panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

seksi_kobieta

Takie jakieś seksualne upodobania.

| 0 comments

 

Nadia siedziała na rogu łóżka, patrzyła przed siebie lekko nieobecnym wzrokiem i myślała o Klausie. Znów się z nim umówiła, ale ich znajomość nie bardzo posuwała się do przodu. Spotykali się już od kilku miesięcy, spędzali sporo czasu ze sobą, chodzili wspólnie na imprezy, byli dobrymi przyjaciółmi i kochankami, ale Nadia chciała więcej tylko Klaus nigdy nie chciał nawet rozmawiać o poważnym związku.

Ledwo zauważyła, że Klaus wrócił do pokoju z wielką pizzą i przekąskami, lubił zamawiać żarcie przez telefon i znał najlepsze jadłodajnie w mieście, ale Nadia dziś nie była bardzo głodna. Automatycznie sięgnęła po skrzydełko z kurczaka, aby Klaus się nie domyślił, że rozmarzyła się o Nim i znów przymierzała go do roli przyszłego małżonka. Nadia wciąż miała nadzieję, że pewnego dnia, a póki co chciała się nim cieszyć, póki go jeszcze ma. Pojawienie się tej nowej dziewczyny w towarzystwie wyraźnie ją niepokoiło.

Klaus patrzył ukradkiem na Nadię, wydawała się być czymś zaniepokojona. To pewnie przez tą siksę, za którą trochę za bardzo wodził oczami na imprezie. Zatańczył z nią tylko raz i gdy zobaczył minę Nadii, zaproponował, że wyjdą wcześniej. Starał się nie robić jej przykrości, tak jakby miał jakieś wobec niej zobowiązania, pewnie dlatego, że ostatnio ona za bardzo angażowała się w ich związek, ale tak naprawdę to traktował Nadię jak najlepszą kochankę jaką kiedykolwiek miał, nic więcej. Był przerażony, jej pomysłami na narzeczeństwo i przedstawienie go w rodzinie.

Klaus uśmiechnął się i przysiadł się bliżej, miał ochotę na figle. Nadia w łóżku wydawała mu się niesamowita, z lubością doprowadzał ją do orgazmu, albo kilku, bo wiedział, że później mu się „odwdzięcza” z podwójną siłą, pozwalając mu na wszystko, o czym tylko mógłby sobie zamarzyć. A on miał takie jakieś upodobania, które nie wszystkim kobietom pasowały i nie raz dostawał po łbie, a właściwie nie dostawał tego co go najbardziej rajcowało. Może dlatego od jakiegoś czasu nie miał innej…

Rozbierał Nadię powolutku i całował całe jej ciało. Po chwili już leżała całkiem naga i w lepszym humorku. Dossał się do jej piersi. Uwielbiał to robić, a jej cycki warte były grzechu, ciemne wielkie sutki na czubku balonów, które były nie wiele mniejsze od jego głowy. Klaus miał hopla na punkcie biustu, chociaż on sam nie musiał on być specjalnie duży to właścicielka powinna być skora do podsuwania mu go do buzi.

Odkąd pamiętał to chciał doić cycki każdej dziewczyny, która wylądowała z nim w łóżku. Czasem sobie marzył, że z nich coś poleci. Kiedyś jak był u siostry i widział jak karmi miał ochotę dossać się jak ten mały bobas. Chciał skosztować, siostra dziwnie go zrozumiała, bo najpierw dla żartu prysnęła mu na palce i karmiła dalej. Po chwili chyba wystraszyła się patrząc jak oblizuje palce, bo szybko uciekła z dzieciakiem do innego pokoju i nigdy już nie widział jej podczas karmienia.

Nawet Klaus bał się przez jakiś czas, że to zepsuje stosunki rodzinne, ale zapadła cisza i żadne z nich nigdy nie wróciło do tematu. No i dobrze, bo Klaus nigdy nie miał ochoty na siostrę, tylko tak jakoś wtedy obudziły się w nim te dziwne instynkty i chciał w sumie nie jej tylko tych jej pełnych mleka piersi, ale to dawne dzieje.

***

 

Klaus przyssał się do Nadii, mocno ciągnął za wydatne brodawki i podmacywał ją między nogami. Gładził jej cipkę coraz mocniej dotykając jej dziurki. Ręka latała mu z góry na dół, zatrzymując się na dłużej, gdy wyczuła zadowolenie dziewczyny. Teraz pieścił ją wysoko, namiętnie rozcierając łechtaczkę, palcami drugiej ręki manipulując przy dziurce, ciągle nie wypuszczając z buzi jej cycka. W sumie to robiłby to godzinami, aby tylko móc doić w nieskończoność jej pierś, ale dobrze wiedział, że zaraz będzie musiał przestać i dogodzić Nadii obiema rękami, bo dziewczyna za bardzo wierzgała już nogami.

Klaus pochylony nad Nadii cipką, manipulował przy niej dwoma rękami. Jedna pieściła ostro masując górne partie szparki, a palce drugiej regularnie wbijały się do środka. Dostosowywał tempo i ruchy do każdego jej jęknięcia, zadowolony, że powoli Nadia odlatuje nie każąc mu wkładać kutaska do cipki. Nie znosił tego, wolał ją doprowadzić ręką, właśnie tak!

Nadia rzucała tyłkiem po łóżku i kurczowo zaciskała nogi, czuł wilgoć zalewająca jego palce. Rozszerzył jej nogi i zatopił usta w cipce. Zlizywał każdą kroplę i ssał łechtaczkę, przedłużając jej orgazm, a może doprowadzając ją do drugiego. Klaus lizał ją z przyjemnością, co chwilę wpychając język do jej wnętrza, po woli zaczął się niecierpliwić, kiedy będzie mógł się dobrać do jej tyłka. Jego naprężony fiutek najchętniej wbiłby się teraz, ale Klaus dobrze wiedział, że jeszcze za wcześnie i jak doprowadzi Nadię do wycia to ona później pozwoli mu na wszystkie jego zachcianki.

Lizał, więc dalej, w sumie to lubił to robić, krążyć językiem między wargami i doić dzwoneczek, wpychać głęboko język do wnętrza i patrzyć na zaróżowioną cipkę, gdy obniżał wargi i sięgał jej otworka w dupce. Tam też chętnie lizał i wpychał języczek. Dziurka w pupie zawsze go pociągała, była ciasna, a w środku taka gładziutka i cieplutka, a jak wkładał do niej kutaska to tak pięknie zaciskała go w swoich objęciach.

Nadia znów fruwała, Klaus przylgnął do niej całym ciałem z boku, ustami znów chwycił cycka, a na dole walił ręką co sił, starając się jak najbardziej imitować pracę penisa. Po chwili Nadia zupełnie opadała na łóżko z uśmiechem na twarzy. Klaus wiedział, ze teraz jest już dobry czas na spełnienie jego pragnień. Zawsze zastanawiał się jak to się dzieje, że jak dogodzisz kobiecie to ona później jest gotowa zrobić dla ciebie wszystko.

Sięgnął ręką pod łóżko i chwycił puszkę z wazeliną. Sporo jej wtarł w tyłek Nadii nim zdecydował się w niego wbić. Chwycił ją pod kolana i mocno rozsunął nogi, posuwając dupkę coraz szybciej. Widok zaczerwienionej cipki, otwierającej się przy każdym uderzeniu i rozhuśtane cycki miały w sobie coś hipnotyzującego. Patrzył na roztańczone cycki i coraz częściej chwytał je wargami.

Szczęśliwy kutasek wiercił się w ciasnej dupce i rżnął coraz mocniej. Nadia była coraz głośniejsza, a Klaus coraz bardziej rozgrzany. Błagał ją, aby krzyczała coraz głośniej i nie mógł się doczekać jej ryku. Rozkładał jej nogi coraz szerzej i patrzył na marszczącą się coraz bardziej cipkę, obserwując jak czasem szeroko się otwiera.

Wyciągał kutaska i patrzył na otwartą dziurkę w dupce jak drży i zamyka się po woli, albo wskakiwał w nią z powrotem kutaskiem, albo brał tyłek Nadii mocno w dłonie i ciągnął ostro do swojej twarzy. Lizał dziurkę i wpychał się w nią językiem, nosem wbijając się w cipkę. Wylizywał z pasją z jaką umiał tylko ssać cycki i chyba wszystko…

Po chwili znów posuwał ją przez tyłek, czasem wkładał palce do jej cipki, czasem podlizywał i podgryzał jej brodawki. Spuścił się prosto na jej twarz i szyję. Widok jej upapranej twarzy zawsze go rozczulał, szkoda, że Nadia nigdy nie oblizywała zmoczonych przez niego warg. Może z czasem zacznie to robić? Pocałował jej policzek i przesunął wargi do jej ust, podpychając spermę do jej buzi. Po chwili Nadia uchyliła usta, pozwalając mu się całować z języczkiem.

 

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .