panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

piekne-plecy-faceta

Perła w koronie. Scena 1.

| 1 Comment

Te nasze długie i krótkie rozmowy, i  to twoje przedziwne, nie zawsze zrozumiałe poczucie humoru…  To twoje spojrzenie i gesty rąk, które rozgrzewają serce, a czasem rozczulają… które potrafią rozbawić, a czasem wręcz przerażają…To twoje wychudłe , chociaż atletycznie zbudowane ciałko, twoje mocno łysawe, wysokie czoło… Cokolwiek byle twoje, wkurzony głos i blizna po przepuklinie, cokolwiek byle blisko, w zasięgu ręki, w zasięgu oczu, byle czuć twój oddech na karku i twój zapach w pokoju…

Gdy przychodzisz  z długą różą w ręku, albo tylko słyszę twój ciepły głos nawet przez telefon, albo widzę twoje spracowane dłonie o długich palcach, świat się cieplej do mnie uśmiecha. Zawsze tak na mnie działasz i kosmate myśli natychmiast pchają się do mojej głowy, ale w końcu jesteś dokładnie takim facetem jakich lubię, wysokim i rasowym kowbojem z manierami gentelmana.

Gdy tylko twoje dłonie mnie dotykają, krew się we mnie natychmiast burzy. Zawsze lubię cię całować po tych rękach, tak namiętnie i długo zatrzymywać wilgotne usta, i przesuwać  powoli, od środka dłoni do czubków palców. Gdy tam trafiam, nie mogę utrzymać spokojnie języka, wilgotną warga i końcówką języka liże namiętnie twoje palce…

Często nie wytrzymuje i czubki twoich palców biorę do buzi, a czasem schodzę głęboko w dół i wracam przepłoszona. Ty zawsze na mnie tak patrzysz, jakbyś świata poza mną nie widział, więc robię to znów, tylko teraz patrząc ci prosto w oczy. Znów przesuwam wilgotne wargi wzdłuż twoich palców, delikatnie wsuwam je do buzi, wkładam je coraz namiętniej i głębiej, czasem się zapominam i robię to tak, jakbym chętnie zrobiła gdzie indziej…

Całuję cię coraz wyżej, przesuwam się po twojej żylastej ręce, aż pod sam łokieć, tu na chwilę się zatrzymuje, delektuje się zapachem i dotykiem twojej skóry, i znów pnę się wyżej. Twoje przedramie jest pięknie wyrzeźbione, a pod spodem wystają spore skrzydełka, jak to nazywasz motylki. Nie ważne, twoja klatka, plecki i szerokie ramionka są takie słodkie…

Ja chyba już mam fioła na twoim punkcie, znów będę całować twoje rzadkie włoski na pleckach i na koberce, jeszcze chwilę zatrzymam się pod twoją paszką i zmięknę nim dojdę do twych ust, a może nawet szyi. Nawet nie wiesz, że twoja skóra pachnie jak obietnica spełnienia marzeń…

Tak całuj mnie namiętnie, tak pieść moją szyję i przesuwaj językiem włosy, tak podążaj za nimi, a doprowadzą cię do moich spragnionych piersi… Co robisz? Tak, połóż mnie delikatnie na sofie, tak klęknij na podłodze… Jak szybko mnie dziś rozbierasz…  a zostawisz mi tylko majtusie…

Znóow zbliżasz twarz do mych piersi…Lubię jak chwytasz je dłonią od spodu i jak na talerzu niesiesz do ust. Lubię jak czubek mojego sutka dotyka twoich gorących i wilgotnych warg. Otwierasz je szerzej i bierzesz więcej. Twój język  tak pięknie tańczy na mojej brodawce.

Moje sutki twardnieją w twoich namiętnych ustach. Już je delikatnie ssasz i bierzesz głębiej coraz bardziej łapczywie. Zaczynasz mnie doić jak mały chłopczyk, głęboko i zachłannie, czasem podgryzając. Tak cudownie, weź teraz drugiego… Grzeczny chłopczyk, tak ściskaj go ręką, a drugiego ciągnij buźką w pośpiechu.

Pięknie to robisz, widzę jak ruszają się twoje wargi i policzki, twoje na wpół przymknięte oczy też są urocze, moja dłoń z tyłu twojej głowy już nie błądzi w twoich włosach, już przyciąga cię mocniej… Czas, abyś sobie przypomniał, że nie jestem twoją mamusią… Przesuwam twoją rękę na moje pośladki…

A ty przesuwasz ją do przodu, gładzisz dół mojego brzucha, tak to zdecydowanie lepszy pomysł… O wkładasz mi rękę, tak, uwielbiam twoją dłoń w moich majtkach. Tak, szparka jest wilgotna i bardzo cię teraz chce. Widzę jak drugą ręką ukradkiem rozpinasz spodnie, widzę zarys twojego pana i napięte jądra… Tak, przesuń te czarne hipy w dół, nie zabieraj ręki z mojej pipki, tak, wepchnij paluszka głębiej i daj pokołysać biodrami.

Widzę jak go pieścisz, jest już wielki i mocno nabrzmiały, obniżę głowę, musze go teraz dotknąć, chociażby czubkiem języka.  Tak, przysuń się i daj go polizać! Położę rękę na twoich pośladkach i pobłądzę tam przez chwilkę, wypieszczę opuszkami palców, bardzo delikatnie twoją dziureczkę i chwycę za jajka. Rób tak dalej, lubię jak przyśpieszasz kutaskiem na policzku, albo w kąciku moich ust i równocześnie pieścisz mnie między nogami…

Teraz to już nie mogę wytrzymać, patrzysz cały czas na moją cipkę i dmuchasz delikatnie, a twoje palce wyprawiają cuda, wchodząc, wychodząc, drażniąc, masując, rozcierając, przyśpieszając, i wysoko w górze i w dziurce,  a teraz jeszcze mocno je zginasz i popychasz szybciej i prosisz, abym pokazała ci jak malutka od pływa…

Tak wiem, że uwielbiasz na to patrzyć, tak wiem, że cię cieszy jak odpływam kilka razy i coraz bardziej cię to podnieca… No podsuń się, chce wsunąć moją głowę między twoje owłosione nogi.  Lubię tu być, włoski fajnie smyrają i twoja pupcia widziana z tego kąta nie wydaje się taka chuda. Uwielbiam na nią patrzyć i lizać równocześnie twój rowek i dziurkę. Schodzę niżej popieszczę ustami twoje jajeczka. Tak, poliże sobie od dziurki, tą między pośladkami i tą maleńką na czubku fiutka, będę przepychać się językiem poprzez jajeczka, aż do podstawy twojego kutaska.

Tak, tak dalej się nim baw, poliże twoje palce ściskające go w mocnym uścisku i dotrę do samej góry. Zatańczę tam moimi ustami i językiem, tak  to jest bardzo podniecające.  Tak, świetnie smakujesz, ale musze głowę przesunąć, abyś go dał wreszcie do buzi… Tak, tak…  Lubię jak go wpychasz do moich ust, trochę głębiej i trochę szybciej … Tak, cipeczkę mi dopieszczaj, też trochę głębiej i trochę szybciej… i zobaczysz jak ci zwilgotnieją palce. Masuje ci dłonią jajeczka , a ty wkładasz go mocniej, prawie do końca…  Twoje paluszki w cipce robią się teraz bardzo śliskie i mokre…

Ale się zerwałeś…  wskoczyłeś we mnie tak gwałtownie i tak mocno na mnie nacierasz.  Tak, podciągaj moją pupę do góry, będę czuła jak obijają się o nią twoje jajeczka. Tak, chętnie położę swoje nogi na pagony, rżnij ostro, a może…  szybko… złapiesz mnie jeszcze raz…

Pięknie mnie pieprzysz, czuje jak głęboko i ostro się wdzierasz, już nie pojękuje już krzyczę… Tak mi rób… jeszcze mocniej… tak… tak mi rób… wbijam palce dłoni w twoje rozpalone ciało… odpływam, rysując przesuwającymi się palcami ulubione paznokciowe wzory…

Klęczysz w moich nogach, zlizujesz każdą kropelkę lekko odchylając moje drżące nogi. Wciąż mam dreszcze, więc ciągle próbuje nimi zacisnąć twoją głowę, a ty wciąż je odchylasz i liżesz jeszcze namiętniej. Czuje, że twój języczek schodzi niżej, już pieścisz obie dziurki, już do obu pchasz koniuszek języczka…

Co tam robisz za plecami? Liżesz cały rowek i obie dziurki, ale co robi twoja ręka z tyłu? Co wymyśliłeś tym razem? Mam się cieszyć, czy powinnam się bać? Mam zamknąć oczy? Niespodzianka? Dobrze ufam ci… Mimo to zasłaniasz mi ręką oczy… aaaaaaaaaaaa… Boli… cały czas ból walczy z dreszczem rozkoszy…

Co mi wsadziłeś do tyłka? Bolało okrutnie jak dopychałeś, ale jak zacząłeś posuwać pipkę to już jest lepiej, zaczyna być o wiele przyjemniej. Nie wiesz, czy powiesz mi co wepchnąłeś i prawie mnie zmuszasz, abym na tym siedziała… ale z ciebie drań, mam nadzieje, że nie kupiłeś gumowego fiutka… no powiedz wreszcie, bo cię zrzucę.. no chyba żartujesz… zwykła, taka  większa pietruszka z marketu…

Pieprz mnie dalej, później pogadamy, tak jest całkiem fajnie na dwie dziurki.  No dobrze, popchniesz ją teraz głębiej, a ja na niej posłusznie usiądę, a później znów będziesz mnie ujeżdżał. Tak rżnij mnie kochanie, tak mocno głęboko, aż jajka będą się obijać głuchym klaskaniem, a ja będę krzyczeć jeszcze głośniej….  Rżnij… nie przestawaj! Tak, tak mi rób… Znów wilgoć cię oblewa… Jak zawsze, gdy pieprzysz z taką pasją! Tak, pieprz mnie w trakcie orgazmu… tak…

Wyciągasz…. widzę jak wszystko wypływa, a gorące mleczne krople uderzają z wysoka i trafiają w policzki szyje, cycki, w rozsypane w nieładzie włosy… Dajesz go do buźki, tak chętnie ci wyliże te kropelki. Jaki dziś jest mocno upaprany, delikatnie ci go wyssam i wydoję, będę czuła jak powolutku się kurczy i błaga o wypoczynek…

 

 

Wszystkie sceny z cyklu – Perła w koronie.

 

 

Udostępnij na:

One Comment

  1. ostro, odważnie, pobudzajco, napisz więcej takich opowiadań!

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .