panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

księżyc w pełni
księżyc w pełni

Pomyłka, czy wredna intuicja?

| 0 comments

 

 

Iwona układała kolejnego pasjansa, próbowała na siłę zająć ręce, aby nie myśleć. To co siedziało w niej, wywoływało jakieś beznadziejne uczucie bezradności. Była z tym facetem bardzo długo, czasem miała wrażenie, że całe życie. W sumie wszystko było dobrze tylko od dwóch, może trzech dni prześladowało ją to durne uczucie. Nie umiała go nazwać, ani nie do końca rozumiała, co ono oznacza, a ono natarczywie powracało.

Wszystko zaczęło się, gdy jak zwykle przytuliła się do niego i odebrała jakąś niepokojącą energię, miała wrażenie jakby ktoś dał jej po pysku. Nie potrafiła skonkretyzować, o co chodzi, to było coś niesamowicie złego i namacalnego. Odsunęła się od faceta jak oparzona i wyszła do drugiego pokoju. Zastanawiała się, co on takiego głupiego i wrednego zrobił? Po chwili udało się jej zagłuszyć tę upierdliwą intuicję.

Na drugi dzień siedziała w domu sama i popijała kawę i to cholerne uczucie wróciło. Próbowała sobie wytłumaczyć, że nic się nie dzieje, że to jakieś dziwne, głupie, niepotrzebne i nic nie znaczące odczucie, lepiej o nim zapomnieć, bo jeszcze między nimi się popsuje. Towarzyszący temu niepokój nie chciał ustąpić, wyobraźnia robiła swoje i nie chciała jej słuchać. Po kilku minutach wszystko odeszło, pozostawiając niesmak na dłuższą część dnia.

Dziś znów wróciło ze zdwojoną siłą. Iwona układała karty, ale nie bardzo mogła się skupić. Gdy to powróciło powiedziała swojemu facetowi, że od jakiś dwóch trzech dni odbiera od niego dziwne wibracje. Nie wie, co to jest, ale martwi ją to i zapytała czy czegoś przed nią nie ukrywa. Facet do niczego się nie przyznał, ale Iwona zapytała drugi raz – czy ostatnio nie zrobił czegoś głupiego za jej plecami?

Nic nie wyszło z ich rozmowy, ale za to zaniepokojona Iwona wyszła z pokoju. Przez chwilę zastanawiała się nad tym wszystkim. To cholerne uczucie było dość irracjonalne, pojawiło się nagle bez jakiś uzasadnionych powodów i coraz wyraźniej mówiło – nie był lojalny, wyciął jakiś numer. Iwona nie wiedziała, co o tym sadzić, nie pachniało to zdradą z inną kobietą, ale ciągle miała jakąś dziwną pewność, że coś przed nią ukrywa.

Przyszedł za nią do pokoju i z wyrzutem zapytał, o co jej chodzi. Stwierdził stanowczo, że coś sobie przybrała do głowy. Zapytał, czy ona nie ma czegoś na sumieniu i czy coś, co ją gryzie nie próbuje zwalić na niego. Iwona zaprzeczyła, ale sam taki absurdalny pomysł ją za bolał. Nic nie zrobiła, starała się nie mieć żalu do faceta, bo jeżeli on też nic nie zrobił, to pewnie zrobiła mu przykrość tymi pytaniami.

Iwona zamyśliła się i postanowiła już nie pytać, ale to uczucie wcale nie ustępowało. Iwona nie wiedziała co ją bardziej niepokoi, czy te dziwaczne podpowiedzi intuicji, czy jaki to będzie miało wpływ na układ między nimi. Młoda kobieta wciąż rozważając, co ją gnębi i czy przez przypadek nie wmawia sobie czegoś postanowiła się położyć i odwlec sprawę do jutra. Była pewna, że nic sobie nie wymyśliła, ale miała cichą nadzieję, że do jutra jej minie i to odczucie nigdy już nie wróci.

 

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*