panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

blog

Tematyka i cel bloga.

| 0 comments

 

Zastanawiasz się nad prowadzeniem własnego bloga?  Może masz sporo do powiedzenia, chcesz się podzielić swoimi informacjami i doświadczeniami, potrzebujesz się wygadać, albo spróbować coś nowego, czy iść za krzykiem mody – każdy ma ja też chcę? Tylko nie bardzo wiesz o czym pisać? Spoko to nie jest zbyt trudne.

Warto zastanowić się na początku prowadzenia bloga, do kogo on ma być skierowany i jaką  tematykę, chcemy poruszyć na jego łamach. We większości poradników znajdziecie porady, że podstawą jest określenie grupy docelowej i tematyki. Święte słowa, chociaż z tym bywa czasem trudno.

Pierwsze do kogo piszemy, bo przecież nie tylko dla siebie, nawet jeżeli w niejaki sposób dla siebie, to i tak to nieprawda, lub półprawda jak kto woli. Bloga piszemy tylko po części dla siebie (próba sprawdzenia siebie, wyrobienie samodyscypliny, czy nawet dla samej przyjemności), ale piszemy też dla innych, dla nich chyba bardziej. W końcu to Oni – czytelnicy są najważniejsi, gdyby nie chodziło, aby ktoś czasem przeczytał, to przecież wystarczy pisać „do szuflady”, dla samej idei pisania, czy aby nie zagadać znajomych i rodzinki na śmierć.

Zastanawiając się, kto będzie czytał, właśnie myślimy o grupie docelowej, czyli ludziach o podobnych zainteresowaniach do naszych.  Tutaj już powoli zaczynamy zawężać tematykę, bo uświadamiamy sobie, o czym pisać na pewno nie będziemy np. ja raczej nie opublikuje tekstu o piłce nożnej, czy modzie. Jest wiele tematów, których nie będziemy chcieli podejmować, chociażby z braku wiedzy, czy  jak wspomniałam zainteresowań. Kto chciałby pisać o czymś, o czym zupełnie nie ma pojęcia? Chyba nikt, kto nie wie sporo lub bardzo intensywnie się uczy i liczy na wymianę poglądów.

Generalnie zostajemy z jednym tematem lub grupą najlepiej znanych i najciekawszych dla nas zagadnień.  W pierwszym przypadku sprawa jest prosta, piszemy bloga właśnie o tym. W drugim wariancie musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy chcemy i da się to wszystko połączyć w jedną całość, czy lepiej rozbić to na części składowe np. na dziedziny, które nas intrygują.

Powszechny pogląd zakłada, ze najkorzystniejsze jest rozdrobnienie się i pisanie kilku blogów, zaczynając od jednego, aby zdobyć doświadczenie, a dla odważnych otwierając kilka naraz – rzucając się od razu na głębokie wody. To ma swoje bardzo mocne uzasadnienie, gdyż czytelnicy najczęściej szukają dogłębnych informacji w ważnych z jakiegoś powodu sprawach np. porada w konkretnej sprawie, zainteresowanie jakimś zagadnieniem, czy nowe wezwanie np. odchudzanie.

Blog, który powierzchownie potraktuje ich temat może ich zainteresować na krótko, więc po złożeniu jednej lub kilku krótkich wizyt, poszuka nowych informacji gdzie indziej. Druga sprawa, jeżeli sprawy są poruszane w jednym lub kilku artykułach to dostęp do nich może być ograniczony i jest wielka szansa na to, że zostaną niezauważone wśród innych. W związku z czym łatwiej dla czytelnika i dla blogera jeżeli strona internetowa jest monotematyczna.

Jeżeli trzymamy się jednego zagadnienia możemy doświadczyć problemu szybkiego wyczerpania się tematu. Na początku artykułów umieszczamy przecież dużo, bo blog pustkami świecić nie może, przeczytany zostanie za jednym zamachem i czytelnik raczej nie wróci, chyba, że zaintrygowany zajrzy jeszcze raz przeczytać nowy post, ale jak go nie będzie to kaplica – nigdy nie wróci.

Chcąc uniknąć takiej pułapki warto spojrzeć przychylnie na blogi o szerokiej tematyce. Ktoś kto chciałby prowadzić blog kulinarny wcale nie musi się ograniczać do podawania tylko przepisów. Może spokojnie piać o garczkach i sprzęcie kuchennym, zastawie stołowej, obrusach i etykiecie na różne okazje, o ziołach (przyprawach). Jak braknie tematów to też rozwinie w dziedziny pokrewne np. tradycję przygotowania jedzenia i celebrowanie świąt, targi i nowości, oszczędzanie na zakupach składników, zdrowym żywieniu itd., pewnie można by było wymieniać bez końca. Można oczywiście zredukować to do jednego tematu np. alergie żywieniowe i jeszcze zawęzić np. u dzieci.

Zasada jest prosta im bardziej specjalistyczny blog, tym większe szanse trafić na dobry grunt – czyli niszę, ich jest po prostu mało, a jak zostaną odnalezione i okażą się treściwe, to czytelnik będzie wracał po wnikliwe informacje. Blogów kulinarnych jest cała masa, więc i konkurencja duża, ale gdy skupimy się na jednym zagadnieniu np. wszystko o kawie to zyskamy stałe grono bywalców – miłośników dobrej kawy.

Im większy rozstrzał tematyczny tym większe szanse, że będziemy mieć blog o wszystkim i niczym. Co nie jest złe, tylko niesie pewne ryzyko – niektórzy czytelnicy, którzy wpadli pierwszy raz na nasz blog poszukując konkretnej wiedzy, mogą jej nie znaleźć, a rozczarowany człowiek raczej nie wróci, chyba, że znajdzie coś, co chce, albo coś innego co Go zatrzyma. Przecież nikt nie wróci jak nie będzie, do czego. Oczywiście najlepiej aby znalazł oba i użytecznie spędził czas.

Myślę, że dlatego blogi o wszystkim i niczym mają największą szansę powodzenia, jeżeli dotyczą tematyki społecznej i popularno-naukowej, są prowadzone w formie „newsowej”,  lub jak magazyn lub jak pamiętnik. Co oznacza, że nadają się najlepiej dla publicysty, który jest w stanie pisać 1- 2 postów codziennie. Niesystematyczność wyłoży takie przedsięwzięcie, bo powiedzmy sobie szczerze jak jest 50 wpisów i każdy na inny temat to mamy sieczkę, jak mamy ponad 500 wpisów to tworzą się grupy tematyczne i każdy znajdzie coś dla siebie.

To prowadzi dokładnie do wniosku, że określenie grupy docelowej i tematyki to jest wyjątkowo ważne, gdy startujemy z blogiem. Szerokie/wąskie spektrum, kto będzie odbiorcą, jaka częstotliwość wpisów, jakie są nasze możliwości jego prowadzenia (nie tylko czasowe)? Na pewno najtrudniej prowadzić bloga wielotematycznego skierowanego do konkretnego sektora biznesu, wąskich grup zawodowych, czy osób pogłębiających niecodzienne tematy i zainteresowania. Jest to raczej sposób na prowadzenie bloga dla przyjemności jako hobby, a nie dla potencjalnego zysku.

By na blogu zarobić, do każdej grup powyżej niezbędne jest budowanie wizerunku eksperta, a w tym wielotematyczne blogi nie pomagają, wręcz utrudniają. Może się udać na stronie prowadzącej poradnik dla prawników, pewnie i w przypadku kancelarii prawniczej, która działa w prawie cywilnym, ale przy wąskiej specjalizacji jak prawo rodzinne to już raczej odpada, chyba nikt nie spodziewa się, że „specjalista od rozwodów” zacznie wypisywać o odszkodowaniach z tytułu wypadku komunikacyjnego. On z założenia ma pisać o rozwodach, separacji, rozdzielności majątkowej, władzy rodzicielskiej i alimentach.

Powodzenia w wyborze jaki blog chcecie prowadzić, jak widać nie ma jednoznacznej odpowiedzi, co jest lepsze, dopóki nie postawimy pytania dla kogo? Natomiast czytelnikom tego bloga bardzo dziękuję, iż przyczynili się do jego powstania i rozwoju w takim, a nie innym kierunku. Cieszę się, że jesteście, podpowiadacie w komentarzach i mailach jakie tematy najbardziej Wam pasują, a najbardziej za motywację do dalszej pracy.

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*