panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

szpitalny_korytarz

Pora odwiedzin.

| 0 comments

On znów przyszedł odwiedzić swoją matkę, zamienił z nią kilka słów i ciągle się na boki patrzył. „Co on się tak dzisiaj rozgląda? Co mu nie pasuje? Chce nam zesłać na kark kontrolę? Nie, patrzyłby wtedy bardziej dokładnie, jest zbyt rozkojarzony! Co jest?!  Ma oczy takie rozbiegane… Może powinnam zapytać, za kim tak patrzy? Zaraz, kto jest na dzisiejszej zmianie? – pomyślała kobieta, która mu się przyglądała. Coś jej nie pasowało, ten facet nie przychodził dawniej tak często, ale jak już tu był to i tak nie był zainteresowany swoją starą matką, zawsze ważniejsze były dla niego rachunki, czyli pieniądze, które musi dopłacić do opieki nad zniedołężniała mamą, ale dziś nawet i to go nie ruszało.

Po chwili zauważyła go wspinającego się po schodach, cofnęła się do pokoju, który właśnie sprzątała, ale nie domknęła drzwi, zaciekawiona gdzie facet zmierza. Gdy zatrzymał się pod pokojem swojej matki, kobieta usłyszała na schodach szybkie kroki kogoś innego, szczupła postać już była przy nim, już się brali w ramiona, a on czule zaczął ją całować. Rozbierali się jeszcze przed drzwiami, wrzucając ciuchy do pokoju…

Obserwująca ich kobieta zauważyła, jak facet łapczywie rzuca się rękoma na nagie już piersi koleżanki z jej zmiany i uśmiechnęła się – „no to już wszystko rozumie, to za tobą tak patrzył…” – poczekała, aż się zamkną drzwi – „ no, to bawcie się dobrze…” – pomyślała i cichutko poluzuwała w gniazdku wtyczkę od odkurzacza, bezgłośnie zamknęła drzwi do pokoju, w którym stała, aby po chwili energicznie i głośno je otworzyć i trzasnąć za swoimi plecami.

Głośno krzyknęła imię koleżanki, a ta odpowiedziała bardzo niepewnie coś, czego i tak nie dało się zrozumieć.

„ … zamienisz się, ten cholerny odkurzacz znów nie działa! Zerkniesz później? Lecę na papierosa! … może skończysz za mnie 7 i zrobisz 8, a ja twoją jedynkę i co tam jeszcze masz… nogi mnie dziś strasznie bolą i nie mam siły od tego latania po schodach…” – na górze zapadła grobowa cisza – „ tylko nie zapomnij zamknąć na klucz wucetu dla personelu, bo wczoraj nocna zmiana znów odkryła, że Alicja zapaskudziła podłogę, strasznie się pluli do szefowej, że znów ktoś nie zamknął tych cholernych dzrwi! … No dobra to lecę na dymka, zamieniasz się, czy nie?”

„ 1, 2, 3 i pranie, trochę dużo, sorki strasznie mnie dziś do kibelka goni!…” – Kobieta nie słyszała reszty, bo zbiegała już po schodach i zbytnio skupiała się na głośnym tupaniu!

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .