panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

czarna spódnica

Rozmowa jednoosobowa.

| 0 comments

 

Kiedyś mnie lubiłeś i uwielbiałeś jak pisze świństewka, nawet twierdziłeś, że nikt inny tego nie robi w taki sposób…

Masz teraz czas?

Masz ochotę na standardowe ostre rąbanko, czy niekonwencjonalnego bardzo nieprzyzwoitego maksa?

Mogę dziś poszaleć? Jesteś gotowy na wszystko?

Proponuje, że ja cię trochę podkręcę, a ty będziesz raczej biernym słuchaczem i będziesz się rozpływał…

Może być wolniutki tradycyjny początek, a później szybko, gwałtownie i galopem na samym końcu?

Zaproś mnie do siebie i zadbaj, aby nikt nam nie przeszkadzał. Już słyszysz mnie przy drzwiach.

Otwierasz mi drzwi, patrzysz na mnie, wyglądam jak klasyczny babski urzędas, ale mam ciasny sweterek, zwracasz uwagę na zarys moich sterczących sutków i krągły ich kształt. Spódnice mam czarną przed kolana z niewielkim rozcięciem z przodu, szpilki, cieliste pończochy i to na tym się koncentrujesz jakbyś zupełnie zapomniał o mojej twarzy…

Podnosisz głowę, nie tak sobie mnie wyobrażałeś, ale nie jesteś rozczarowany, może trochę zbity z tropu. Nasz wzrok się spotkał się właśnie…

Spoglądasz na swoje biurko, zaraz usiądziesz na fotelu, mnie wskazujesz krzesło na przeciwko, powoli tam zmierzam, a ty wodzisz wzrokiem za moimi lekko kołyszącymi się biodrami.

Siadłam, ty robisz to teraz też i podsuwasz mi kawę, przecież nie możesz tak cały czas bezwstydnie się patrzyć na moje cycki… nic nie mówisz, bo cisza jest bardziej wymowna niż by się mogło wydawać. Dobrze wiesz, po co przyszłam, tylko zastanawiasz się jak to zrobimy. Patrzysz mi w oczy, uśmiecham się delikatnie i dosuwam krzesło do biurka, ty robisz to samo…

Ciągle wlepiasz wzrok w mój pokaźny biust. Napięcie lekko wzrasta, wolniutko  popijam kawkę, teraz słyszysz jak mój bucik spada i obcas cichutko uderza w podłogę, czujesz jak stopą dotknęłam twojego kolana i powolutku przesuwam się na twoje udo. Rozpinasz pośpiesznie pasek i guzik od spodni, wciąż patrząc mi w oczy.

Moja stopa powolutku pnie się w górę. Czujesz jak gładze twoje udo w górę i w dół, dobrze wiesz, gdzie teraz zmierzam… a moje palce już dotykają cię miedzy nogami, czujesz jak zsuwam zamek w dół i dotykam …

Fiutek jest lekko nabrzmiały, ale wciąż przechylony na bok, moje palce chwile po nim błądzą i powoli stopa wyprowadza go do pozycji stojącej. Masuję ci go, aż czubek zaczyna  wystawać z coraz ciaśniejszych majtek.

Słyszysz jak opada druga szpilka, przesuwasz się na brzeg siedzenia, rozchylasz nogi, patrzysz na mnie maślanym wzrokiem i uśmiechasz się z lekka. Palcami przesuwam skórkę na czubku kutaska, drugą stopą ściągam twoje majtki w dół, próbując  wyjąć  twoje jajeczka na zewnątrz.

Wszystko wydaje ci się za wolno, chcesz mi to wyrzucić w twarz, ale boisz się mnie przepłoszyć, więc  grzecznie siedzisz i tylko patrzysz błagalnym wzrokiem.

Kawka mi się skończyła, gwałtownym ruchem przesuwam filiżankę w twoją stronę. Zdejmuje nogi na podłogę. Ściągam sweterek, a ty nie możesz oderwać wzroku od moich nagich, nabrzmiałych piersi… Odsuwam krzesło, więc ty robisz to samo.

Powoli nurkuję pod biurko i na czworakach przesuwam się w twoją stronę, już klęczę przed tobą siedząc na własnych piętach.

Moje ręce już cię pieszczą, patrzysz jak zbliżam się twarzą do twoich klejnotów.  Patrząc na ciebie podlizuje twojego kutaska. Ręka podtrzymuje twoje jajeczka i już liże je miedzy moimi palcami najpierw czubkiem języka, a później coraz szerzej i mocniej.

Druga ręka pieści delikatnie twój czubek, a właściwie przesuwa się od połowy do czubka bardzo miarowym delikatnym, ale coraz bardziej zdecydowanym ruchem, język pnie się w górę.

Teraz liże cię już bardzo ostro, szerokim językiem od środka jajek do podstawy kutasa i dalej w górę, ciągle ręką  miętosząc twoje jajka. Wkładam czubek hujka do ust…

Patrzysz na mnie, podoba ci się, że robię to łapczywie, coraz pewniej i głębiej, nie przeszkadza ci, że czasem pociągnę twój woreczek lekko w dół, chcesz całego go utopić w mojej buzi.

Gładzisz mnie po włosach, odchylasz głowę, abym bardziej patrzyła ci w oczy, to znów dociskasz, abym głębiej go brała, druga ręką odpinasz moja klamrę do włosów, a ta upada głośno na podłogę. Obie ręce topisz w moich długich włosach…

Delikatnie się unosisz, aby stać mocno, w raczej szerokim rozkroku, ja unoszę tyłek, aby sztywniej klęknąć, abyś mógł rznąć moją bluzkę tak jak lubisz. Twoje biodra już falują.

Nie wypuszczam z ręki twoich jajek, pozwalam ci wchodzić coraz głębiej i coraz mocniej i coraz gwałtowniej. Ustawiasz moją głowę jak tylko chcesz i pieprzysz coraz namiętniej, czasem przyciągasz moją głowę obiema rękami do swojego rozpalonego już ciała.

Włosy mi się plączą, moje ręce lądują na twoich biodrach, pomagam ci wchodzić mocniej. Wchodzisz i wychodzisz na moment, abym nabrała powietrza  i nie zadławiła się twoim kutaskiem… tego byś nie chciał, bo wchodzisz coraz głębiej, aż poczujesz jego czubkiem moje gardło. Jajka coraz częściej obijają się o moją dolną wargę…

Pieprzysz z pasją, czasem wyciągając i chwilkę poklepujesz obślinionym kutaskiem mój policzek i podajesz go do ssania, a ja to robię, doję cię coraz gwałtowniej, nie wytrzymujesz i znów się wbijasz głęboko i uderzasz bez opamiętania , po chwili muszę odciągać twoje pośladki, bo brakuje mi tchu… wkładasz mi do buzi jajka  do popieszczenia, do possania, patrzysz jak on się kołysze w powietrzu, mocno naprężony, sztywny i lekko czerwony.

Chcesz jeszcze, znów mocno łapiesz mnie za głowę i wpychasz go do buzi, czuję jak twój niewyżyty kutas wypełnia mi całe gardło, czuję jak mnie przyciągasz i pieprzysz na całego. Rżniesz z pasją i coraz mocniej, wkładasz go po same jajka i chyba zechcesz abym ci pozwoliła odpłynąć…

Pozwalam ci pieprzyć  moje usta długo i mocno, aż będziesz blisko granicy… Robisz to zaciekle, a ja widzę po twojej twarzy i gwałtownych, głębokich, natarczywych ruchach, że zbliżasz się tam…  Zmuszam cię abyś go wyjął, chwytasz go desperacko w rękę i zapamiętale przesuwasz ją w górę i w dół, patrzę jak przyspieszasz jak w obłędnym wyścigu, czekam na pierwsze kropelki…

Wreszeie dziurka na czubku się otwiera pierwsze gorące białe krople lądują na moim policzku i w kąciku ust, ręka przesuwam pryskającego kutaska do buzi , uwielbiasz jak go doje w trakcie i tryskasz do gardła, usiłujesz usłyszeć jak przełykam, ale to jak cię tak doje, że to nie pozwala ci się skoncentrować. Kutas jest wciąż spory i nie chcesz, aby opadł, ale wiesz, że nie musisz się tym zbytnio martwić, bo nawet jak mu się zdarzy to ja go języczkiem naprawie…

Będę cię ssać i lizać, pieścić go i jajka nawet w nieskończoność, aż znów się napręży i wypełni moje gardło, a jajka będą znów twarde i pięknie pomarszczone.

Wtedy będę go chciała, takiego sztywnego zatrzymać na dłużej, więc pokornie zamkniesz oczy, poczujesz moje dłonie błądzące u podstawy, zamknę w nich twoje jajka i podstawę kutasa, najpierw zapnę coś pod jajkami, a później u podstawy twojego hujka…

Wiesz, co teraz zrobiłam?

Założyłam ci dwie silikonowe, gładkie obręcze tzw.  pierścionki (double cock ring), nic cię nie ściska tyko czujesz jak jajka się więcej kurczą i prężą w napięciu, a kutas twardnieje jeszcze bardziej i jest gotowy na obie dziurki.

Wstałam, opieram się o twoje biurko, patrzysz na moje plecy zasypane jasnymi i długimi włosami … na opiętą na dupci spódnice, podciągasz ją do pasa, lubisz moje wycięte majtki i wystające z nich okrągłe pośladki… Bawisz się moją pupką i przesuwasz materiał na bok, widzisz moją napięta lekko różową dziurkę w tyłku i spoglądasz na cipkę.

Cipka jest gładziutka, wygolona, nie pomięta, lekko wypukła jak bułeczka, wystaje maleńki trójkącik jak czubek języczka… Rozsuwasz mi nogi, patrzysz jak ona się delikatnie dla ciebie otwiera.

Topisz swoją twarz w moich pośladkach, liżesz mi dupcie, dziurka w niej jest ci posłuszna, gdy naciśniesz mocniej języczkiem pozwala, abyś włożył jego czubek i poczuł gładkie ścianki. Przesuwasz się w stronę cipki jest wilgotna i spragniona. Obie chcą abyś je polizał i namiętnie podrażnił, więc liżesz i czubkiem i szerokim językiem… marząc, kiedy pozwolę ci przelecieć moja dupkę.

Liżesz cały rowek od samej góry do dołu, dupkę też wylizujesz, od czasu do czasu zatrzymujesz się i wpychasz język do którejś z dziurek, a czasem ssasz namiętnie, nogi mi drżą i pojękuje coraz głośniej. Wpychasz mi dwa palce do cipki i liżesz łechtaczkę, wysoko tuż przy podstawie, prawie przy wzgórku łonowym, czujesz jak cipka się rozszerza i robi się śliska, więc pchasz palce coraz głębiej w różnych kierunkach.

Czujesz jak zaciskam nogi na twojej głowie, więc rżniesz paluszkami mocniej,  liżesz z pełnym uciskiem, już pokrzykuje i ruszam biodrami… pieścisz kutaska druga ręką. Twoje palce w cipce robią się bardzo mokre, zabierasz twarz i przesuwasz mokre i śliskie paluszki na dziurkę w dupce, wcierasz wszystko w nią i masujesz coraz mocniej, czubkiem palca sprawdzasz czy się rozluźni i otworzy.

Chwytasz mnie mocno za biodra i wbijasz się w mój tyłek, krzyczę, a ty się wbijasz… już mnie rżniesz, mocniej  i  jeszcze mocniej, jest ciasno, więc drę się w niebogłosy, a ty prawie go wyjmujesz kutaska, pozostawiając tylko czubek na brzegu dziurki i wbijasz się jeszcze bardziej zawzięcie…

Uderzasz mocno, więc  krzyczę strasznie głośno i za każdym razem jak chlaśniesz mnie jajkami zaciskam kurczowo pośladki. Twoje ręce wbijają się w moje biodra, aż czuje palce na kościach miednicy… Twój kutas wpycha się głęboko jakby chciał walić o ścianki żołądka, a twoje jajka prawie rozbijają się miarowo uderzając  o moje ciało…

Nogi mi drżą, pośladki się trzęsą, patrzysz jak mi podskakują, słyszysz moje darcia i rżniesz, pieprzysz jak byś chciał mi dziś dupę rozerwać. W końcu wyciągasz, bo nie chcesz, aby hujek teraz trysnął, opadasz na moje plecy, całujesz i liżesz moją szyję.

Wpychasz palce do cipki i szturchasz jej mocno wilgotne wnętrze. Druga rękę masz z przodu, łokieć wsparty na moim biodrze, ręka dotyka mojego brzucha, a dłoń utopiona między nogami…

Już nie leżysz na mnie, pieścisz mnie dwoma rękami i patrzysz na kołyszące się pośladki, patrzysz na dziurkę w tyłku jak otwiera się i zamyka, kurczy sie, wiesz że nim doprowadzisz mnie do orgazmu, ona całkiem się zamknie  i znów bedziesz musiał ja rozpychać.

Cipka jest bardzo gorąca i wilgotna, rozcierasz ją u góry jakbyś rozciągnąć na płasko łechtaczkę, rżniesz dziurkę palcami jakbyś pieprzył kutasem moje dupsko, czujesz wilgotny i śliski śluz na palcach. Znów krzyczę… jest go tak dużo, że bez trudu przygotowujesz dupcie do wejścia  i wpychasz  kutasa od nowa, tylko jeszcze bardziej zaciekle, a ja drę się jeszcze głośniej…

Coś do mnie wykrzykujesz, ale nasze głosy się mieszają tworząc rozkoszny bełkot, pieprzysz moją dupę i znów jesteś szczęśliwy, krzyczę, ściskam pośladki, a ty walisz w nie solidne klapsy zostawiając czerwone odbicia palców, twój kutas wbija się głęboko i znów prawie wyskakuje, aby uderzyć jeszcze mocniej i głębiej… Dech nam zapiera, ale ty się nie podajesz tylko walisz z całej siły… pieprzysz mój tyłek jak w transie.

Najpierw krzyczę, abyś mnie mocniej rżnął, głęboko… aż po same jaja… jeszcze i jeszcze… Później błagam cię o litość, abyś przestał. Obie dziurki się kurczą, mnie boli coraz bardziej, ale tobie się podoba, że bez zaciskania pośladków ściskam cię coraz mocniej… wychodzisz całkiem, aby wbić się na nowo.

Teraz jest coraz trudniej, jest ciasna i bardzo czerwona tak jak moje pośladki, wciąż się otwiera, ale bardziej jakby drżała niż by była rozepchana… a jak sie wbijasz to drę się coraz bardziej ochrypłym głosem, jak wychodzisz to milknę i sapie. Błagam, abyś już tam nie wchodził, a ty chwilę patrzysz na moją trzęsącą się pupę i coraz bardziej zaciśniętą dziurkę,  plujesz w nią i zaczynasz od nowa!

Rżniesz moją dupkę od nowa, mocno i głęboko… Skręcam się i wije, ledwo się mogę utrzymać na nogach… krzyczę bardzo głośno, za każdym razem, gdy wbijasz się między moje pośladki…

Wreszcie uderzasz jeszcze parę razy i zmieniasz dziurkę, gwałcisz moją cipkę jakby była dupką, w sumie to nie czujesz wielkiej różnicy, bo jest tak samo ciasna, uderzasz nisko, mocno, głęboko, kilka mocnych pchnięć i czujesz, że cię zalewam z bólu i rozkoszy.

Najpierw czujesz gorący, gęsty śluz, więc uderzasz ostatni raz pod ostrym katem, niziutko prosto w cewkę. Później czujesz, że nie wytrzymałam i popuszczam, wiercisz się i czujesz jak gorące siuśki zalewają ci hujka, a dwie zabłąkane stróżki lecą błyskawicznie do twojego kolana.

Wiercisz się w mojej cipce jeszcze parę sekund dopóki nie skończę, ręce zaciskasz na biodrach, palce wbijając na dole mojego brzucha… Wiesz, że opadłam z sił, przytrzymujesz mnie, abym nie upadła, wbijasz się ponownie w moje roztrzęsione pośladki.

Ta druga dziurka jest bardzo ciasna, ledwo się nabiłeś, próbujesz mnie gwałcić, ale nogi mi się trzęsą jak galareta, próbuje krzyczeć przez łzy, podciągasz moje ciało do góry, aż odrywam stopy od podłogi, nabijasz moje zmęczone dupsko na twojego kutasa, coraz szybciej i coraz mocniej … Ochrypłam, ale wciąż mnie słyszysz i klaśnięcia moich pośladków na dole twojego brzucha.

Nabijasz tak długo i wytrwale, aż prysną wszystkie nagromadzone w tobie soki, wtedy powoli wyciągasz kutaska i pozwalasz mi opaść w twoje ramiona, przytulasz mnie mocno i bardzo delikatnie kładziesz na podłodze.

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .