panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

łóżki_pościel

9. Przerwa obiadowa – cykl – Klatka stop

| 0 comments

 

Pochylałam się nad garnkiem, dosypywałam zioła i nawet nie zauważyłam, że stoisz w progu. Jak długo mi się przyglądałeś? Co ci chodzi po głowie? Obejmujesz mnie mocno i całujesz na przywitanie. Gorące pocałunki z tyłu szyi, odchylasz podkoszulek i liżesz mnie po karku. Szkoda, że jesteśmy w kuchni, idź do pokoju, daj mi spokojnie skończyć!

Wcale ci to nie pasuje, nie chcesz mnie puścić, rozglądasz się po blatach i jeździsz ręką po tyłku. No chyba nie będziemy tego robić w kuchni. Precz z tymi palcami! Tak chodziło mi o kawałek kurczaka z patelni, poparzysz się. Drugą ręką się nie przejmuj, to bardzo przyjemne jak mnie łapiesz tak za tyłek. Telefon! Jeszcze tego mi potrzeba! Podajesz mi komórkę: Halo… Co robię? … usiłuję nie spalić obiadu, tak wszystko w porządku, a u ciebie? …ojej no to fatalnie, co się stało?

Patrzę na ciebie, nie znosisz jak gadam przez telefon zbyt długo, cholera ciężko mi pilnować garów, ręka zajęta, a ty ściskasz mnie od tyłu i podmacujesz… Przesuwasz mnie na róg blatu, opieram się wygodnie i spokojnie rozmawiam. Mieszasz, obracasz kurczaka na druga stronę i gasisz piekarnik, miło, dzięki kochanie.

Wyłączyłeś  już wszystko, podchodzisz i znów głaskasz mnie po tyłku. – Przestań. Zaczynam mówić głupoty! Nałóż sobie żarełko i nie rozpraszaj mnie. Smacznego.

Ściągasz mi majtki i wkładasz rękę między uda, przyjemnie tylko coraz gorzej rozmawiać. Tak słucham cię – odburkuję do koleżanki, ale połowa z tego, co mówi wcale do mnie nie dociera. Dlaczego ona nie może zrozumieć, że zadzwonię do niej później? Dobra nie rozłączam się, bo znów się obrazi.

Wsadziłeś głowę pod spódnicę, liżesz moje pośladki i palcami zaczepiasz cipkę, bezwiednie rozszerzam nogi i wypinam pośladki. Kolejna nieudana prośba, aby skończyć rozmowę. Nic do niej nie dociera, nie, wcale nie chce mi się sikać, mów dalej. Ciekawe, czy gdyby wiedziała, co wyprawiasz też by nie przestała nawijać?

Wow, rozszerzę jeszcze nogi, tak jest lepiej, jak ciągniesz języczek między wargami, coraz mocniej rozpychasz się głową między nogami. Jak tak namiętnie będziesz doił, łechtaczkę to zacznę popiskiwać. Bawisz się nią, przepychasz języczkiem na boki i podrażniasz guziczek. Uff, musiałam posapać, ledwo zdążyłam wyciszyć. Co robisz?

Podsunąłeś mnie na blat, przestań, bo ona się dopytuje, czy jej nadal słucham, włączam mikrofon –  tak, tak mów dalej – i wyłączam natychmiast, biorę głęboki oddech. Wpychasz się kutaskiem do cipki, wszystko się trzęsie na blacie. Wypadł. Coś masz problemy w tej pozycji? Z ulgą wciskam mikrofon – to niesamowite, mów dalej…

Przysuwasz krzesło układasz delikatnie moją stopę na siedzisku. O kurcze nie pamiętam, abym kiedykolwiek tak mocno wypinała tyłek. Wchodzisz od boku bez problemu. Szuram cyckami po blacie, aż się bluzka podwija. Krzyczę do ciebie, abyś się zatrzymał na chwilę. Chytro się uśmiechasz i posłusznie zamierasz w bezruchu. – Tak, oczywiście, że cię słucham…tak nie spalę, obiad wyłączony…

Uderzasz znienacka ałaaaaa – Oj nic się nie stało, oparzyłam się ściągając garnek z kuchenki… – zmyślam bez wahania – Nie przejmuj się … tak, mów dalej… Z głupim uśmiechem wyłączam zapomniany mikrofon.

Rżniesz mnie jeszcze chwilę, jeżdżę po całym blacie, noga co chwilę ześlizguje mi się z krzesła, ale cipce jest dobrze, cała zwilgotniała i trzęsie się w środku zaciskając hujka mocno w swoich objęciach.  Łapię równy oddech, chcę jej jakoś powiedzieć, że wciąż słucham, bo znów się obrazi, ale właśnie na wpółprzytomną ściągasz mnie z blatu, sadzasz na podłodze opartą plecami o drzwi szafki. Wyjmujesz z ręki słuchawkę – Zadzwoni do ciebie później i rozłączasz rozmowę.

Otwieram buzię, chcąc powiedzieć: jak możesz, ale twój kutasek zamyka drogę do wykrztuszenia chociażby jednego słowa. Posłusznie pozwalam ci pieprzyć moją buźkę. Wchodzisz głęboko i ostro, po chwili czuję gorące krople wpływające do gardła. Wciąż nim prężnie poruszasz tylko, jakby mięknie, wyrzucając kolejną porcję spermy. Kurczy się i traci swoją sprężystość. Patrzę ci w oczy i delikatnie wylizuję ostatnie kropelki spod skórki.

 

Wszystkie odcinki z cyklu „Klatka stop”

 

 

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .