panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

rączka dziecka

Tato zakupiony w sklepie.

| 2 Comments

 

Coraz mniej chętnych na zostanie anonimowym tatom. Ilość chętnych do oddania nasienia w bankach spermy zmalała już o 80%. Faceci rezygnują z dwóch powodów żmudny proces kwalifikacji i brak gwarancji zachowania anonimowości przy marnej stawce. Średnie ceny rzeczywiście zaskakują w UK £35 z jeden raz (expences za pobyt w klinice) przy stawce maksymalnej ograniczonej do £750, a w Polsce od 400 do 1200 zł za jednorazowe oddanie nasienia w klinice leczenia bezpłodności.

Jeśli ceny nie są wystarczające, aby ich zniechęcić to proces rekrutacji na pewno tak. Bardzo długi i żmudny, z badaniami psychologicznymi, badaniami w kierunku różnych chorób, nawet genetycznych i przenoszonych drogą płciową, oczywiście z pełnym wywiadem o chorobach w rodzinie. (Najczęściej testy na HIV 1 & HIV 2, Hepatitis B and C, Syphilis, Chlamydia, Cytomegalovirus, Gonorrhoea, Trichomonas, HTLV 1 and 2, Rhesus antibody screen, Cystic Fibrosis, General Chromosome Screen, Sickle Cell).

Główne ograniczenia: stan zdrowia, mężczyźni powinni być w wieku 18-40, posiadanie wielu partnerek seksualnych w ostatnich 6 miesiącach, narkotyki i adopcja (Ci z adopcji nie mogą przedstawić pełnej historii medycznej swojej rodziny). Co piaty kandydat podoła zadaniu, oddaje spermę do badania na jakość (wysoka zawartość plemników, testy zamrażania) i może zacząć sprzedawać nasienie.

Na rynku funkcjonuje także szara strefa, w Internecie powstaje coraz więcej portali i forów, do obsługi zapotrzebowania na takie usługi, niektórzy lubią ryzyko. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że ich rola nie musi się skończyć na oddaniu plastikowego pojemniczka czy jednorazowego stosunku. Powinni być przygotowani na fakt, że sperma może być mrożona aż na 55 lat (zgodnie z HFEA) i nie mają wpływu na to, kiedy będzie wykorzystana.

Obecnie są liczne ograniczania i dawca może mieć maksymalnie 10 dzieci, ale w szczególnych przypadkach rodzina, która ma jedynaka i zechce postarać się o rodzeństwo, może domagać się tego samego dawcy. Jak wszystkie rodziny skorzystają z tego prawa wtedy może się okazać, że liczba sięgnie 20, przy założeniu, że będą chcieli mieć po dwójce dzieciaków. W USA rekordzista miał ponad 150 dzieci, bo klinika nie wprowadziła limitów. Z reszta banki nie sprawdzają, czy ich dawca zgłosił się do innej kliniki leczenia niepłodności.

Dodatkowo dawca spermy powinien brać pod uwagę, że mimo zapewniania o anonimowości mogą go czekać procesy o uznanie ojcostwa, dziedziczenie i alimenty, a samo dziecko po ukończeniu 18 lat w każdej chwili może zażądać ujawnienia danych anonimowego tatusia. O ile w UK dostanie je bez problemu i zbędnych formalności, o tyle w Polsce jest to związane z kontrowersyjnymi procesami sądowymi.

Dziecko zawsze ma niezbywalne prawo do poznania biologicznych rodziców, dotyczy to dawców spermy adopcji, okien życia i wielu innych opcji, w których zakłada się, że rodzice będą anonimowi. Dla żadnych sądów nie ma znaczenia, czy potomstwo pochodzi ze związku czy na umowie cywilnoprawnej z bankiem spermy. Jeżeli dziecko wystąpi o uznanie ojcostwa, to przysługują mu wszystkie prawa z tym związane: alimenty, dziedziczenie itp.

Poza tym roszczenia może mieć też sama matka, która zakupiła nasienie. Alimenty na rzecz dziecka z in vitro orzeczono już kilkakrotnie np. w sławnej sprawie lesbijek kilka lat temu w Szwecji. (Po rozstaniu z partnerką kobieta, która urodziła dzieci, wystąpiła do sądu o alimenty i wygrała.) Niemiecki wyrok odstraszył jeszcze więcej potencjalnych dawców spermy, już o 80% załamał się rynek dawców nasienia w Holandii, Wielkiej Brytanii czy Skandynawii. Prawda jest smutna – większości dawców nikt nie ostrzega przed możliwymi konsekwencjami, ani prawną odpowiedzialnością za swoje potomstwo.

Wiele kobiet decyduje się na sztuczne zapłodnienie, czy w przypadku bezdzietnego związku, czy jak modelka Monica Cruz (siostra aktorki Penelope Cruz), która nie mając partnera i 36 lat na karku zdecydowała się na inseminację nasieniem nieznajomego, bo nie chciała rezygnować z macierzyństwa.

Różnie bywa, tutaj w UK jedna 40-latka otrzymała w ubiegłym roku od sądu zgodę, aby od jej znajdującego się w stanie śpiączki partnera (nie męża, od konkubina, żyli jedynie w nieuznawanym przez państwo związku zarejestrowanym przez islamskim duchownym) pobrać spermę i w ten sposób umożliwić jej przeprowadzenie realizacji planów rozrodczych, czyli zapłodnienia in vitro. Skoro tu oficjalnie nie można to trzeba było wykazać, że zabieg odbędzie się poza Wielką Brytanią. Otrzymała sądową zgodę na pobranie i wywóz nasienia, i pojechała wyprodukować dzidziusia na Cypr. A przecież tutaj nie jest legalne pobieranie nasienia bez zgody mężczyzny!

No i dobrze róbcie sobie, co chcecie, niech faceci ładują się nieświadomie lub świadomie w kłopoty, niech baby chodzą sobie dzidziusia wyprodukować do kliniki, wasza sprawa jesteście dorośli. Jest tylko jeden malutki problem pomijając wszystkie wasze ochy i achy, że to jest jedyna szansa macierzyństwa, że dawca robi coś dobrego dla bezdzietnych rodzin itp., pomijając nawet stanowisko kościoła i innych przeciwnych procederowi instytucji… To wszystko zmierza w bardzo niedobrym kierunku – dziś anonimowych tatusiów coraz więcej, a zabiegi wykonuje się od lat – poczekam na wylew nieświadomego kazirodztwa!

 

 

Udostępnij na:

2 Comments

  1. Ciekawe czy by się czepiali, gdyby facet przeleciał swoją żonę, która byłaby w śpiączce, bo on chciałby mieć dziecko!

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*