panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

seks bielizna

Zboczone upodobania.

| 0 comments

Przez tą wczorajszą gadkę o penisach, wszystkim dzisiaj też się chce gadać o seksie. W sumie to może nawet ciąg dalszy dyskusji, ale to pewnie wszystko przez to, że popołudniowa zmiana zdała relacje nocnej, a ta opowiedziała tej porannej. Dziś na głównym punktem programu jest fetysz.

Zaczęło się niewinnie od szpilek i pończoch, później były mocniejsze akcenty: baciki, kajdanki i maski, ale ogólnie nikt się tym specjalnie nie zachwycał. Generalnie to  nasz personel lubi przebieranki, elegancką i bardzo nieprzyzwoitą bieliznę,  plus lajtową wersję sado-maso, czyli raczej rekwizyty niż zadawanie bólu.

Później rozpoczęła się gadka o bardzo dziwnych fetyszach, niektórych nazwy nic mi nie mówiły i  czasem musiałam się dopytać o co chodzi, ale niektóre łatwo było odgadnąć. Np. jedna z pielęgniarek opowiedziała jak sąsiedzi wezwali pogotowie, bo facet rano wyszedł, rozpiął spodnie i ocierał fiuta o korę drzewa.

Dendrofilia, bo tak to się fachowo nazywa, to podobno to dość popularne zjawisko, tylko częściej wpychają penisa do dziupli, albo w trójkąt jaki tworzy wyrastająca gałąź boczna z pniem. Pielęgniarka mówiła, że ten facet miał w domu pełno zasuszonych korzeni, pewnie do nich też wpychał, ale nie zamknęli go do wariatkowa…

Podobno, miał zapalenie genitaliów, bardzo go fiut swędział, aż powodowało to omany, dlatego stracił kontrolę i pieprzył drzewo w miejscu publicznym. Dali  mu maść na zadrapania i infekcję, pastylki i coś tam jeszcze, chyba skierowanie na badania kontrolne… Na końcu uznali go za kolekcjonera korzeni i tym wyjaśniono jego słabość do drzewa, gdy fiutek  podłapał bakterie, a on zachowywał się dziwnie…

Jedna ze sprzątaczek wyznała, że jej kuzynka ma faceta z autonepiofilią i bardzo to tej kuzynce pasuje. Musiałam spytać, o co biega z tą autone…, co z trudne i paskudne słowo! Z grubsza to sprawy mają się tak, urządzili jeden pokój jak dla dużego niemowlaka, mają śpiochy, cumelki, zabawki i oczywiście dorosłe pampersy.

Facet się przebiera za bobasa, leży na łóżku, doi smoczka i często pije herbatkę z butelki. Woła jak mu się chce siusiu, albo kręci tyłkiem, a później leje w pampersa, dokładnie wtedy, kiedy ona go przebiera, aby zasłaniała pieluchą i aby pomoczyć jej ręce, gdy to robi. Ona często siedzi godzinami na brzegu łóżka z jego głową na kolanach, a on ją doi jej piersi i doi…

Kurczę, chyba muszę wyjść na powietrze, wezmę głęboki oddech. Ja uwielbiam jak facet doi moje cycki, niech robi to tak jak mały chłopiec, ale nie mówcie mi, że jestem zboczona! Nawet nie wiedziałam, ze to fetysz! No proszę, to mam fetysza i nawet nie wiem , że go mam! Na pewno się nie rozwinie, nie chcę aby facet się przebierał za dzidziusia!

Co one tam szeptają? Ozolagnia! A to też fetysz, nie wiedziałam! Tzn. nie wiedziałam, że taki fetysz ma swoją naukową nazwę. Za to wiedziałam, że mam skłonność do czegoś takiego i lubię jak druga strona też ma. Uwielbiam jak facet ładnie pachnie i rozbudza mnie to bardzo, spocony facet po wysiłku fizycznym jest bardzo pociągający, tak samo jak używa perfum, których zapach ci odpowiada. No chyba całkiem  nie jestem taka jak one tu opowiadają, bo nie obwąchują kochanka jak piesek, ale lubie podczas całowania złapać jego zapach w nozdrza, pobudza mnie to seksualnie, ale o osiągnięciu podniecenia aż do orgazmu nie ma mowy.

A teraz, co? Klizmafilia! O nie, muszę zmykać! Nie, nie muszę wszystkie panie na samą myśl o lewatywie wzdychają z obrzydzeniem, w moim środowisku ten fetysz nie ma szans powodzenia, za często pacjentom robi się hegar!  No to chyba koniec dyskusji, weszło na nieciekawy temat! Zresztą i tak przerwa obiadowa się kończy…

Zaraz, zaraz… co ta studentka mówi?! O kurczę, żadna z nas nie wie czy to fetysz czy nie… Ale jajca, praktykantka nas zagięła! Wszystkie słuchamy i przecieramy oczy ze zdziwienia…

Shanes przyjechała tu, aby sprzedać dziewictwo! Kupca znalazła przez internet, korespondowała z nim i wysyłała zdjęcia, bała się, że trafiła na alfonsa z agencji, ale nie! Facet przyjechał po nią i opłacił jej pierwszy rok studiów i pomógł ze stypendium socjalnym i znaleźć mieszkanie. Wszystko to ma za dziewictwo!

Facet ma ok 35 lat, furę kasy  i hobby, czyli pozbawianie panienek błonki. Wciąż utrzymuje z Shanes kontakt, bo jest młoda i ładna, nie sponsoruje jej bo już nie jest dziewica, ale… Czasem zaprasza ją na kolacje i do hotelu, każe jej założyć sztuczną błonke i powtarzać to jak zrobili to pierwszy raz. Nie daje jej pieniędzy, ale płaci za rachunki, ostatnio wyrównał jej kartę kredytową do zera.

Shanes mówi, że czasem czuje się jak dziwka, ale nie żałuje, bo dzięki niemu jakoś reperuje dziury w studenckim budżecie, a nie wychodzi na ulicę jak zwykła prostytutka. Jak znajdzie sobie na stałe chłopaka to z tym skończy, a póki co to z przyjemnością poudaje dziewicę, jest tylko zdziwiona, że przez internet można zamówić paczkę, czyli 5 dziewiczych błonek za ok 100 dolców…

– czy pozbawianie dziewictwa jest fetyszem nie wiem, a tym bardziej jaką ma nazwę… ale operacyjne przywrócenie dziewictwa to hymenoplastyka – podsumowała jedna z pielęgniarek.

 

Część I. Wojna o wielkość penisa!

 

 

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*

POTWIERDŹ SWÓJ WIEK!

Na stronie czasem pojawiają się drastyczne treści, niecenzurowany język i wątki erotyczne przeznaczona jest wyłącznie dla osób dorosłych. Potwierdź, że masz ukończone 18 lat. .