnotach. Klęczę na tobie okrakiem i zaczepiam kutaska mocno wilgotną szparką, niech się rozchyli i poczuje jego twardość między swoimi połówkami.

Obserwujesz jak prawie kucam, zadzierając wysoko tyłek, unoszę go powoli, widząc jak wstaje twój kutasek. No i mam go tuż pod sobą, a on stoi jak na komendę, prościutko na baczność. Leciutko się kołysząc opadam i ustawiam moja dziurkę wprost na twoim celowniku.

Patrzę ci w twarz i wzrokiem odliczając: jeden – przesuwam pipkę niżej, dwa – jeszcze niżej dotykam nią twojego czubka, trzy – lekko zagłębiam koniuszek twojego czubeczka. Otwieram usta w bezgłośnej komendzie „pal” i w tej samej sekundzie twoje ręce wbite w okolicach bioder, gwałtownie nabijają mnie na twojego kutasa, aż słychać głuche echo zetknięcia się mojej pipki z twoimi jajkami.

Ale się rozpędziłam… Dobrze, że twoje ręce mocno mnie trzymają, nie chciałabym go upuścić w tym galopie. Dobrze, że twoją lekko rozbawioną minkę zastępuje grymas rozkoszy… A co w tym śmiesznego? Przecież moja pupa podskakuje, dokładnie tak jakby w galopie odrywała się od siodła… hmm …może to te obijające się cycki…

Lubię jak twoja twarz wykręca się z podniecenia, lubię ten twój wzrok utkwiony w szczegółach, tak jak teraz z podnieceniem patrzysz jak on znika w moim wnętrzu. Trzymaj mnie mocno, uda mam rozpalone, cipkę jeszcze bardziej, drżą mi nie tylko nogi, ale już całe ciało… Wsunąłeś mi dłonie pod pośladki i dźwigasz trzęsący się tyłek do góry, abym mogła swobodnie ześlizgnąć się po twoim kutasku w dół. Uwielbiam jak to robisz, uwielbiam jak mnie zmuszasz, aby moja wyczerpana i na wpół przytomna pipka dalej cię posuwała.

Kolejny dreszcz we mnie i skurcz na twoim fiutku… Opadam bezwładnie na twoją klatkę… Twoja ręka przesuwa się po moich włosach i plecach, lądując miękko na moich drżących pośladkach i czuje twoją brodę głaszczącą mnie gdzieś na czubku głowy… Wiesz co jest najfajniejsze? On wciąż siedzi we mnie… Duży, twardy i lekko rozpycha się na boki, jakby pytał cipkę czy już sobie odpoczęła… Całuj mnie jeszcze, ale nie we włosy… znajdź moje usta…

Unosisz mnie lekko i zadzierasz tyłeczek do góry, obniżasz zatrzymując tylko czubek kutaska we mnie i znów się pchasz do góry. Przyśpieszasz… i znów się we mnie wciskasz. Tak, pieprz mnie teraz ty, ja już nie mam siły… Rękami ściskaj mój tyłek i rżnij cipkę szybciej, zaczyna się budzić na nowo… Tak, cudownie, znów czuje od spodu uderzenie twoich bioder…

Klęczę okrakiem, pomagasz rękami wbitymi w pośladki ujeżdżać twojego kutaska. Leżysz z tak bardzo odchyloną do tyłu głową, że nie widzę twojej twarzy, mogę się tylko domyślać co się na niej dzieje, przysłuchując się wydobywającym się z ciebie odgłosom, głośno pojękujesz i pomrukujesz z zadowolenia.

Rękami chwytam cię za szyję i przyciągam do siebie, powoli mam cię już w pozycji prawie siedzącej, a twoja twarz zaraz zatrzyma się na moich cyckach. Wciąż na tobie podskakuje, w przelocie zaczepiając cię czubkami piersi, coraz częściej łapiesz je w usta, chwilkę potrzymasz, albo possasz i wypuszczasz. Coraz ciężej jest mi się unosić, więc dociągam tylko do połowy kutaska i opadam.

Obejmujesz mnie mocno ramionami, zamykasz w uścisku, już siedzisz, twoje nogi zginają się kolanach, już czuje twoje kolana oparte w połowie pleców… Jedna noga ucieka lekko na bok, a druga spada z moich pleców, przez moment katem oka widzę, jak kolano się składa na pościeli, jakby do uklękniecia i jak stopę przesuwasz do tyłu…

Nie zauważyłam jak przełożyłeś drugą nogę, tak szybko przewróciłeś mnie na plecy… Lekko się kręcisz sprawdzając czy kutasek dobrze w cipce leży, nie martw się nie wypadł, przesunął się tylko lekko. Dopychasz go głębiej, moja głowa lekko opadła  i długie włosy rozsypały się po podłodze, a ty z uśmiechem zaczynasz swoje pa-ta-taj, pa-ta-taj, pa-ta-taj…

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .