panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

manager

Szefowa na wyspie śniegiem malowanej.

| 1 Comment

 

– Jaka w końcu jest ta twoja szefowa?

– nie wiem … Szefowa skończyła 50-tkę, parę lat minęło, a ona wciąż wygląda bardzo atrakcyjnie… Za to nasza firma systematycznie schodzi na psy. No cóż jedni mają talent, aby prezentować, a inni aby pracować.

– ale co o niej myślisz?

– Myślę, że moja szefowa jest ładna i cwana.

– a może  piękna i inteligentna?

– Piękna może i tak, zależy kto ocenia… ale inteligentna? No nie wiem, to określenie wydaje się być zbyt ryzykowne w jej przypadku, bo zbyt często zachowuje się jak klasyczna blondynka… mimo, że jest tylko farbowaną blondynką… patrząc na to, co wyprawia nawet mnie trudno w to uwierzyć, że z natury jest brunetką, może nawet  siwawą brunetką…

– co znowu coś wymyśliła?

– Wczoraj … bo w Anglii takiej zimy jeszcze nie widzieli i taka śnieżna zima to wezwanie dla każdego, a szczególnie  dla niej, chociaż muszę przyznać stara się jak może. Skąd ona czerpie pomysły to ja nie wiem, ale ma ich sporo. Ostatnio najczęściej używała suszarki do włosów do ogrzania przedniej szyby, gdy ta się spaliła… Szefowa odpaliła samochód nie zwracając uwagi na przymarznięte wycieraczki.

– i…

– poczuła zapach spalonego silnika… pojechała na spotkanie przecierając przednią szybę miotłą… Ona  ma wrodzony talent do wpadania w kretyńskie sytuacje, zawsze spada na cztery łapy…

– to chyba dobrze

– tak, jak to mówią głupi zawsze ma szczęście… w sumie taka całkiem głupia nie jest tylko nieco rozkojarzona, ale bardzo cwana życiowo…

– a w pracy ją lubią?

– żaden Anglik  jej nie szanuje, obcokrajowcy to zależy z jakiego kraju pochodzą i czego ich nauczono, ja mam do niej respekt, bo w naszym kraju menager to menadżer i nieważne jak się tego dochrapał, ale  w końcu siedzi wyżej niż ja. Z resztą ona częściej chyba leży, ale cieszę się bo dzięki nauczyłam się, że bez względu na to czy się siedzi czy się leży dobry humor mieć należy…

– leży powiadasz…

– tak jako menadżer  zawsze leży najczęściej wśród sterty kłopotów, no chyba, że ma przerwę wtedy stoi w altance w ogródku i przypala kolejnego papierosa, dobrze że dużo pali i jeszcze więcej wtedy gada, bo dla samego jej paeplania warto przyjść do pracy…

– no

-…a później jedzie do domu i leży z facetem, albo na nim albo pod nim…

– a kiedy siedzi?

– jak je tosty, albo przed komputerem, albo siedzi na fiutku u faceta…

– z tego, co wiem to fiutków zmienia często.

– tak ostatnio też nowego sobie przygruchała, no bo wiesz…

– tak?

– Szefową wzięło dziś na wspomnienia z czasów ostatniego małżeństwa. Podobno facet  traktował ją jak prawdziwą księżniczkę i  jak sama mówi miała wszystko, co chciała. Wszystko było dobrze do momentu, aż dzieci wydoroślały i po latach odkryła, że jest jedna rzecz, której chciała i nie miała – innego życia. Życia gdzie jest mniej zaborczej miłości, więcej przyjemności tak, aby zamiast nudy ciało samo rwało się do… No i obudziła się śpiąca królewna i teraz daje się różnym całować nawet jak oni nie mają błękitnej krwi, a ona nie śpi…

– na co porwało się jej ciało dzisiaj?

– nie mogło się rwać do talerza, co lubi najbardziej, bo zmieniła teraz osobistego trenera, a ten, a właściwie  to pierwsza baba, która pomaga się jej odchudzić… no, więc ta pani przerzuciła Szefową na  najbardziej kategoryczną dietę w jej życiu, karze jej pić jakieś koktajle w proszku i garściami łykać jakieś prochy, a co drugi dzień wrzuca ją na jakieś kosmiczne maszyny i waży i nawet pokrzykuje… Szefową to wkurza, ale straciła już 4 kg i postanowiła, że wytrzyma te tortury i aby sobie ulżyć wyszła  w trakcie obiadu.

– nie może patrzyć na jedzenie…

– no właśnie, więc poszła na basen, miała takie zakwasy, że ciężko jej było sie na wodzie utrzymać.

– i…

– wlazła pod prysznic, no wiesz taki, co jest w każdym rogu basenu, aby spłukać się z chlorowanej wody.

– i…

– stała tak długo, aż wpadła na pomysł, aby woda ją po cyckach popieściła, kostium się jej lekko zsunął, więc małolaty patrzyły na jej półnagą brodawkę.

– i…

– podszedł jakiś czarny ok. trzydziestki i podciągnął jej materiał na miejsce…

– i…

– zaprowadził ja za rękę do toalety czy łazienki dla inwalidów, mieli dużo miejsca.

– i co robili?

– powiedział jej, że lubi takie mamuśki z szerokimi biodrami i oparł ją plecami o kafelki i doił zaciekle jej cycki…

– i…

– ona patrzyła mu na slipy, no bo wiesz czarni podobno mają wyjątkowo duże okazy…

– a ten miał?

– Szefowa twierdzi, że miał… że rósł i rósł i coraz więcej ze slipek wystawał…

– i…

– powiedziała, że takiej maczugi to w życiu nie widziała, był taki szeroki, że zastanawiała się czy jej nie porozrywa.

– i…

– jak ją już cyce bolały to odwrócił ją twarzą do ściany, wsunął go miedzy nogi nigdzie nie wkładając i błagał, aby dobrze ściskała nogi i jeździł tak od dziurki do dziurki i posuwał zaczynając od rowka w pupie do rowka w cipce, czasem zahaczając samym czubkiem głębiej, a ona prężyła dupcie i nie mogła się doczekać, aż wreszcie spróbuje włożyć.

– i…

– patrzyła miedzy własne nogi jak ta maczuga się wychyla z przodu między jej nogami i nie mogła uwierzyć w to, co widzi!

– włożył jej?

– nie, robił tak, aż do końca, aż mleczne krople zalały kafelki na ścianie.

– i…

– wsadził paluszki i delikatnie zsunął ją na kolana i błagał, aby zlizywała kafelki.

– i zrobiła to?

– twierdzi, że na początku było jej ciężko, ale on tak pięknie prosił i tak świrował rączką miedzy jej nogami, że uległa…

– i…

– doprowadził ją do mega orgazmu i powiedział, że musi na to popatrzyć, bo ona tak cudownie liże…

– i…

– chyba się jej to spodobało, bo ocknęła się dopiero słysząc niedwuznaczne chrząkania…

– tzn.?

– oderwała się od tej ściany, czarnego nie było i w uchylonych drzwiach ujrzała ratownika dziwnie pochrząkującego…

– i…

– powiedział, że mogłaby przynajmniej zamknąć drzwi i trzasnął nimi dość mocno, ona siedziała na podłodze zdziwiona i wkurzona… no i opracowywała plan jak się z prędkością światła wydostać z budynku, wsiadła w autko i dotarła do naszego ogrodu, chodziła w kółko paląc jeden za drugim i powtarzając, że już się nigdy tam nie pokaże…

 

 

 

 

Udostępnij na:

One Comment

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .