panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

granatowe_figi

Tak dla zabawy – Tryptyk: W krainie fantazji, część 2

| 0 comments

Część I – Gorący oddech

Część II – Tak dla zabawy (poniżej)

Część III – Pusta biała kartka (odcinek odwołany)

 

Tak dla zabawy – fantazja erotyczna

***

Siedzisz na fotelu zniecierpliwiony, a może trochę zmęczony. A niech Ci będzie, zapytam, czy rozmasować Ci ramionka, czy mam posunąć się dalej, chociaż doskonale wiem, że oczekujesz ode mnie cudów z serii „upojny relaks”. Już stoję tuż za Tobą, czujesz dotyk moich palców na szyi i lekko przekrzywiasz głowę, jakbyś chciał przytrzymać moja dłoń w tym miejscu. Uparcie przesuwam opuszkami palców w różne strony, odrobinę błądzę między włosami na szyi, ale ręka często ucieka niżej na kark.

Pochylam się lekko nad Tobą, szeptam coś, ale wcale nie rozumiesz słów, mój oddech łaskocze Cię delikatnie, kręcisz szyją na muśnięcie ust, ocierasz się leciutko o mój policzek, gdy wędruje ustami i delektujesz ciepłym chuchnięciem od ucha do szyi. Krążę jakbym nie mogła się zdecydować, czy zbliżyć się do Twoich warg, czy lepiej o nich zapomnieć.

Niezbyt lubię, gdy popadasz w ten nastrój – zastój. Co w Tobie drzemie przyczajone tam w kącie duszy? Kilka wilgotnych muśnięć wargami dołem Twojej szczęki i moja ręka już wędruje wzdłuż ramienia. Jednak omijam usta, leciutko całuje Twoje ramie i schodzę niżej.

Przesuwam usta po skórze Twojej ręki, bawię się włoskami, schodzę z ramienia, w okolicach łokcie zaczepiam figlarnie bok brzucha przykryty bawełną, ustami przesuwam podkoszulek. Na przemierzam wargami rękę i niby niechcący odsłonięte podbrzusze. Położyłeś swoją dłoń we włosach, bawisz się pojedynczym kosmykiem, zjechałam wargami nisko, całuje końcówki palców i kryję twarz w Twojej drżącej emocją dłoni.

Patrzysz, co wyprawiają moje usta, nawet nie wiesz czy klęczę, czy jeszcze kucam. Wolniutko całuje opuszki palców, wciągam między wargi, lekko zatapiam Twoje palce w buzi, przesuwam dolną wargą, śliniąc lekko kostki. Powtarzam tą pieszczotę coraz odważniej, ślizgając się po nich wargami w górę i w dół. Coś Ci to przypomina, poprawiasz się w fotelu, czujesz mój oddech w okolicach pasa, naprężasz całe ciało, aby poczuć jego ciepło niżej.

Wciąż obscenicznie całuje Twoją dłoń, ale czasem przeciągam policzkiem po brzuchu całkiem nisko, dotykam jego wychylającego się czubka i szybko wracam w okolice pępka. Wargami przesunęłam ciuszki wyżej, odsłoniłam cały brzuch. Muskam i leciutko podszczypuje Cię wargami, malując ósemki końcówką języka.

Zahaczam o penisa, zakręcając tuż pod nim śliną kreśląc dolny wzór ósemki, docieram do pachwiny i na skróty podążam do pępka, wysoko nad nim wyznaczam kształt górnego zakrętu i kreślę kolejną kreskę jakbym uparła się narysować znak nieskończoności.

Obie ręce wtopiłeś w moje włosy i delikatnie przekręcasz moja głowę, podnoszę oczy i spoglądam Ci w twarz, po chwili obniżam głowę, nie odrywając oczu przesuwam brodą po spodniach, zaczepiam go, ale zaraz wracam do pocałunków i łaskotania językiem. Odchylam głowę, zaczepiam wargami Cię gdzieś w okolicach pępka, uciekam do łokcia, ale broda krąży tam, coraz niżej.

Czasem dotykam jego wychylającej się z spodni końcówki. Nasze oczy wciąż wpatrzone w siebie, przesuwam się między Twoje nogi, już nie jestem z boku tylko tuż przed Tobą, uklękłam i siedzę na własnych pietach, wsparta rękami na Twoich udach, czujesz mój biust między kolanami.

Nie odrywasz ode mnie wzroku, zabieram Twoje dłonie nisko, dobrze wiedzą, co mają zrobić, jak w transie przesuwasz materiał spodni w dół, moja broda ląduje na slipkach, a usta na pograniczu ich gumki i nagiej skóry.

Obejmuje go wargami, później obsypuje go wiązką wilgnych pocałunków i wargami wędruje wzdłuż niego marszcząc skrywającą go tkaninę. Dołem muskam delikatnie pogranicze jąder i znów pieszczę zgrubienie wypychające materiał do przodu. Jest mocno naprężony, uwięziony lekko na boku, ale się odgina i prostuje za każdym pociągnięciem dolnej wargi.

 

***

Cały czas patrzysz, co wyprawiają moje wargi, szczególnie intensywnie, gdy zaczepiam końcówką języka jego wychylający się czubek. Nagły ruchem ręki odsłaniasz nabrzmiałego penisa. Delikatnie odsuwasz moje włosy na bok, zwijasz swoje slipki w gruby wałeczek pod jajkami, eksponując ich kształt i sterczącym penisem szturchasz policzek.

Dotykam go ustami, bawię się skórką, powolutku odchylając ją językiem nim obejmę go wargami. Mam czubek w ustach, językiem delikatnie przesuwam skórkę do zgrubienia, odsłaniając cały żołądź i po chwili podciągam ją wargami, aby go znów ukryć napiętą główkę.

Zabawiam się zuchwale, końcówką języka uporczywie błądzę pod skórką i podrażniam więzadełko, wargi jak delikatna obręcz zaciśnięte wokół czubka i gwałtowne pociągnięcie w górę, aby szczelnie zakryć obślinionego żołędzia i rozpocząć odchylanie skórki od nowa, tylko z większą pasją, czasem pociągnąć ją ustami w dół i całkiem rozciągnąć wzdłuż sztywnego penisa.

Pożądliwą dłonią pieszczę jądra, zaczepiam i kokoszę się palcami szturchając nabrzmiałego członka, nim go obejmę powoli oplatając palce u jego podstawy. Już wiesz co zrobię, patrzysz jak ściągnęłam wagi całkiem nisko, położyłam rękę nieruchomo, zakryłam jajeczka, lekko zacisnęłam dłoń odchylając je do tyłu, a podstawę penisa objęłam dwoma palcami.  Wargi pną się do góry i schodzą coraz niżej, przesuwam dłonią delikatnie w górę i w dół, łagodnie wyrównując tempo z wargami.

Teraz już usta poruszają się z tą samą prędkością co dłoń, spotykają się w połowie i wargi uciekają w popłochu wysoko w górę, aby zatrzymać się na czubeczku, a ręka pędzi w dół, aby jeszcze raz popchnąć leciutko jajeczka w tył. Czasem moja dłoń zatrzymuje się na dłużej łaskocząc jajeczka i pieszcząc je chciwie, jakby nie chciała się od nich odkleić.

Usta krążą w połowie członka, albo schodzą niżej szukając zagubionych palców. Czubek penisa przesuwa się swobodnie po podniebieniu i wchodzi głębiej. Czasem popycham go języczkiem w tył, a czasem tylko dociskam do podniebienia, pozwalając zatopić się jeszcze głębiej.

Po chwili ręka pnie się do góry, nakazuje ustąpić moim wargom, przypominając o oddechu, a jemu narzuca, kiedy może zagadnąć głębiej do gardła. Przesuwasz się na brzeg fotela, chcesz rządzić, chcesz wchodzić głębiej i szybciej, podrygujesz nim posuwistym ruchem nieakceptującym żadnego sprzeciwu. Rozpędzasz się,  zepchnąłeś moją rękę z jajek i teraz swobodnie mogą płynąć w powietrzu, co chwilkę poklepują moją wilgotną brodę.

Pierwszy szał minął, po chwili łapiesz równe tempo, reagujesz na każdy rozkaz mojej dłoni, to na jej zachciankę i za jej przyzwoleniem zanurzasz go w buzi raz głębiej raz płycej. Zgrabnie płyniesz po podniebieniu, rolujesz skórkę, pozostawiając ją na moment w objęciu moich warg i wchodzisz głębiej rozciągając ją po całym członku.

Rozchyliłeś mocniej nogi, przesunąłeś się całkiem na brzeg fotela, patrzysz mi w oczy pytając czy możesz… Zawędrowałam ręka na Twój tyłeczek, poklepuje lekko pupcię jak chce, abyś wszedł głębiej do buzi, nieruchomieje, a gdy jest zły kąt, odchylam głowę i znów Cię delikatnie poklepuje. Tak jest ok, łapiemy tempo teraz możesz unieść tyłek wyżej i zerżnąć moją buźkę.

 

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .