panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

podglądacz_erotyka

Spotkanie, tylko na seks…

| 0 comments

 

***

Roberto zbierał się do wyjścia, ciągle zastanawiał się, czemu Kaja zadzwoniła, ucieszył się, ale jakoś mu to wszystko nie pasowało. Kaja długo była dziewczyną jego współlokatora, coś się między nimi popsuło i przestała do nich zaglądać, – „a szkoda” – pomyślał Roberto przypominając sobie jej wizyty i często uchylone drzwi do pokoju.

Współlokator sprowadzał po niej sporo innych babeczek, ciągle na jeden raz, może dwa. Po kilku tygodniach się wyprowadził nie wiadomo gdzie. Roberto dał ogłoszenie o pokoju do wynajęcia i odkrył pozostawione w pokoju tekturowe pudło, wyglądało jak paczka do nadania i było zaadresowane do Kaji. Roberto pomyślał, że to jej rzeczy, wrzucił do auta i pojechał pod wskazany adres.

Kaja otworzyła w szlafroku, wyglądała na bardzo zdziwioną, nie była chętna do pogawędki i o mało nie trzasnęła mu drzwiami przed nosem, chcąc szybko skończyć rozmowę. Roberto skłamał błagając o skorzystanie z toalety, był zbyt ciekawy – chciał sprawdzić, kogo ma tym razem, dla jakiego faceta rzuciła jego kolegę. Kaja wpuściła go, wtedy zobaczył jej bardzo skromne i puste mieszkanie. Nie tak sobie to wszystko wyobrażał.

– Nie zobaczysz, co tam jest?

– Może później, czekało kilka tygodni, więc chyba nie ma znaczenia, kiedy otworzę. Dziękuje, idź już.

– Taka ładna laska i z takim temperamentem, a wibratora potrzebuje – powiedział Roberto patrząc wymownie na zabawkę na łóżku.

– A co zgłaszasz się na ochotnika? – to już bardziej pasowało do Kaji, jaką zapamiętał.

– Pewnie, mogę dogodzić tak jak lubisz, tyle razy widziałem jak to trzeba robić.

– Idź już – powiedziała Kaja rumieniąc się, a Roberto wiedział, że trafił w czuły punkt.

– Przecież wiedziałaś, patrzyłaś na mnie ostatnim razem.

– No właśnie ostatnim razem, nie zauważyłeś, że wcześniej miałam zawiązane oczy? Tylko jeden raz nie, patrzyłam, bo nie mogłam uwierzyć, że nas podglądasz z łapą w spodniach, a po chwili kazałam mu zamknąć drzwi.

– Daj spokój, nie przyszedłem się kłócić. Widziałem was tylko kilka razy, inni też, jego bardziej podniecało jak ktoś patrzył, nikomu z lokatorów to nie przeszkadzało, czasem sobie was oglądali, to ja też.

– Może jeszcze wam bilety jak do kina sprzedawał! – wyksztusiła cichutko Kaja.

– Oszalałaś, czy co. On po prostu lubił sprowadzać dziewczyny jak ktoś kręcił się po domu. Co w tym złego, popatrzyłem raz i mi się spodobało, jak się pojawiała okazja to podglądałem, nie jestem zboczonym podglądaczem, nie wypytywałem się kiedy się będziecie pieprzyć… to chyba normalne, że patrząc na ostry seks, ręka sama do spodni leci.

Kaja patrzyła na niego z szeroko otwartymi oczami i nie była w stanie nic powiedzieć, wyglądała jak mała dziewczynka, która się zaraz rozpłacze.

– To ja już pójdę, na pocieszenie powiem Ci tylko, że wszystkie laski po Tobie to były jego pojedyncze występy, chyba nikt nie chciał patrzyć, może wszyscy tęsknili za Twoimi przedstawieniami. Co do propozycji to nadal aktualna, najlepsze włoskie jedzenie na mieście i seks. Proponuje sprawdzić, czy nadaje się na kochanka, w rywalizacji z plastikowym wibratorem powinienem sobie poradzić. Znasz telefon do mieszkania, zadzwoń jakbyś miała ochotę wyjść z domu.

Po kilku dniach Kaja zadzwoniła i zaprosiła go do siebie na rozmowę. Stwierdziła, że głupio się czuła z tym wszystkim, wyżaliła się, że bez jej wiedzy była publicznie pokazywana i czuje się upokorzona i odeszła, ale po tym wszystkim to już nie ma znaczenia, czy będzie z kimś tylko dla seksu i chętnie sprawdzi, jaki Roberto jest w łóżku.

Zamknęła drzwi na klucz i zaczęła się powolutku rozbierać. Roberto patrzył na nią mimo wszystko lekko zaskoczony i zatrzymał ją w połowie, przytulił mocno i błagał, aby dała spokój, że głupio wyszło, to tylko były tylko żarty, nie wierzył, że zadzwoni.

– No ekstra, teraz to już wyszłam na kompletną kretynkę, i do tego facet nie chce mnie przelecieć. – szarpiąc się nerwowo próbowała się uwolnić z jego szerokich ramion.

– Bardzo chce i jesteś cholernie podniecającą kobietą – wyszeptał jej do ucha i przesuwając jej rękę, aby mogła poczuć, co się dzieje w jego spodniach.  – tylko nie chce, abyś znów poczuła się wykorzystana.

 

***

Przytulił ją jak najczulej potrafił, delikatnie całował jej szyję, przelotnie muskając jej dekolt, powolutku ciągnął ją w kierunku łóżka. W końcu spojrzał prosto w oczy i dotknął ustami jej warg. Kaja uśmiechnęła się blado i odwzajemniła pocałunek, rozchyliła usta pod naporem jego języka i przywarła do niego całym drżącym wciąż ciałem.

Wziął ją na ręce, zaniósł do łóżka, delikatnie posadził, chwilę siedzieli wtuleni w siebie. Roberto pochylił się całując jej włosy, gdy poczuł jej ręce manewrujące przy rozporku. Za moment stał już naprzeciw niej z opuszczonymi spodniami. Kaja delikatnie wodziła ustami po jego kutasku, jedną ręką ściskając go u podstawy. Roberto spoglądał na nią rozpalonymi oczami i zabawiał się jej włosami, próbując zachęcić, aby wzięła naprężonego penisa do buzi.

Jęknął przeciągle, gdy zanurzyła czubek kutaska w ustach i przesunęła gwałtownie wargi w dół. Szybko nabrała tempa, schodząc buzią bardzo nisko, przesuwała palce zaciśnięte u podstawy kutaska, coraz bardziej na jajka, aż chwyciła woreczek dłonią i ruchem ślizgowym, przez długie chwile schodziła ustami od czubka po sam dół, delikatnie zahaczając nosem o włoski przyrodzenia. Wyprężył biodra do przodu, posapywał z rozkoszy obserwując jej każdy ruch.

Kaja przerwała na chwilkę, wzięła głęboki oddech, rozpięła bluzkę, ale nie przestawała go pieścić. Jej język wciąż przesuwał się po jego kutasku i zaczepiał skórkę, co chwilę pociągając ją w dół. Roberto delikatnie przyciągnął jej głowę, nalegając na kolejną serię głębokich pieszczot. Kaja wzięła kutaska do buzi, ale jej usta pozostały prawie nieruchome. Jej dłonie szybko wylądowały na jego biodrach, poruszały się rytmicznie, zachęcając pośladki do tańca. Roberto z radością zaczął pieprzyć jej buźkę.

Po klęknął obok między nogami Kaji, nadal siedzącej na brzegu łóżka. Odchylił bluzkę do tyłu, całował jej pępek i dolne partie brzucha. Nagle zadarł spódnicę wysoko i wsadził głowę miedzy nogi, całując już wilgotne majteczki, delikatnie palcami manewrował materiałem, aby odsłonić jej cipkę. Głaskał ją i pieścił, sięgając coraz głębiej, chciwie wylizywał jej wilgoć.  Nie wytrzymał zbyt długo, po chwili już siedział obok niej, ciągnąc ją delikatnie do tyłu, aby oboje opadli na łóżko.

Wszedł w nią z pasją, gwałtownie wbijając kutaska w cipkę, wsunął ręce pod jej kolana, zmuszając nogi, aby się wysoko uniosły, zablokował je w górze mocno trzymając się dłońmi za ramiona Kaji i ostro posuwał, aż ich ciała przesuwały się bezwładnie po pościeli. W pokoju słychać było ciche jęczenie łóżka i głośne oddechy kochanków, co chwilę przerywane pojękiwaniem, a nawet okrzykami rozkoszy.

W pewnym momencie Kaja prawie ucichła, jej twarz znieruchomiała w dziwnym grymasie, a cipka bardzo ściągnęła się wewnątrz zamykając penisa w zaskakującej pułapce wewnętrznego skurczu. Mięśnie szparki od czasu do czasu, na krótki moment lekko luzowały, aby zacisnąć kutaska jeszcze mocniej w swoich objęciach. Roberto zawył z podniecenia i pomyślał, że zaraz wyciśnie z niego całą nagromadzoną spermę, gdy gorąca wilgoć uderzyła kutaska jak wodospad. W cipce gwałtownie zrobiło się jeszcze bardziej gorąco i mokro, stróżki płynu wyciekały bokami rozlewając się po jajkach i nogach.

Roberto ruszył gwałtownie, wbił się może ze dwa, a może trzy razy i wyskoczył z objęć cipki chlapiąc gwałtownie spermą na udo Kaji.  Chwycił za cipkę i mocno wbił w nią palce, spojrzał na mokrą dłoń i natychmiast podsunął ją pod swoje usta. Widząc to tyle razy przez uchylone drzwi, zawsze się zastanawiał, czy to taki mocny orgazm, czy siuski? „Damski wytrysk zdumiewające i cholernie podniecające” – pomyślał oblizując palce z lekko kwaskowego płynu.

Spojrzał na dziewczynę na łóżku. Kaja dopieszczała cipkę masując ją wysoko prawie przy wzgórku łonowym. Szybko wrócił dłonią między nogi Kaji. Szparka była gorąca i nadal drżała. Posuwał jej dziurkę palcami, a ta po chwili znów zacisnęła się gwałtownie, oplatając jego palce w ostrym skurczu. Po chwili Kala trysnęła miniaturową fontanną i opadła bezwładnie na łóżko. „Wygląda też niesamowicie” – pomyślał Roberto kładąc się obok i obejmując ją ramieniem.
 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .