panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

łóżki_pościel

2. Szybka seria. – cykl – Klatka stop.

| 0 comments

 

Wcale nie chce mi się spać, tobie chyba też nie, strasznie się kręcisz. Położę głowę na twojej klatce, może jak się przytulimy to łatwiej nam będzie usnąć. Mnie powinno pomóc, jak tak będę się wsłuchiwać w monotonny rytm twojego serducha, to może ukoi, czasem bije tak głośno, że mam wrażenie jakby jechał pociąg w oddali.

Nic z tego, za bardzo się przytuliliśmy, włożyłeś mi rękę do majtek i jeździsz mi palcami po pośladku. Zaczynam się domyślać, czemu się kręcisz. Wiesz niewyżyty jesteś, dobierałeś się do mnie przed śniadaniem. Byłam tak nieprzytomna, że dałeś sobie spokój. Podlizywałeś się do mnie cały ranek, nawet śniadanko podstawiłeś pod nosek i pomagałeś przy gotowaniu. Przez ciebie, zamiast skręcić gaz przekręciłam go na minimum.

Dobrze, że poszedłeś do kuchni robić herbatę, bo cała chałupa by poszła z dymem. No cóż jutro trzeba będzie znów gotować, no i po cholerę było robić na dwa dni? A tak swoją drogą nigdy bym nie przypuszczała, że można spalić obiad po obiedzie! Nam się udało, podczas gdy my jedliśmy, mięso w jarzynce spłonęło.

W ramach poprawy humoru zaproponowałeś pomoc i przerznąłeś mnie nim zdążyłam zauważyć, do czego zmierzasz. Widocznie moje ubranie też się paliło i tak z rozpędu zgasiłeś swój płomień pożądania. Czasem szybkie i niespodziewane numerki są niesamowite, twoje usta , twoje dłonie i twoje szalone wbijanie się między moje nogi…

Nie wyżyty jesteś, zachciało ci się poprawki przed snem? Wiesz ja też bywam niewyżyta! Patrzysz z ulga jak ściągam nocne łaszki i śpieszysz się ze swoimi.  Czuję twoją rękę obejmującą moje udo i przyciągającą mnie do ciebie bliżej. Przymilasz się, delikatnie popieścisz i mruczysz, gdy zabawiam się z twoim kutaskiem. Strasznie nam to powoli idzie, gdzie zgubiłeś popołudniowy pośpiech? Może wejdziesz, chociaż na chwilkę innym paluszkiem.

Czemu tak na mnie patrzysz? No tak, to ja popchnęłam cię na plecy, a kogoś się spodziewał? No dobra, trochę zbyt gwałtownie na tobie usiadłam, ale widzę, ze cię to rajcuje to po ujeżdżam go sobie bez skrupułów. Ostrożnie unoszę kolana, nadal nabijając się na twój wyrośnięty i sztywniutki penis. Już prawie kucam, odzyskuje pełną swobodę ruchów i powoli wpadam w galop.

Ujeżdżam bez trzymanki, podskakuję jak szalony dżokej, a cipka wilgotnieje i ty wydajesz się być głośniejszy. Naśladujesz wiatr? Masz ciężki oddech, to ja też sobie posapie! Opieram dłonie na twojej klacie, dalej galopuje, ale przy każdym podskoku moje ręce przesuwają się, już czubkami palców przesuwam się szczyt twoich ramion.

I tak nie przestanę, co kombinujesz? Tak chwyć mnie za dupcię, lubię jak mi ściskasz pośladki. Hej , hej tak  nie wolno! No co ty, tylko nie wyhamuj mnie za szybko, lubię poskakać. Dobra już przestaję, opadam na ciebie, moje włosy zasypują twoje ramie i szyję. Leżę spokojniutko na twoim boku, a i tak czuję jak kutasek pulsuje mi w cipce, tylko coraz mniej wyraźnie.

Nasze oddechy się wyrównują, udaję, że tego nie zauważyłam, nadal delikatnie całuję twoją szyję. Wkraczasz do akcji, popychasz od dołu, najpierw czaisz się i wolniutko falujesz biodrami. Kutasek się za bardzo wysunął, no chyba nie będziesz mnie posuwał na pół-gwizdka. Powoli włączam się w to twoje falowanie. Szkoda takiego sprzętu, a co to za frajda jak on taki do połowy zanurzony?

Podnoszę się i znów wygodnie na nim siadam, nabijając się coraz głębiej, wymuszam, aby twoje pośladki spokojnie osiadły na pościeli. Moje stopy wciąż przesuwają się po prześcieradle, szukając wygodnego podparcia, ale już chwyciłam regularny rytm. Uśmiechasz się, a ja się na nowo rozgrzewam i nabijam się i prawie wypuszczam, nie pozwalając, aby czubek kutaska wypsnął się z dziurki.

Tempo rośnie, teraz mnie już nie zatrzymasz. No to będzie szybciej i nie tak mocno, nie będę go wysuwać, aż pod sam czubek, teraz ja cię wezmę na pół-gwizdka. Kurczę, jak się tam robi cieplutko, góra-dół, góra-dół, szybciej i szybciej. Wow jak mi się cycki obijają, zaraz zaczną klaskać. Wow jak na bujanym koniku, tylko między nogami jeszcze lepiej buja! Wow…

Ups, ale się rozpędziłam, w ostatniej sekundzie zauważyłam, jak twoje silne dłonie ostro wbiły się w moje pośladki i zdjęły mnie z kutaska, mokra cipka miękko wylądowała na jajeczkach i chyba wyciśnie je jak cytrynkę. Oboje równocześnie chwyciliśmy kutaska do ręki. He, he byłam pierwsza, twoja dłoń jest na mojej, ale mi ją zgniatasz tak przesuwając w szalonym tempie. Chyba lepiej było być drugą, zaraz mi połamiesz kostki…

Fontanna gorących kropel strzela aż po moje cycki, gorące strumyczki spływają rysując abstrakcyjne wzory wokół mojego pępka, a pozostałe krople rozbryzgują się na twoim brzuchu…

 

Wszystkie odcinki z cyklu „Klatka stop”

 

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .