panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

psia_łapa_ślad na piasku

Zapach raka.

| 0 comments

 

Mimo, że to wydaje się brzmieć nieprawdopodobnie psy wyczuwają zapach raka. Dowiedli to nawet naukowcy i coraz więcej z nich zajmuje się trenowaniem czworonogów do wczesnej diagnostyki nowotworu złośliwego. Psy są szkolone do wykrywania zapachu raka i ich skuteczność ocenia się obecnie na ponad 80 procent.

Wszystko zaczęło się na przełomie lat 2002 – 2003 w Wielkiej Brytanii pies stale lizał i wąchał znamię na nodze swojej właścicielki. Po wizycie u lekarza, dokonano biopsji, a następnie został przeprowadzony zabieg chirurgiczny. Po tym pies przestał lizać jej nogę i nigdy już nie wykazywał żadnego zainteresowania tym miejscem.

Obecnie szkoli się grupy psów do rutynowego wykrywania markerów zapachowych chorób nowotworowych, w tzw. szeregu zapachowym. (5-6 pojemników ustawionych w odległości 1,2 m, gdy pies odnajdzie próbkę zapachową od osoby z już stwierdzonymi zmianami nowotworowymi – po obwąchiwaniu pies siądzie lub kładzie się przy próbce, która „pachnie” rakiem – jest nagradzany).

W Polsce psy szkoli się do wykrywania markerów zapachowych raka płuca i piersi, za granicą (Niemcy, USA, Wielka Brytania i Szwecja) jest to bardziej popularne, od 10 lat szkoli się psy do wykrywania zapachów raka pęcherza, jajników i prostaty, obecnie startuje się z szkoleniem na wykrywanie obecności nowotworu piersi. (Szkolenie rozpoczęła dr Claire Guest, psycholog behawioralny i założycielka organizacji charytatywnej Medical Detection Dogs, jej pies własny pies dał jej znać, że ma raka piersi, gdy pracowała nad badaniem raka prostaty.)

Jak to działa? Nie do końca wiadomo, ale psy najprawdopodobniej reagują na zapach organicznych substancji lotnych, takich jak alkany i pochodne benzenu, które produkowane są przez nowotworową tkankę i uwalniane do krwi, a następnie do moczu, potu i wydychanego powietrza.

Psy stosuje się tylko do badań przesiewowych, mają doskonały, ale czasem się mylą, mimo to uznaje się, że ok. tysiąc razy lepiej wykrywają raka niż współczesna aparatura analityczna. Najczęsciej wykorzystuje się psy do wykrywania nowotworów płuc, w wyniku badań przeprowadzonych w Niemczech (wyniki opublikowano w czasopiśmie The European Respiratory Journal odkrycia). Nowotwory płuc to najczęstsza przyczyna zgonu z powodu nowotworów na skalę światową.

Naukowcy ze szpitala Schillerhoehe w Niemczech korzystają z metody identyfikacji lotnych związków organicznych (LZO), które wiążą się z obecnością nowotworów. Eksperci sprawdzili, że psy odnajdują LZO w powietrzu wydychanym przez chorych cierpiących na COPD i nowotwory, do tego odkryto, że psy potrafią również wykrywać nowotwory płuc niezależnie od COPD i dymu tytoniowego, leków i zapachów żywności.

„W powietrzu wydychanym przez chorych na nowotwory płuc znajdują się prawdopodobnie inne związki chemiczne w porównaniu do zwykłych próbek, a wyostrzony węch psów jest w stanie wykryć tę różnicę we wczesnym stadium choroby” (Thorsten Walles z Schillerhoehe)

Wyszkolenie psa dla potrzeb medycyny jest podobne do szkolenia psów policyjnych wykrywających narkotyki. Systematyczny trening obejmuje psy maksymalnie dwuletnie (8- 18 miesięcy najczęściej), podczas ćwiczeń z próbką wykształca się u nich automatyczny odruch wskazywania próbek pobranych od pacjentów ze stwierdzoną chorobą chorym.  Trening trwa kilka miesięcy nim pies skojarzy automatyczne sygnalizowanie znalezienia poszukiwanego zapachu.

Najczęciej trenuje się rasy tropiące, póki co dominują tu labradory, owczarki niemieckie i spaniele. Wyszkolone odpowiednio psy wykorzystuje się w coraz większym zakresie do wstępnej diagnostyki, badań przesiewowych oraz jako tania alternatywa dla badań tam, gdzie diagnostyka jest trudno dostępna. Niestety obecnie nie jest zbyt wielu piesiaków zatrudnonych do tego celu, ale może znajdą kiedyś swoje miejsce w medycynie takie samo jak w policji.

 

 

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*