panelarrow

Moje3po3

Blog: opowiadania, reportaże, proza życia

worek_z_pieniędzmi_funty

Zlecenie dla tajniaka. – cykl – Deszcz pieniędzy.

| 1 Comment

 

Jak dorobić w Anglii  dodatkowe pieniądze? Chwytać się dziwnych i niecodziennych zajęć.

Robienie za tajniaka to nie praca, to całkiem fajna przygoda, a przy okazji dostaje się dużo prezentów i można coś zarobić. Najważniejsze, aby nikt się nie domyślił, co robisz. Otrzymujesz zlecenie, przybywasz na wyznaczone miejsce i się dobrze bawisz. Najczęściej są to duże supermarkety, ekskluzywne sklepy, albo znane ośrodki rekreacyjne,  a ty jesteś podstawionym klientem. Zachowujesz jak gdyby nigdy nic i wnikliwie obserwujesz, co się dzieje wokół ciebie, czasem musisz trochę narozrabiać, aby sprawdzić jak reagują na trudnego klienta.

Nikt z pracowników lub pozostałych klientów nie może się domyślić, że jesteś w pracy. Musisz wyglądać dość niewinnie i przede wszystkim naturalnie. Zadania bywają skomplikowane, gdy sprawdzasz konkretną reakcję na jeden czynnik, ale generalnie to łatwizna. Zresztą czasem można obok listy zakupów, zrobić dyskretne odręczne notatki, udawać, że się gada przez telefon i nakręcić film, w szczególnych przypadkach maleńki obiektyw wystaje z torebki. Najważniejsze, aby cię nie nakryli, że robisz za tajemniczego klienta, wszystko musi być top secret!

Zajęcie to staje się coraz popularniejsze wśród emigrantów, tubylcy zarabiają w ten sposób od lat. Podobno około 50.000 takich służbowych wycieczek (Mystery Shopping) jest realizowane co ​​miesiąc w Wielkiej Brytanii, przynajmniej tak podaje Mystery Shopping Providers Association ( MSPA), a popyt na tajemniczych klientów rośnie. Najlepiej wspominam wizyty w Sainsbury, John Lewis, Michelin,Post Office i Metro Banku. Oczywiście wiele więcej nie powiem, bo trzeba trzymać język za zębami w ramach tajemnicy handlowej.

 

funty-angielskie3

 

Takie firmy na podstawie raportów „sklepowych tajniaków” oceniają swoje punkty sprzedaży czy obsługi, dość często określają dodatkowe premie pracownicze, a przede wszystkim identyfikują potrzeby szkoleniowe.  Generalnie robisz zakupy na zlecenie do wysokości ściśle wyznaczonej przez zleceniodawcę np. £30 czy £300, lub korzystasz z wyznaczonego serwisu np. odnowy biologicznej czy oddajesz auto do przeglądu, za to otrzymujesz zapłatę i w większości przypadków masz prawo zatrzymać towar.

W supermarketach bywają niskie limity np. 10-25 funtów, zazwyczaj jedna rzecz jest narzucona, dokładnie taka, którą najtrudniej w sklepie znaleźć, albo rzadko kupowana, abyś musiał dopytywać się u pracowników na sali. Taki zakup zwykle musi być związane z usługą lub rodzajem produktu, który sprzedawca chce sprawdzić. Wtedy jest zawsze podany scenariusz np. kupowanie czegoś z określonego działu lub nowej gamy produktów. Co do reszty to kupujesz, co potrzebujesz, bo wiesz, że towar zabierzesz do domu, najczęściej też zatrzymujesz kosmetyki, czy inne „sprawdzane” produkty.

 

funty-angielskie3

 

Rzeczniczka Jill ABA Spencer zdradza: „Mamy przypisać różne lokalizacje sklepu do każdego mystery shopper (tak nazywa się tu takich tajniaków) i obracać je tak, aby nigdy nie wrócili do tego samego sklepu w ciągu trzech miesięcy (…) Każdy dzień , a zazwyczaj spędzają nawet do ośmiu godzin odwiedzają od 5 do 10 sklepów , plus jeszcze godzinę lub dwie poświęcają na składanie szczegółowych raportów na temat każdego aspektu ich wizyty(…)  Za kupowanie w tajemnicy mogą zarobić do £ 155dziennie. Otrzymują również zwrot kosztów benzyny i pobyty w hotelach, a odszkodowanie za ich samochodem amortyzacji (…) Tymczasem w tajemnicy firmy kupują filmy wideo, które zostały zrobione podczas wizyty z ukrytej kamery zasadzone w butonierce lub torebce, można wtedy zarobić jeszcze więcej – około 300 funtów dziennie.”

Jak widać jak ktoś zaangażuje się na pełny etat to da się całkiem nieźle z tego żyć, bo dochód waha się w granicach £ 30,000 do £ 40,000rocznie, oczywiście nie obejmuje to wszystkich gratisów, jakie dostaje się w pracy. Można też dorabiać w ten sposób w dni wolne i całkiem na tym wyjść, jest to jednak dla ludzi, którzy lubią robić zakupy, albo nieźle bawić jak aktor na przedstawieniu. Niektórzy też traktują to jako sposób na darmowe życie, a inni jako sposób na oszczędzanie, w końcu mają chemię i jedzonko za friko.

Im dłużej jesteś tajniakiem i lepiej ci idzie, tym bardziej lukratywne zlecenia otrzymujesz. Z czasem żyje się na coraz wyższym poziomie, można liczyć na świetne ciuchy w bardzo drogich butikach, obżarstwo w najdroższych restauracjach, czy wylegiwanie się w luksusowych ośrodkach wypoczynkowych i pobyty w znanych hotelach.

Oczywiście trzeba bardzo uważać dla kogo się pracuje, bo na rynku pojawia się coraz więcej oszustów i firmy Mystery Shopping szybkie  i chętne są do składania obietnicy na gratisy , aby zachęcić swoich pracowników , nie zawsze jednak dotrzymują słowa i można dostać  tylko parę funtów za wizytę,  bo najczęściej płacą tylko £15 do £25 i zwrot np. za jeden posiłek lub koszty pobytu w hotelu. Zdarza się, że pracownicy nie otrzymują rekompensaty za podróż i otrzymują tylko £ 5 do £ 15 do wydania „na siebie” podczas każdej wizyty.

 

funty-angielskie3

 

Generalnie dominują zlecenia do lokalnych sklepów i kafejek, wydajesz cudze pieniążki i kupujesz, co ktoś zlecił, albo popijasz kawkę i kosztujesz jedzonka, a kto inny pokrywa rachunek. Poświęcasz 15-25 minut na wizytę, w zależności ile pytań ze sceneriusza masz do zadania. Później około kwadransa zajmuje spisanie raportu i uzupełnienia druczków, najczęsciej jest jeden – ile mil przejechałeś, aby za to też otrzymać pieniążki, za dojazd też się należy. W jedno popołudnie zaliczasz ok. 5, czasem 8 miejsc i wychodzisz na tym średnio £ 100-130, plus gratisy, czy zakupy do domu.

Zlecenia są różne, wiadomo, że najlepsze znikają najszybciej np. all-inclusive wycieczki do hoteli za granicą, są zazwyczaj rozchwytywane w ciągu 5-10 minut od ogłoszenia online. Obecnie najlepiej pracować dla sprawdzonego stałego klienta, jakiejś powiedzmy to „Tajemniczej Spółki”, w wolnym czasie bez otrzymania wynagrodzenia. Wtedy otrzymuje się pełny zwrot kosztów podróży i jak trzeba hotelu ( expenses) i prestiżowe gratisy „platynowy diner”, restauracje Mayfair, 5-gwiazdkowy hotel Ascot i tym podobne noclegi, i około £200-300 do wydania na własne zachcianki.

Nigdzie nie ma nic za darmo, po każdej wizycie pisanie szczegółowych raportów na temat wszystkiego, od jakości produktu czy usługi do poszczególnych interakcji z pracownikami, których trzeba szczegółowo opisać. Sklepowy tajniak musi być skoncentrowany, mieć dar do zauważania szczegółów i zapamiętać wszystkie detale, aby później odtworzyć dokładnie sytuację w raporcie.

 

Wszystkie reportaże z cyklu „Deszcz pieniędzy”

 

 

Udostępnij na:

One Comment

  1. jakby u nas tak można było zarabiac to całymi dniami siedziałabym w sklepach z ciuchami

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.



*