panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

leżaki_obok_basenu

Wakacyjna przygoda

| 0 comments

 

***

Wyjazd na wakacje z koleżanką miał wyglądać zupełnie inaczej. Miały zwiedzać, wylegiwać się na plaży i chodzić potańczyć do nocnych lokalów. Miał to być totalny reset od pracy i wielkiego miasta. Laura znalazła faceta już w trzecim dniu pobytu i wszędzie chodzili razem. Tamara miała ich dość i coraz częściej zostawała w ośrodku sama.

Wylegiwała się z książką na leżaku, pływała w basenie i coraz częściej ustawiała się w kolejce po darmowe drinki. Plastikowa bransoletka „all inclusive”, bardzo się przydała szczególnie dzisiaj, bo Laura wpadła po swoje rzeczy i stwierdziła, że przeprowadza się parę pięter niżej do swojego nowego amanta.

Tamara nie miała pretensji, prawie nie znała Laury, widywały się przelotem na osiedlu, od samego początku to był poroniony pomysł. Wakacje last minute, ktoś zrezygnował w ostatniej chwili i trzeba było zapłacić pokój za dwie osoby, ale normalna cena za jedną osobę była 3-krotnie wyższa.

Tamara nie miała nikogo do towarzystwa, spotkała Laurę pod domem, rozmawiały, powiedziała, że wyjeżdża i tak się zgadały. Laura sama się wprosiła, a jej to przypasowało, że nie pojedzie sama. Laura wydawała się w porządku, sama zadzwoniła do agencji, zrobiła dopłatę za zmiany i coś tam jeszcze. W dniu wyjazdu fundnęła taksówkę na lotnisko, wepchnęła jej połowę pieniędzy za wczasy i podziękowała za wczasy zagranicą.

Plotła całą drogę bez sensu, Tamara już w samolocie zaczęła podejrzewać, że trudno będzie się jej zaprzyjaźnić z nową znajomą. Laura wyrzucała tysiące słów na minutę jak karabin maszynowy. Tamara była nią zmęczona już po pierwszym dniu i w sumie ucieszyła się, jak tamten facet zaczął się kręcić wokół niej w barze. Laura znikała z nim na kilka godzin i Tamara mogła poleniuchować przy basenie.

Teraz zastanawiała się, co dalej, aby się nie nudzić, Lura uciekła z gachem, a ona została sama tak jak spodziewała się na początku. Tylko nigdy nie była sama na wakacjach i nie przypuszczała, że tak nie przyjemnie będzie nie móc się do nikogo odezwać!

 

***

Stanęła w kolejce po kolejnego drinka, znów ją ktoś szturchnął. Nie wiedziała była pewna, ale ten facet zbyt często pojawiał się obok. Teraz też się uśmiechnął i spokojnie odszedł w stronę basenu. Podał szklankę jakiejś kobiecie i siadł obok na leżaku. Tamara rozglądnęła się dookoła, no tak same pary, trzeba by iść do lokalu jak wtedy z Laurą, może wtedy też by sobie przygruchała przyjaciela.

Tamara wróciła  na swój leżak, poprawiła ręcznik i sięgnęła po książkę. Odruchowo podniosła głowę, facet z bufetu kończył drinka, patrzył na nią. Uniósł plastikowy kubełek jakby wznosił toast szampana i uśmiechnął się zapraszająco. Tamara odwzajemniła gest i łyknęła swoją brandy z kolą. Ciekawe kim jest kobieta obok – pomyślała Tamara. Patrzyła jak smarowała kremem plecy dziecku i zastanawiała się, czy to nie jego żona.

Po chwili odłożyła książkę i wskoczyła do basenu. Szybko dopłynęła na sam środek i zapomniała o gościu z leżaka. Wspięła się na sztuczną wysepkę i legła pod sztuczną palmą – fontanną. Zimna woda łaskotała po nogach, nie kręciło się zbyt wielu turystów, przyjemnie było poleniuchować w cieniu plastikowego drzewa.  Nagle niespodziewanie usłyszała dzień dobry nad uchem. Spojrzała w bok. To ten facet!

 

***

Umówili się przed północą w hotelowym barze, Tamara zamówiła drinka i rozejrzała się po sali, faceta nie było. – Pewnie go żona nie puściła – pomyślała i spojrzała na drzwi. – Trzeba się zmywać nim jakiś pijaczek zacznie jej truć dupę. Już miała wstawać, gdy popołudniowy amant się pojawił. Całkiem przyjemnie się gadało, chociaż coraz częściej miała wrażenie, że ją podrywa. Facet trochę za bardzo jej słodził i tak na nią patrzył.

Podziękowała za towarzystwo i chciała odejść. Facet zaproponował, że ją odprowadzi. Zgodziła się bez słowa. Do windy też wsiedli w milczeniu, idąc korytarzem tez nic nie mówili, patrzyli na siebie ukradkiem i zmierzali przed siebie. Tamara zatrzymała się pod swoim pokojem , wyjęła klucz z kieszeni – to dobranoc – wyszeptała. Facet przejechał dłonią po policzku i delikatnie ją ucałował – Spotkamy się jutro?

Tamara spojrzała na niego, ich oczy spotkały się, po chwili usta przywarły do siebie. Objął ją delikatnie i przysunął się bliżej. Odwzajemniała jego pocałunki, poczuła jak jego język napiera, aby uchyliła usta. Jego ręka opadła na biodro i przysunęła mocniej jej lekko drżące ciało. Poczuła jego nabrzmiałego członka, jeszcze przechylonego na bok, ale szerokiego. Czuła jego ruch pod materiałem.

Facet jeszcze mocniej ją objął, przywarła do niego bokiem i wiedziała, że penis nabrzmiewa jeszcze bardziej. Jego pocałunki były coraz głębsze i bardziej namiętne. Po chwili całował jej szyję i zawędrował ręką pod spódnicę. Rozchyliła uda, wsunął całą rękę i chwycił ją delikatnie za cipkę. Przesuwał dłonią, palcami odchylając majtki. Po chwili jego palce dotarły do jej szparki.

Uchyliła nogi jeszcze bardziej, jego ręka wsunęła się całkiem pod bieliznę, a pocałunki stały się bardziej natarczywe. Drugą dłonią ściskał jej pośladki, podsunęła mu do niej klucze do pokoju. Otwierał drzwi nadal ją całując i trzymając rękę w majtkach. Po chwili już byli w środku. Opierał ją o ścianę, jego palce penetrowały dziurkę, gdy otwierała mu rozporek.

Nim zdążyła chwycić za kutaska, uniósł ją wyżej, bluzka zwinęła się od przesuwania na ścianie i odsłoniła jej nagie piersi. Wepchnął go mocno między nogi, nawet nie zdjął jej majtek. Splotła nogi wokół niego i dłuższą chwilę falowali w miłosnym uścisku. Wargami zaczepiał jej sutki…

 

***

Przenieśli się na łóżko, w pośpiechu zdzierali ciuchy, całowali się namiętnie, twardy kutasek chwilę błądził miedzy udami i po chwili znów zawędrował do szparki. Zarzuciła mu stopy na szyję i z przeciągłym pojękiwaniem przyjmowała jego uderzenia. Po chwili ściągnął ją na bok i w mig siedziała na nim.

Unosiła się rytmicznie nabijając się głęboko na jego penisa, ciągnąc skórkę w dół, opadała na jajeczka i przyśpieszała. Materac długo uginał się pod naporem ich ciał, nim opadła na bok zmęczona. Całował jej cycki, okrążał brodawki językiem, leciutko i zabawnie zahaczał zębami, nim wciągnął do buzi. Odrobinę miętosił w ustach i pocałunkami zaczął schodzić w okolicę pępka. Poflirtował z nim językiem i gładko dotarł do cipki.

Nabrzmiały penis łaskotał ją po szyi. Tamara przekręciła się na bok i wzięła go w usta. Na początku wędrowała języczkiem wokół skórki, później wciągnęła go bardziej do buzi i zaczęła doić jego czubek. Kochanek opadł na plecy, weszła na niego, opadła rozpaloną cipką na jego twarz, a sama zabawiała się jego kutaskiem.

Wargami ściągała napletek w dół, schodząc ustami coraz niżej. Próbowała włożyć go głębiej, aż po same jajka. Cipka drżała z podniecenia, nie najlepiej sobie radziła z jego kutasem, co chwile musiała się zatrzymywać, aby nie uderzyć zębami. W końcu zrezygnowała, oparła policzek o jego udo i tylko lizała jego jajka, podając się całkowicie jego pieszczotom, po chwili upragniony dreszcz przeszył jej ciało i zacisnęła kurczowo nogi.

 

***

Leżała z rozchylonymi udami, a on podrygiwał na niej coraz szybciej. Głębokie uderzenia przywołały natychmiastowy powrót dreszczyków w środku. Cipka zaciskała się ciasno wokół jego kutaska i puszczała pod jego naporem. Jego twarz czasem w przelocie dotykała  jej policzków. Wychodził coraz mniej, prawie opadł na jej ciało. Coraz częściej całował jej wargi. Jego krótkie ruchy, przyśpieszone ruchy, wydawały się trwać w nieskończoność.

Wyskoczył gwałtownie, widziała jego uniesione ciało nad sobą, ręka ostro zasuwał po kutasku, po kilku szarpanych ruchach gęsta sperma prysnęła w powietrze. Widziała białe kropelki tuż przed sobą, ledwo zdążyła zamknąć oczy i natychmiast poczuła gorący deszcz na twarzy…

 

 

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .