panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

szczepienia

Skrupulatnie ukrywana prawda o lekach, część I – o skutecznych i niedopuszczonych terapiach raka.

| 0 comments

 

Część 1: O skutecznych i niedopuszczonych terapiach raka (poniżej)

Część 2:  O szczepieniach

Część 3: Oszustwa koncernów farmakologicznych i wymyślone choroby

 

 

Prawda o lekach i leczeniu raka

 

Ukrywana prawda o lekach

Zastanawiasz się, dlaczego niby mają być ukrywane wiadomości o lekach?  Przecież w każdym pudełku jest ulotka! Pytanie, czy masz do niej dostęp, generalnie tak, ale jak kupisz lekarstwo w aptece i  będzie Ci się chciało ją przeczytać, ale nie zawsze, czy dostałeś ulotke do reki w szpitalu, albo w przychodni, czy szkole nim zaszczepiono Twoje dziecko?

Informacje o lekach są tendencyjne, gdyż mają nad nimi pieczę wielkie koncerny farmaceutyczne, mogą manipulować nimi do woli. Podają tylko te fakty, które chcą udostępnić i które wpływają korzystnie na ich biznes. Koncerny farmaceutyczne przejęły kontrolę nad wszystkimi aspektami leczenia, a nie tylko nad produkcją leków!

Powszechnie ukrywane są dwie sprawy: szczegółowe wiadomości o przeprowadzonych testach i statystyki skuteczności są zmanipulowane. Do publicznej wiadomości podaje się tylko część danych, tych niezbędnych do otrzymania koniecznych licencji, inne dopiero jak wyniknie awantura, albo nigdy.

Wydaje Ci się, że rząd lub jego instytucje mają nad tym kontrolę? A dlaczego do niektórego leczenia jesteśmy przymuszani np. radioterapia przy nowotworach, albo obowiązkowe szczepienia? Kto odnosi korzysci, pacjent, ministerstwo, lekarz, czy firma farmaceutyczna? Zastanów się jak mechanizm dzisiejszego systemu leczenia działa? Najlepiej cofnij się do historii i porównaj jak bardzo wszystko się zmieniło.

 

Co się zmieniło i jak naprawdę wygląda obecne  lecznictwo?

W uproszczeniu, co się zmieniło od 50 lat w leczeniu raka? Prawie nic, obowiązuje ta sama teoria, co do przyczyn powstawania, ten sam sposób leczenia operacja, radiacja i chemia. Trudno uwierzyć, że ta dziedzina nauki rozwija się tak powoli, a reszta rozwoju pędzi w oszałamiającym tempie? No cóż, najlepiej zarabiającym sektorem ekonomicznym jest farmakologia. Wysokie potencjalne zyski działają jak skuteczna zapora, aby nikt nie odważył się kwestionować starej, ale jak skutecznej dla biznesu teorii.

Zmieniły się tylko dwie sprawy: pierwsze to nazwy lekarstw i cena jaką się płaci, drugie to ilość chorujących na raka. Czy wiesz, że w 1900r jedna osoba na 20 chorowała na raka? W roku 1970 jedna na 10, a obecnie statystyki są przerażające, bo 1 na 3 osoby zachoruje na raka! W ciągu 100 lat tak bardzo zwiększyło się ryzyko zachorowania na raka. Im więcej pacjentów do leczenia, tym więcej sprzedanych lekarstw, samo w sobie jest mocno niepokojące.

Dawniej  nie tylko mniej osób chorowało, ale żyli też dłużej od chwili stwierdzenia choroby. W latach 40-tych pacjent miał przed sobą około 7-8 lat, w latach 70-tych około 5 lat, a obecna średnia to 1.5-2 lat. Co się stało między czasie? Możemy wierzyć, że wykrywalność raka tak nagle wzrosła, ale może warto spojrzeć jak bardzo w tym czasie zmieniła się gałąź przemysłu jaką jest farmakologia i jak bardzo przy okazji zmienił się system leczenia na świecie.

Rak kości (źródło: Colarado TomoTherapy) Rak kości (źródło: Colarado TomoTherapy)

 

Koncerny farmakologiczne i obecne  lecznictwo?

Wygląda na to, że koncerny farmaceutyczne rozszerzyły tak bardzo swój zasięg i kontrolują wszystkie aspekty leczenia, w każdej fazie czerpiąc z tego zyski. Od czego się to zaczęło? Od oferty sfinansowania badań medycznych na uczelniach wyższych. Ludzie biznesu np. rodzina Rockefellerów wsparła finansowo ośrodki naukowe w zamian za to, na każdej uczelni pojawił się wskazany przez nich człowiek w zarządzie. Na niektórych uczelniach w zarządzie pojawiło się nawet kilku nowych członków, w zależności jak wielkie pieniądze otrzymano.

Od tego czasu nie prowadzi się już badań niezależnych od przemysłu farmaceutycznego. Ludzie biznesu finansują programy, to oni projektują badania i bez nich nikt sobie nie poradzi ze względów materialnych. Skoro wszędzie mają swoich, skoro nie tylko zarządzają, ale formują programy doświadczeń medycznych to czy nie mają pełnego wpływu na leczenie w fazie początkowej? Do tego wyniki badań są udostępniane publicznie w różnych żurnalach medycznych i innych materiałach naukowych. Kto więc ma kontrolę nad publikacją wiedzy medycznej? Wielkie koncerny farmaceutyczne, które sfinansowały te badania!

Obecnie przemysł farmaceutyczny przejął pełną kontrolę nad nauczaniem i nad prowadzeniem testów dopuszczonych do obiegu i nowych lekarstw. Mając ogromny wpływ na publikacje, może manipulować wynikami, nie udostępniając wszystkich wyników. Ma również wpływ na recenzję leków w prasie zawodowej, a także ogromny wpływ w środowiskach rządowych państwowej służby zdrowia. Manipulacja społeczna kwitnie za plecami przerażonych pacjentów i ich rodzin.

Chcąc pozbyć się konkurencji w wielu krajach firmy farmaceutyczne wywarły nacisk na siły polityczne, aby został wprowadzony system centralny zrzeszający lekarzy. Zastanów się, czy ktoś nieposiadający licencji może być w dzisiejszych czasach lekarzem? Nie, a więc mamy lekarzy po szkołach, które są pod kontrolą firm farmaceutycznych, którzy muszą działać w ramach medycznych stowarzyszeń.

Obecnie firmy farmaceutyczne dbają o lojalność lekarzy, jeszcze nim oni zaczną leczyć, czyli próbują zaopiekować się nimi w czasie studiów, oferując pieniądze i prezenty. Od zwykłych drobnych upominków jak notesy i długopisy do wakacji w drogich ośrodkach wypoczynkowych. Później po skończeniu szkoły oferują lekarzom wysokie prowizje i udział w lukratywnych konferencjach na jachtach itp. Czasem wyniknie z tego jakaś afera, kara do zapłacenia,  jak się sprawa sypnie, albo podpadnie się konkurencji i na tym koniec.

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*