panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

łóżki_pościel

3. Zasłonięte oczy. – cykl – Klatka stop

| 0 comments

 

 

Prawie usypiałam, gdy wszedłeś do pokoju, słyszałam cichutkie skrzypnięcie zamykanych drzwi. Nie otwierałam oczu, zastanawiałam się czy podejdziesz. Słychać było twoje kroki i delikatny szmer, nie mogłam zgadnąć, co robiłeś. Po chwili czułam twoje wilgotne usta na policzku, a dłoń wylądowała miękko na mojej twarzy, zasłaniając mi powieki. Po chwili okręciłeś swój podkoszulek wokół moich oczu, chyba związałeś rękawy, bo prowizorycznie zrobiona opaska, ciasno przylgnęła do mojej twarzy.

Rozbierałeś mnie w pośpiechu, czułam twoje mocne dłonie przesuwające się wzdłuż ciała. Na chwilę zatrzymały się w okolicach kolan i ud, delikatnie pieściły moją skórę, co raz częściej docierając do wewnętrznej strony, rozszerzały moje nogi. Twój intensywny oddech łaskotał i nakazywał posłuszeństwo. Po chwili czułam go już wszędzie jakbyś nie mógł się zdecydować jak zacząć.

Nagle chwyciłeś wargami końcówkę prawego cycka. Chwilkę się z nim drażniłeś językiem okrążając brodawkę, później odrobinę possałeś. Lubię takie pieszczoty, ale szybko wymyśliłeś coś innego, niespodziewanie zainteresowały cię moje stopy. Trzymałeś je ręką od spodu, a od góry całowałeś i lizałeś namiętnie. Na początku łaskotało, ale później zaczęło podniecać. Wodziłeś językiem wokół kostki, po podbiciu i docierałeś do palców.

Później czułam jak przesuwasz się coraz wyżej, zrobiłeś to tak błyskawicznie, że nawet nie zauważyłam jak wpadłeś twarzą między uda. Poczułam bardzo energiczne dotknięcia twojego języka. Bez wstępnych ceregieli wcisnąłeś go w dziurkę i okrężnymi ruchami rozpychałeś jej brzegi. Zataczałeś nim coraz większe koła rozpieszczając coraz wyższe partie pipki. Po chwili lizałeś już tylko u podstawy łechtaczki i wciskałeś palce w dziurkę. Najpierw jeden, zachowywał się trochę nieśmiało, ale gdy dołączył drugi zacząłeś ostro pogrywać.

Lizałeś mnie, ostro naciskając językiem na wargi sromowe i w okolicach łechtaczki, wciągając ją co chwilę do buzi. Twoje palce mocno rozrabiały w mojej pipce, najpierw kręciły się i łaskotały od środka, a później zaczęły imitować posuwiste ruchy kutaska. Ich ruchy nabierały intensywności, rżnąłeś mnie dwoma palcami, a reszta uderzała w pogranicze między cipką o dupką. Wciąż lizałeś u góry, doprowadzając mnie do szału. Pamiętam, że gdy zatrzymałeś wargi i ruszałeś tylko palcami, docisnęłam ręką twoją głowę.

Wiedziałeś, że się napaliłam i nie chcę abyś przestał, więc zacząłeś od nowa swoje harce językiem wokół łechtaczki. Nie trwało to długo, za bardzo mnie brało i w końcu niespodziewanie zacisnęłam nogi, mocząc twoje palce i chyba policzki. Zamruczałeś głośno, przeciągle oblizałeś cipkę i nagle wyrwałeś głowę z pomiędzy moich nóg, ale palcami nie przestawałeś się kręcić w moim wnętrzu.

Po chwili palce zastąpiłeś kutaskiem. Zadarłeś moje nogi wysoko, tak wysoko, że miałam problemy, aby je utrzymać. Ciągle opadały, a ty poprawiając je, ciągnąłeś jeszcze wyżej. Uderzałeś kutaskiem bardzo mocno, w zmiennym tempie, przyśpieszałeś, a później zwalniałeś jakbyś przewijał film nadużywając guzików ˃˃ a później  ˂˂ i znów ˃˃ itd.

Przy każdej zmianie tempa, byłam wściekła, bo przerywałeś w najlepszym momencie, ale po paru sekundach rozdrażnienie mijało, a podniecenie rosło jeszcze bardziej.  Po kilku minutach za bardzo polubiłam te gwałtowne zmiany prędkości i głębokości. Jak robiłeś wolniej to kutasek zanurzał się niesamowicie głęboko i dokładnie czułam jak ruchem ślizgowym napiera na dolną ściankę pochwy. Gdy się rozpędzałeś, traciłam kontrolę co hujek wyprawia jak się wedrze do środka, chyba  wchodziłeś płytko, ale za to czułam jak gwałtownie rozsuwają się brzegi cipki i jak szybko się zamyka gdy wyskakujesz na brzeg.

W końcu coraz trudniej było określić co robisz, ciało mi drżało, oczywiście cipka trzęsła się jak galareta. Nie wiem, kiedy nogi opadły na bok, a ty zacząłeś rżnąć tak mocno i nachalnie. Nie wiem ile razy odpłynęłam na szczyt, a gdy pomyślałam, że ty to teraz zrobisz, nagle wyszedłeś. Błyskawicznie wpakowałeś kutaska do buzi i zacząłeś ten sam cyrk, co na dole, tylko delikatniej.

Dłuższą chwilę posuwałeś moje usta, mrucząc przeciągle, narzucałeś swoje tempo. Twoje jajka obijały się o moją brodę i łaskotały opadając na szyję. Wchodziłeś tak głęboko, strasznie utrudniając mi oddychanie, aż momentami bałam się zakrztusić, czy zahaczyć zębami o przesuwającą się tak szybko skórkę. Widziałam jak napięcie na twojej twarzy rosło, nie chciałam przerywać, łudząc się, że tam skończysz, ale ty po dłuższej chwili znów wróciłeś do cipki.

Klasycznie mnie zgwałciłeś, jakbyś w ogóle mnie nie zauważył, czułam się jakby przez chwilę nieobecna. Rżnąłeś tak zapamiętale jak maszyna! Twój kutasek zanurzał się w pipce, wysuwał się do połowy i nacierał jeszcze mocniej, czasem wywołując ból. Po chwili gwałtownie się wynurzył zalewając po kolei mój brzuch pępek, docierając do szyi. Gorące krople wpadały mi do buzi, a po kilku sekundach wsadziłeś i jego w moje usta. Czułam jak wylatujące krople pchają mi się do gardła…

 

Wszystkie odcinki z cyklu „Klatka stop”

 

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .